Modlitwa Pańska

Ubiegły czwartek. Liturgia mszalna przypomina z podziwem Eliasza:
Czyta się kilka minut
Bp Grzegorz Ryś / / Fot. Grażyna Makara
Bp Grzegorz Ryś / / Fot. Grażyna Makara

On głód na nich sprowadził... Słowem Pańskim zamknął niebo, z niego również trzy razy sprowadził ogień. Jakże wsławiony jesteś Eliaszu... Ty, który ze śmierci wskrzesiłeś zmarłego i słowem Najwyższego wyprowadziłeś go z otchłani”.

O Eliaszu mówimy zwykle, że był człowiekiem wielkiej modlitwy. Jego wielkość – co podkreśla ów tekst z Mądrości Syracha (Syr 48, 1nn) – była wielkością jego modlitwy. Jego „skuteczność” była skutecznością jego modlitwy. To modlitwą Eliasz zamknął niebo. I na modlitwie wskrzesił zmarłego. W taki sposób opisuje wielkość Eliasza św. Jakub w swoim liście: „Eliasz był człowiekiem podobnym do nas, i modlił się usilnie, by deszcz nie padał. I nie padał deszcz przez trzy lata i sześć miesięcy” (Jk 5, 17).

Syrach również to stwierdza, ale i objaśnia: precyzyjnie wskazuje na „mechanizm” skutecznej modlitwy Eliasza. Eliasz nie zamknął nieba (na trzy i pół roku!) swoim słowem; nie swoim słowem sprowadził też zeń ogień. I nie swoim słowem wskrzesił zmarłego syna wdowy z Sarepty Sydońskiej. Jego słowo nie miało takiej mocy. Podobnie jak nasze słowo nie ma takiej mocy. Eliasz zamknął niebo Słowem Pańskim. Umarłego wskrzesił Słowem Najwyższego. Modlitwa Eliasza była mocna mocą Słowa Bożego. Bo Ono jest mocne. Stwórcze. Ożywiające. Uruchamiające. Bóg nie mówi po to, by sobie „pogadać”. On chce zmieniać – i zmienia – rzeczywistość. Naszą modlitwą pełną Jego Słowa. To Słowo Boga nie wraca do Niego bezowocne – zanim nie osiągnie tego, co zamierzył (por. Iz 55, 11).

Myślę, że w tej intuicji kryje się także wyczucie szczególnego znaczenia modlitwy „Ojcze nasz” – nazywamy ją „Modlitwą Pańską”. Jest ona Słowem Boga przekazanym nam ustami wcielonego Syna Bożego. Kiedy czynimy je naszym słowem – kiedy je potwierdzamy końcowym „Amen” – otwieramy się na mocne działanie Pana. Pan chce – i ma moc – rzeczywiście sprawić wszystko to, o co prosimy w tej modlitwie. Właśnie to chce w nas sprawić. Chce sprawić, że Jego Imię będzie przez nas uświęcone, nie będzie ani w nas, ani przez nas bezczeszczone (por. Ez 36, 23); chce sprawić, że wejdziemy do Jego Królestwa; że Jego wola stanie się naszym pokarmem (jak była w życiu Jezusa); odkryjemy w sobie umiejętność przebaczania i proszenia o przebaczenie; nie będziemy „dawać miejsca diabłu” – brnąc dobrowolnie w pokusy. Bóg – Ojciec – uczyni nas naprawdę swoimi dziećmi, a względem siebie nawzajem siostrami i braćmi, którzy – również na modlitwie – nie potrafią egoistycznie myśleć jedynie o sobie, ale zawsze myślą i mówią w liczbie mnogiej (widząc potrzeby całej rodziny): Ojcze nasz... daj nam... odpuść nam... zbaw nas!

Modlitwa Pańska jest obietnicą. Z pokryciem. Modlitwa Pańska – jak widać – nie tylko objawia, kim jest Bóg, i kim my jesteśmy w relacji do Niego. Objawia – to znaczy nie tylko „informuje” o tym, ale sprawia to – mocą Słowa Bożego, a nie ludzkiego wielomówstwa.

Właśnie dlatego papież Franciszek w swojej pierwszej encyklice stwierdza wyraźnie, że „Ojcze nasz” jest pierwszym i najważniejszym „tekstem”, jaki trzeba przekazać komuś, kogo chcemy wprowadzić w chrześcijaństwo. Nie dziesięć przykazań, nie katechizm, ale „Ojcze nasz”. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 26/2016