Reklama

Mit smoleński

03.04.2017
Czyta się kilka minut
W materii katastrof lotniczych dziś u nas ekspertami są wszyscy lub prawie wszyscy. Ja nie jestem. Wiem tyle, ile dowiaduję się z mediów.
N

Na temat katastrofy smoleńskiej czytam z uwagą wszystko, co wpadnie mi w ręce, lecz nie jestem tak szalony, żeby coś twierdzić lub nie twierdzić. To, co do tej pory jest dostępne – więc raport Komisji Jerzego Millera, ustalenia MAK, komentarze Macieja Laska, aż po ujawnione przez Witolda Gadowskiego zwierzenia byłego oficera Mosadu Juvala Aviva (widział tajne dokumenty wskazujące na to, że „za tą katastrofą stoi Moskwa”) itd. – to według informacji Antoniego Macierewicza bynajmniej nie wszystko. Minister obrony zapowiada nowe, rewelacyjne dane, które wkrótce ma ujawnić. Świadom własnej niewiedzy, myślę sobie: niech marszałek Karczewski z Radosławem Sikorskim się spierają, ja nie czuję się na tyle kompetentny, by w sprawie katastrofy na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj głos zabierać.

A głosów jest wiele. Uznanie za pewną jednej z hipotez zaczęto nawet określać mianem „religii...

3977

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]