Memister Gowin i dyktat populizmu

„Nie jestem szczęśliwy, że ministrom i wiceministrom trzeba łatać ich budżety domowe premiami. Lepszym rozwiązaniem byłoby porozumienie się z opozycją, że od następnej kadencji wynagrodzenia wzrastają”.
Czyta się kilka minut

Tego zdania, wypowiedzianego w Radiu Zet przez Jarosława Gowina, nikt nie pamięta. I nic dziwnego: w tym samym wywiadzie szef resortu nauki powiedział, że gdy był ministrem sprawiedliwości, „czasami nie starczało do pierwszego”, spełniając tym samym marzenie opozycji, satyryków i twórców memów.

Gowin ośmieszył w ten sposób słuszny postulat podniesienia pensji najwyższych urzędników. Ośmieszył, bo współrządzi krajem, w którym mediana zarobków wynosi 2,5 tys. zł na rękę. Słuszny, bo pensje szefów i wiceszefów resortów, odpowiedzialnych za milionowe budżety i strategie rozwoju dużego kraju, są skandalicznie niskie w porównaniu z uposażeniami specjalistów i zarządzających na tzw. wolnym rynku; bo ta sytuacja sprzyja negatywnej selekcji do administracji rządowej; bo albo ugruntuje patologiczny system „dokarmiania” ministrów, m.in. wspomnianymi premiami, albo przeciwnie: spowoduje falę populizmu, czyli obcinania na pokaz wszelkich dodatkowych apanaży, co zdążył już zapowiedzieć premier Morawiecki.

„Powinni dostawać minimalne wynagrodzenie, powinni być traktowani jak zwykły pracownik w zakładzie” – to bodaj najłagodniejszy komentarz do słów ministra na forum jednego z tabloidów, których populistyczny dyktat wyznacza od lat politykę państwa w tej kwestii.

Wypowiedź Gowina tylko ten dyktat umacnia. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 11/2018