Maryja w dżinsach

W kościele św. Klemensa w Drolshagen w Nadrenii Północnej zawisł obraz, który wzbudził sensację w europejskich mediach i wzburzył część wiernych.
Czyta się kilka minut
 / PARAFIA ŚW. KLEMENSA W DROLSHAGEN / MATERIAŁY PRASOWE
/ PARAFIA ŚW. KLEMENSA W DROLSHAGEN / MATERIAŁY PRASOWE

Maryja w dżinsach”, jak powszechnie go nazwano, przedstawia Matkę Bożą stojącą na drabinie pod krzyżem. Wręcza św. Tomaszowi Apostołowi pasek od swojej sukni, jako dowód wniebowzięcia (również w nie św. Tomasz miał wątpić według apokryfu). Proboszcz Markus Leber tłumaczył: „Utknęliśmy w XIX-wiecznym wyobrażeniu na temat wyglądu Matki Bożej. Warto pamiętać, że była zwykłym człowiekiem, naszą siostrą w wierze”. Artysta, u którego Leber zamówił obrazy do wyremontowanego kościoła, Thomas Jessen, sam jest katolikiem o dość konserwatywnych poglądach i uznanym dorobku. Wyjaśnił tylko, że jego sztuka „nie ma na celu prowokowania. Oferuje autentyczny obraz, autentyczną postać, autentyczną scenę”. Dżinsy są tu najmniej ważne, dopowiedzmy. ©(P)

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 24/2021