Maryja w dżinsach”, jak powszechnie go nazwano, przedstawia Matkę Bożą stojącą na drabinie pod krzyżem. Wręcza św. Tomaszowi Apostołowi pasek od swojej sukni, jako dowód wniebowzięcia (również w nie św. Tomasz miał wątpić według apokryfu). Proboszcz Markus Leber tłumaczył: „Utknęliśmy w XIX-wiecznym wyobrażeniu na temat wyglądu Matki Bożej. Warto pamiętać, że była zwykłym człowiekiem, naszą siostrą w wierze”. Artysta, u którego Leber zamówił obrazy do wyremontowanego kościoła, Thomas Jessen, sam jest katolikiem o dość konserwatywnych poglądach i uznanym dorobku. Wyjaśnił tylko, że jego sztuka „nie ma na celu prowokowania. Oferuje autentyczny obraz, autentyczną postać, autentyczną scenę”. Dżinsy są tu najmniej ważne, dopowiedzmy. ©(P)
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















