Tu nie ma przesady: María Corina Machado to jedna z najważniejszych postaci w walce o demokrację w jej ojczyźnie.
Urodzona w Caracas w 1967 r., ukończyła inżynierię przemysłową na Uniwersytecie Katolickim Andrés Bello, a następnie studia z finansów w Instytucie Wyższych Studiów Zarządzania. Uczestniczyła także w programie dla światowych liderów na Uniwersytecie Yale w USA.
María Corina Machado i jej sprzeciw wobec autorytaryzmu
Miała 25 lat, gdy założyła fundację „Atenea”, pomagającą dzieciom z ubogich dzielnic Caracas. W 2002 r. współtworzyła organizację „Súmate”, monitorującą uczciwość wyborów i wspierającą obywatelskie zaangażowanie.
To właśnie działalność w „Súmate” uczyniła ją jedną z głównych twarzy opozycji wobec prezydenta Wenezueli Hugo Cháveza. Machado współorganizowała referendum z 2004 r., w którym obywatele po raz pierwszy mogli wyrazić sprzeciw wobec jego autorytarnych rządów.
W 2010 r. została wybrana do Zgromadzenia Narodowego ze stanu Miranda; poparcie, jakie przy tym otrzymała, należało do najwyższych w całym kraju. Dwa lata później wzięła udział w prawyborach opozycji, zajmując trzecie miejsce. Wkrótce została pozbawiona mandatu po tym, jak potępiła łamanie praw człowieka przez władze Wenezueli. Reżim oskarżył ją o zdradę stanu, a ona sama wielokrotnie była celem gróźb i ataków.
Niekwestionowana liderka wenezuelskiej opozycji
Nadzieją dla wielu, bardzo wielu rodaków stała się w 2023 r., gdy wygrała prawybory na kandydata opozycji w wyborach prezydenckich zaplanowanych na 2024 r. Zdobyła w nich rekordowe 92,5 proc. głosów, co uczyniło ją bezsprzeczną liderką antyrządowego ruchu. Władze odpowiedziały na to, zakazując jej na 15 lat kandydowania w wyborach.
Mimo represji, Machado kontynuowała działalność, wspierając w 2024 r. kandydata opozycji Edmundo Gonzáleza Urrutię, który niejako „zastąpił” ją w tych wyborach. Podróżowała po kraju mimo zakazów, organizując masowe wiece i apelując o pokojową zmianę władzy. Po aresztowaniu współpracowników i groźbach ze strony służb zmuszona była się ukrywać.
Czy Nobel ochroni Maríę Corinę Machado przed represjami?
Wenezuelczycy wierzą, że Pokojowa Nagroda Nobla dla Maríi Coriny Machado może realnie wpłynąć na sytuację w ich kraju. Dla wielu obywateli to sygnał, że świat ponownie zwraca uwagę na trwającą od lat walkę o demokrację. Mają nadzieję, że ta nagroda wzmocni presję na reżim, co, być może, stworzy rodzaj „parasola ochronnego” dla Machado przed dalszymi represjami.
Decyzja Komitetu Noblowskiego, choć przywraca temat Wenezueli do globalnej debaty, nie daje jednak Wenezuelczykom nadziei na szybki powrót demokracji w kraju.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















