María Corina Machado od lat jest liderką opozycji wobec socjalistycznego reżimu Nicolása Maduro. W zeszłorocznych prawyborach, przeprowadzonych przez opozycję, zdobyła ponad 92,5 proc. głosów. Uznana jednak za zagrożenie dla wenezuelskiej dyktatury, nie została dopuszczona do kandydowania w wyborach prezydenckich, które odbyły się 28 lipca tego roku. Jej kariera polityczna sięga początku lat dwutysięcznych, kiedy to, jako jedna z niewielu, otwarcie sprzeciwiała się reformom wprowadzanym od 2009 r. przez przywódcę socjalistycznej rewolucji Hugo Cháveza.
María Corina Machado rzuca wyzwanie reżimowi Wenezueli
Pochodząca z Caracas María Corina Machado studiowała inżynierię przemysłową na Uniwersytecie Katolickim Andrés Bello. Po studiach specjalizowała się w finansach, pracując w prestiżowym Instytucie Wyższych Studiów Zarządzania (IESA), oraz wykładała zarządzanie zasobami ludzkimi na macierzystej uczelni. Była także uczestniczką programu Yale Fellow Program dla wschodzących światowych liderów na Uniwersytecie Yale.
W wieku 25 lat Machado założyła fundację Atenea, której celem była pomoc dzieciom w trudnej sytuacji z Caracas. W 2002 r., mając 35 lat, współzałożyła organizację pozarządową Súmate, zajmującą się monitorowaniem uczciwości wyborów i promowaniem zaangażowania obywateli w polityce. Súmate odegrała kluczową rolę w zorganizowaniu referendum przeciwko ówczesnemu prezydentowi Hugo Chávezowi w 2004 r. Choć Chávez utrzymał się przy władzy, działania Machado przyciągnęły uwagę zarówno jej zwolenników, jak i przeciwników.
W 2010 r. Machado została wybrana na deputowaną do Zgromadzenia Narodowego ze stanu Miranda, zdobywając rekordowe poparcie w skali kraju. Jej wystąpienia niejednokrotnie były traktowane jako wyzwanie rzucone Chávezowi. Do historii przeszedł moment, gdy socjalistyczny prezydent pogardliwie powiedział do Machado: „Aguilas no cazan moscas” – orły nie polują na muchy. To doskonały przykład napięć między liderami.
Machado ma zakaz opuszczania kraju, trójka jej dzieci przebywa na emigracji
W 2012 r. Machado po raz pierwszy kandydowała na prezydentkę, zajmując trzecie miejsce w prawyborach opozycji. Wkrótce potem, po przyjęciu roli ambasadorki w Organizacji Państw Amerykańskich (OEA) za zgłaszanie naruszeń praw człowieka i zabójstw młodych protestujących w Wenezueli, została pozbawiona mandatu w Zgromadzeniu Narodowym. Rząd oskarżył ją o zdradę stanu i rzekome plany zamachu. Machado wielokrotnie zaprzeczała zarzutom. W 2013 r. została pobita przez wrogich jej posłów w wenezuelskim parlamencie.
Machado ma zakaz opuszczania kraju, a trójka jej dzieci ze względów bezpieczeństwa od lat przebywa na emigracji. Mimo zarzutów reżimu, oskarżającego ją o oderwanie od realiów życia Wenezuelczyków, zdobyła blisko 3 miliony głosów w prawyborach w październiku 2023 r. Zakaz kandydowania i sprawowania funkcji publicznych, nałożony na nią przez władze na 15 lat, zdaje się jedynie wzmacniać jej pozycję jako liderki walczącej o „odrodzenie i wyzwolenie” Wenezueli.
Nicolás Maduro fałszuje wybory prezydenckie
W czasie tegorocznej kampanii wyborczej, mimo iż sama nie była kandydatką, przemierzała Wenezuelę, nakłaniając obywateli do wzięcia udziału w wyborach i oddania głosu na Edmundo Gonzáleza Urrutię. Na organizowane przez nią wiece przybywały tłumy, choć o prowadzonej przez opozycję kampanii w oficjalnych mediach nie podawano żadnych wiadomości, a liderce zabroniono używać transportu lotniczego do podróżowania po kraju.
María Corina Machado przez cały czas trwania kampanii komunikowała się z obywatelami za pomocą mediów społecznościowych, z których Wenezuelczycy dowiadywali się o planowanych spotkaniach i wiecach. Opozycja wielokrotnie zgłaszała, że osoby zaangażowane w kampanię, choćby udzielające noclegu sztabowi Gonzáleza Urrutii (w tym Corinie Machado) były aresztowane i do dziś miejsce ich przetrzymywania pozostaje nieznane.
Według Krajowej Rady Wyborczej tegoroczne wybory wygrał po raz trzeci z rzędu Nicolás Maduro. Wraz z ogłoszeniem oficjalnych wyników tegorocznych wyborów rozpoczęły się protesty, a Corina Machado zachęca do masowego, pacyfistycznego sprzeciwu. Po fali aresztowań opozycjonistów María Corina Machado, ze względów bezpieczeństwa, była zmuszona do ukrywania się i odwołania publicznych wystąpień.
Wygrywa opozycjonista González
Edmundo González Urrutia jest wenezuelskim specjalistą ds. międzynarodowych, byłym dyplomatą i wykładowcą. Pełni również funkcję przewodniczącego koalicji opozycyjnej Stołu Jedności Demokratycznej (Mesa de la Unidad Democrática). González, który w przeszłości reprezentował Wenezuelę jako ambasador w Algierii (1991-1993) podczas drugiej kadencji prezydenta Carlosa Andrésa Péreza oraz w Argentynie (1998-2002) za rządów Rafaela Caldera i Hugo Cháveza, odegrał kluczową rolę jako mediator przy włączaniu Wenezueli do Mercosur – międzynarodowej organizacji gospodarczej, zrzeszającej część państw latynoamerykańskich.
Po decyzji Krajowej Rady Wyborczej, która uniemożliwiła kandydowanie Corinie Yoris – pierwszej wytypowanej przez wenezuelską opozycję kandydatce na prezydentkę (po tym jak Corina Machado nie została dopuszczona do udziału w wyborach) – González został przez demokratyczną opozycję jednogłośnie wybrany na kandydata.
Pierwszy raport Krajowej Rady Wyborczej, opublikowany przed zakończeniem pełnego liczenia głosów, wskazywał na drugą pozycję Gonzáleza z wynikiem 44,20 procent. Natomiast według opozycyjnego komitetu wyborczego „Con Venezuela”, opartego na zebranych protokołach i danych z trzech niezależnych od siebie badań exit poll, González uzyskał 67 proc. głosów, co pozwoliło mu ogłosić się zwycięzcą.
Prezydent elekt musi uciekać z Wenezueli
Wynik ten został uznany przez szereg państw, w tym Argentynę, Kostarykę, Ekwador, Stany Zjednoczone, Panamę, Peru oraz Urugwaj, jak również przez wenezuelski Sąd Najwyższy na uchodźstwie, międzynarodowego obserwatora oraz Centrum Cartera, które wyraziło obawy związane z potencjalnymi nieprawidłowościami wyborczymi.
Mimo to prezydent Nicolás Maduro nie uznał swojej porażki i złożył wniosek do Sądu Najwyższego o potwierdzenie oficjalnych wyników. Wenezuelska prokuratura wydała nakaz aresztowania Gonzáleza, zarzucając mu m.in. „uzurpację funkcji, udział w organizacji przestępczej, sabotaż, spisek, fałszowanie dokumentów publicznych oraz podżeganie do nieposłuszeństwa wobec prawa”. 7 września 2024 r. González opuścił Wenezuelę, udając się do Hiszpanii, gdzie obecnie ubiega się o azyl polityczny.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















