W sobotę na ulicach Caracas, stolicy Wenezueli, odbyły się dwie równoległe demonstracje. Jedna była skupiona wokół aktualnego prezydenta socjalistycznego reżimu, Nicolása Maduro, który nadal nie uznaje swojej porażki w wyborach prezydenckich (odbyły się tydzień temu, 28 lipca). Wypełnione przez jego zwolenników ulice zabarwiły się na czerwono. Maduro ogłosił, że od zeszłej niedzieli zatrzymano już ponad 2 tysiące demonstrantów z opozycji, która podważa wyniki ogłoszone przez Krajową Radę Wyborczą (Consejo Nacional Electoral). Zgodnie z nimi prezydent miał pokonać kandydata opozycji Edmunda Gonzáleza, zdobywając 51,2 proc. głosów. CNE jest jednak organem kontrolowanym przez rząd i działa zgodnie z obowiązującą propagandą. Maduro zapowiedział, że aresztowani zostaną osadzeni w dwóch więzieniach, w Tocorón i Tocuyito, które będą gotowe na ich przyjęcie już za niecałe dwa tygodnie. „Tym razem im nie darujemy” – zapewnił.
W demonstracji rządowej wzięły udział osoby współpracujące z reżimem, „Motorizados”, czyli uzbrojona i opłacana przez Maduro partyzantka, oraz garstka tych, którzy nadal wierzą w sens socjalistycznej rewolucji. Zdecydowana większość mieszkańców Caracas pojawiła się jednak na kontrdemonstracji, zorganizowanej przez rzeczywistego zwycięzcę tych wyborów, Edmunda Gonzáleza, oraz ikonę opozycji, Maríe Corinę Machado, która jeszcze w czwartek informowała na swoich profilach w mediach społecznościowych, że musi ukrywać się z obawy o własne życie. „Nie boimy się! Nie boimy się!” – skandowali ubrani na biało Wenezuelczycy, licznie zebrani na głównej ulicy dzielnicy Las Mercedes.
Do soboty opozycji udało się uzyskać dostęp do protokołów końcowych 80 proc. komisji wyborczych (24 532 lokali). Wszystkie wskazują na miażdżącą przewagę Edmundo Gonzáleza. Według zebranych przez opozycję danych zdobył on poparcie 70 proc. wyborców. We wspólnym oświadczeniu, skierowanym do władz Wenezueli, siedem państw europejskich wyraziło „wielkie zaniepokojenie sytuacją po wyborach prezydenckich w ostatnią niedzielę”. Domagają się ujawnienia wszystkich protokołów komisji wyborczych i uznania zwycięstwa opozycji. Jest wśród nich także Polska.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















