Reklama

Mały bąbel, duża mina i opóźniony zapalnik

13.03.2005
Czyta się kilka minut
To, co dzieje się z polską gospodarką od czasów ujawnienia sławetnej dziury Bauca, czyli od lata 2001 roku, przyprawia wielu ludzi o ból głowy.
N

No bo jak to jest? Przy zasadniczo niezmienionych problemach strukturalnych finansów publicznych, deficyt raz ma wagę młyńskiego kamienia, ciągnąc rynek walutowy i rynek długu na dno, a innym razem nie przeszkadza ani złotemu, ani cenom obligacji piąć się na oszałamiające szczyty. Dlaczego inwestorzy przestraszeni nierównowagą budżetową zwiewają z Polski na wyprzódki, przyprawiając ludzi z kredytami hipotecznymi w euro o palpitacje serca, po to, by już za chwilę walić do nas drzwiami i oknami, fundując nam tanie wakacje za granicą? Dlaczego te kilkadziesiąt miliardów złotych rocznie, potrzebnych na zatkanie dziury budżetowej, rząd musi z trudem pożyczać na 8 proc., a za moment kupujący nasze obligacje zadowalają się już tylko 5 proc.? O co tu chodzi? Czy z polską gospodarką jest źle, czy dobrze? Czy rynek finansowy nieracjonalnie i z niskiej żądzy zysku destabilizuje...

22140

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]