Małpy Wschodu i Zachodu

Gwałtowna reakcja naukowego eksperta Prawa i Sprawiedliwości na tablicę umieszczoną w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie, a przedstawiającą schematycznie ujęte sylwetki pary małp wąskonosych – skłania do garści spostrzeżeń.
Czyta się kilka minut

Jak powszechnie wiadomo, nawet tym, którzy do muzeów nie chadzają, tablica owa wedle eksperta jest, a raczej była – bowiem muzeum rzecz wyniosło na zaplecze – „promocją pornografii i pedofilii”. Sprawą zajmuje się prokurator czterdziestomilionowego kraju we wschodnim środku Europy. Oto „promocja” ta – wedle eksperta – ma polegać na oznakowaniu, takoż schematycznym, bo kropkami, szczególnie wrażliwych na dotyk miejsc na ciałach małp tu wspomnianych. Nie ulega kwestii – do tego opinia publiczna już się zdążyła przyzwyczaić – iż eksperci naukowi PiS widzą i czują inaczej niż eksperci innego chowu.

Nie ulega żadnej kwestii, że wskazywanie – zwłaszcza małpom, a osobliwie małpom wąskonosym, wyposażonym w ogromne mózgi i zaawansowane systemy nerwowe – miejsc w ich ciałach na dotyk wrażliwych nie może być dla nich nowiną. Rzec trzeba, że małpy wąskonose są w tych sprawach oblatane jak żadne inne stworzenia boże. Są to tematy zbadane i omówione przez małpy małe, duże, młode i stare, oraz pramałpy – po wielokroć. Są to zagadnienia – tak to ujmijmy – omawiane przez nie na bieżąco, odkąd małpy te nabyły umiejętności omawiania. Słowem: nie może być tu mowy o promocji czegokolwiek, bowiem przy całym szacunku dla polskich promotorów nauki – sprawę wypromowano już bardzo dawno. Pornografia ani pedofilia nie mają tu nic do rzeczy. Stosowniejszy byłby zarzut, iż Centrum Nauki Kopernik wydaje pieniądze na eksponaty, których tematyka jest już szeroko zapoznana i nie tyle zalazła sadzą, co opleciona jest taką mnogością interpretacji, że załatwienie tematu za pomocą kropek na tablicy poglądowej jest dziełem skrajnie nieodkrywczym kopernikańsko.

Oto – dla przykładu – znacznie ciekawszym eksponatem byłoby wskazanie miejsc wrażliwych dotykowo u chrząszczy. Pobieżna orientacja daje przypuszczenie, że w przypadku tych owadów kropkę umieszczono by w okolicach pokładełka teleskopowego – to wtręt dla zaspokojenia zdrowej ciekawości czytelnika. Należy uznać, że wedle logiki ekspertów PiS – byłaby to jednak widoma promocja zoofilii. Jest to pewnik niepodlegający dyskusji i w umiarkowanie efektowny sposób ją zamykający.

Jest jednak w całej sprawie pewien smaczek, sumujący stosunek wspomnianego tu eksperta naukowego PiS, a przy okazji posła do Parlamentu Europejskiego z siedzibą w Brukseli, do zagadnień związanych z cielesnością w różnych miejscach Europy. W Brukseli znajdujemy bez trudu wizerunek siusiającego chłopca i jest to symbol owego miasta. Figurka stoi na ulicy nie od dziś. Nie jest ona schematem, a wręcz przeciwnie, co więcej: nazywa się Manneken Pis. Ów pomnik jest doprawdy skrojony na miarę pisowskiej eksperckości i widzenia, idealnym pretekstem do demonstracji dla zwolenników tej zdumiewającej organizacji, jest też wielkim tematem dla polskiej prokuratury, która ma najpewniej międzynarodowe uprawnienia do ścigania promocji pornografii i pedofilii. Skandaliczna bierność europrofesora wobec tej skandalicznej figurki, brak żarliwej filipiki i zaniechanie zawiadomienia organów ścigania daje asumpt do stwierdzenia, że ów ekspert inaczej sobie poczyna wśród małp wąskonosych Zachodu, a inaczej zgoła wobec małpek ze Wschodu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 46/2013