Malaria: czy komary rozniosą szczepionkę?

Eksperyment medyczny pokazał, że komary mogłyby pomóc walczyć z malarią. Jeśli zarażą nas niegroźnym dla nas pasożytem, to nasz organizm dobrze przygotuje się na infekcję aktywnym patogenem.
Czyta się kilka minut
Samica komara (Culex pipiens) // Fot. Kim Taylor / B&EW
Samica komara (Culex pipiens) // Fot. Kim Taylor / B&EW

Każdego dnia na świecie z powodu malarii umiera przeszło tysiąc dzieci przed 5. rokiem życia. Chorobą rocznie zaraża się 250 mln osób, a liczba ofiar sięga 600 tys. – dzieci do lat 5 są najbardziej narażone.

Choroba zwana malarią

Za wywołanie objawów u ludzi odpowiada zakażenie protistem z rodzaju zarodźców, który cykl rozwojowy rozpoczyna u komarów. Gdy owady te przeniosą komórki zarodźca malarii do ludzkiego krwiobiegu, patogen trafia do komórek wątroby, gdzie dojrzewa i zaczyna się mnożyć. Potem atakuje czerwone krwinki. Nawet ci pacjenci, u których zastosowano skuteczne leczenie, mogą zmagać się z poważnymi powikłaniami.

Od kilku lat dostępne są szczepionki, których skuteczność sięga 75 proc. w ciągu roku od podania (potem wymagają szczepień przypominających). Zawierają fragment białka zarodźca mobilizującego układ odpornościowy do produkcji przeciwciał, powstrzymujących patogen przed zadomowieniem się w wątrobie.

Walka z malarią przy pomocy komarów

Testuje się też inne pomysły zapobiegania chorobie, a większość opiera się na prześladowaniach komarów – niszczeniu ich siedlisk, zakażaniu ich niebezpiecznymi dla nich patogenami czy ograniczaniu im możliwości reprodukcji. W najnowszym wydaniu czasopisma „NEJM” opisano jeszcze jeden pomysł na walkę z malarią z udziałem komarów – tym razem dla nich niegroźny.

W eksperymencie wzięło udział przeszło 40 osób i 50 komarów – od tych pierwszych uzyskano świadomą zgodę. Komary zainfekowano zmodyfikowanymi wersjami zarodźca, które przestawały się rozwijać w organizmie człowieka po kilku dniach. 

Uczestnicy eksperymentu byli więc najpierw wystawiani na ataki komarów z niegroźnym zarodźcem, a po kilku tygodniach – na komary przenoszące aktywną formę patogenu. Jeden ze zmodyfikowanych wariantów patogenu okazał się zapobiegać z 89-procentową skutecznością rozwojowi choroby po kontakcie z aktywnym zarodźcem. Efekt uboczny szczepienia – ślady po ugryzieniu komarów.

Oczywiście, do zastosowania tej procedury na masową skalę droga bardzo daleka, ale badanie udowodniło, że ta strategia walki z malarią ma potencjał.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 48/2024