List w butelce

Umiejętności muzealnych konserwatorów dobrze ilustruje historia ubiegłorocznego znaleziska. W kwietniu 2009 r. w jednej ze ścian budynku Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Oświęcimiu robotnicy znaleźli zakorkowaną butelkę z listem. Widniała w nim następująca treść:
Czyta się kilka minut
List zostawiony przez więźniów Auschwitz i jego kopia stworzona przez pracownię konserwatorską Muzeum Auschwitz-Birkenau / fot. Tomasz Żurek / Inimaga /
List zostawiony przez więźniów Auschwitz i jego kopia stworzona przez pracownię konserwatorską Muzeum Auschwitz-Birkenau / fot. Tomasz Żurek / Inimaga /

"Obóz koncentracyjny Oświęcim

dnia 20.IX.44

Schron przeciwlotniczy dla obsługi T.W.L. Budowali go więźniowie:

No 121313 Jankowiak Bronisław z Poznania

130208 Dubla Stanisław z Łaskowic

pow. Tarnów

131491 Jasik Jan z pod Radomia

145664 Sobczak Wacław z pod Konina

151090 Czekalski Karol z Łodzi

157582 Białobrzeski Waldemar z Ostrołęki

A 12063 Veissid Albert z Lyon (Francja)".

List został napisany ołówkiem, na kawałku szarego papieru, prawdopodobnie oderwanego z worka po cemencie. Po 65 latach papier zszarzał, na brzegach skruszał, pokrył się drobnymi zabrudzeniami i gdzieniegdzie grzybem. Rektor uczelni przekazał oryginał do Muzeum. W miejscu jego odnalezienia pokazywana będzie kopia wykonana w muzealnej pracowni konserwatorskiej.

- Pracę nad kopią rozpoczęliśmy od wyprodukowania papieru, ponieważ identycznego nie mogliśmy nigdzie znaleźć - opowiada Mirosław Maciaszczyk, konserwator z pracowni, który kierował zespołem przygotowującym kopię. - Masę papierową traktowaliśmy różnymi odczynnikami, metodą prób i błędów otrzymując pożądaną fakturę i kolor. Później pojawił się problem doboru odpowiedniego ołówka. Dzisiejsze ołówki piszą inaczej niż te z czasów wojny, mają inny skład grafitu, inny połysk, a starych ołówków przecież nie mamy. Była jeszcze kwestia zabrudzeń, które również zdecydowaliśmy się nanieść na papier. Do tego przetarcia, ślady grzybów. Wszystko to musieliśmy wykonać w pracowni.

Podczas przekazywania kopii listu rektorowi PWSZ Mirosław Maciaszczyk położył razem oryginał (na zdjęciu na górze) i kopię. Dla laika były nie do odróżnienia. Na kopii widniały nawet ślady po wapnie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 04/2010

Artykuł pochodzi z dodatku Pamięć Auschwitz (4/2010)