Reklama

Lewandowski, czyli człowieku, możesz wszystko

Lewandowski, czyli człowieku, możesz wszystko

23.08.2020
Czyta się kilka minut
Polski piłkarz zwycięzcą Ligi Mistrzów. Więcej w klubowej piłce osiągnąć już nie można. O czym myślał, kiedy po ostatnim gwizdku klęczał na murawie?
Robert Lewandowski w walce z obrońcą PSG Marquinhosem, finał Ligi Mistrzów, Lizbona, 23 sierpnia 2020 r. / Fot. MATTHEW CHILDS / AFP / EAST NEWS
T

Ta historia mogła się potoczyć kompletnie inaczej. Kiedy w warszawskiej Legii uznawali, że chłopak nie ma zdrowia do wielkiej piłki, mógł się załamać albo - jak tylu innych młodych zawodników w podobnej sytuacji - zadowolić byle czym. Kiedy w poznańskim Lechu mówiło się o jego zagranicznym transferze, mógł trafić nie do Borussii Dortmund, a do londyńskiego Tottenhamu np., tam zaś - na karuzeli zmian trenerów i generalnie prześladującej klub niemożności - zatrzymać się w rozwoju. Po wyjeździe za granicę mógł także nie przełamać polskiego kompleksu, o którym sam wielokrotnie mówił: poczucia, że z definicji, jako przybysz znad Wisły, jest kimś gorszym od rywali do miejsca w podstawowym składzie. Mógł mieć gorszego agenta, nastawionego raczej na własny szybki zysk, niż na rzeczywiste dobro zawodnika. Mógł trafić na inną życiową partnerkę („To jest etykietka, która...

14710

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Dzięki fenomenalnej grze Lewandowskiego jesteśmy rozpoznawalni na świecie i kojarzeni z jego talentem i pracowitością. Szacunek z jakim mówią o nim najlepsi trenerzy jest również powodem do dumy z naszego rodaka. I jego uśmiech podsumowujący udane zagranie czy bramkę pokazuje wyraźnie, że piłka go po prostu cieszy. Młodzi uczcie się od Lewego!

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]