Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Kwestia dziurki

Kwestia dziurki

14.10.2016
Czyta się kilka minut
Jeśli chodzi o bajgle, to choć na fali mody wróciły do Krakowa po długim tournée w Izraelu i żydowskich dzielnicach Ameryki, w istocie znam tylko jedno miejsce, skąd mam ochotę je brać.
Fot. Facetznozem.blogspot.com
Fot. Facetznozem.blogspot.com
N

Nie umiem pić spirytusu. Próbuję co jakiś czas, od liceum, i nie wchodzi. Oblewam egzamin z polskości, Wajda mi to zrobił. Mówcie, co chcecie, o uczestnictwie we wspólnocie, o nowoczesnych patriotyzmach, płaceniu podatków i zbieraniu psich kup (gdybym miał psa), ale nic we mnie nie wykasuje tamtej sceny. Zarażać metaforą, w jeden obraz czy frazę ścisnąć doświadczenie wielu – i to tak, że pozostaje czytelne nawet, kiedy kontekst już dawno jest martwy. Trudno nawet mówić, że na tym polega „wielkość” zmarłego artysty, po prostu to jest jego robota, poiesis. Mało spotyka się takich robociarzy z prawdziwego zdarzenia. Szczególnie gdy nie tylko potrafią opowiedzieć zgromadzonym wokół to, co przeżyli, ale i to dojrzeć, oblec w ciało to, czego jeszcze sami nie odczuwają,

O profetycznym aspekcie swojej roboty Wajda mówił wprost w wywiadzie na tych łamach kilka miesięcy temu. Nie wierzę...

6096

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Dla mnie istotne są smaki dzieciństwa spędzonego we wschodnim pożydowskim miasteczku,w którym całe lata kupowało się w piątkowy wieczór żydowskie, chrupiące bajgle. Palce lizać!Te krakowskie do nich się nie umywają. Pamiętam wypady na żydowski kirkut, próby odszyfrowania tajemniczych napisów na kamiennych macewach. Pierwszy rok mojej edukacji spędzony w szkole założonej w przedwojennym chederze i liczne wtręty z jidysz w codziennym języku.Żydowskie potrawy na stole wigilijnym. Ta spuścizna we mnie trwa, choć "Nie masz już, nie masz w Polsce żydowskich miasteczek".

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]