Kuku na muniu

Najprawdopodobniej nie ostał się ani jeden element prawicowego etosu, na którym można by się dziś oprzeć, a który mógłby posłużyć do serio rozmowy - rozmowy osobnika z centrum z osobnikiem prawicowym.
Czyta się kilka minut

Politycznie i światopoglądowo prawica jest zdziecinniała już do cna. Tydzień w tydzień ludzie prawicy rozśmieszają swych przeciwników, zarówno swymi teoriami, jak i praktykami. W każdej sprawie mają do napisania tak wiele, że zasadne staje się pytanie, skąd u nich tyle zapału, ich umiłowania do pisania właśnie i dlaczego nikt ich nie hamuje. Wręcz odwrotnie: ktoś ich zachęca i napędza.

Sprawa bodaj najświeższa to analiza - nie pierwsza zresztą - akcji Jerzego Owsiaka. Od lat po Bożym Narodzeniu powstaje trochę tekstów, które mają odsłonić nieco tajemnic skrywających charakter tego nader energicznego człowieka. W tym roku udało się odkryć i ujawnić tzw. "nowe fakty", prawdopodobnie nieznane dotychczas opinii publicznej. Okazało się właśnie, że jego ojciec był ateistą i milicjantem. Informację o etacie starego Owsiaka podano na portalu wPolityce w tonie odkrywczym, podobnym w stylu do plotek o miłostkach Hitlera czy skłonnościach Jeżowa. Wnioski czytelników są diamentowo przejrzyste. Tylko syn milicjanta i ateisty był w stanie wykoncypować akcję tak perfidną jak Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. W Owsiaku synu tkwi po prostu dziedziczna milicyjność, co widać po tym, jak sprawnie dowodzi swymi pododdziałami. Nie ulega wątpliwości, że jest to propagowanie łysenkizmu w stanie czystym, niezmąconym osiągnięciami światowej genetyki.

Gdy czyta się podobne treści, żal wszystko ściska, żal każe wysnuwać wnioski dalsze i stawiać pytania ot choćby takie: cóż lobby milicyjne stojące za Owsiakiem robi z tą górą szmalu, uzupełnianą rok w rok, od 20 lat za pomocą "psychicznego terroru" szerzonego w pierwszą niedzielę po Trzech Królach. Oficjalnie lobby owo kupuje sprzęt medyczny, innych celów portal wPolityce na razie nie ujawnia, zostawia je do inteligentnego wykoncypowania swym czytelnikom. Ludziom niewierzącym w upadek intelektualny prawicy cios zadają nie tyle dekonspiracje Owsiaka, a demaskacja Gombrowicza - jako autora niepotrafiącego pisać, i Picassa - jako malarza nieumiejącego malować. Obaj symbolizowali sztukę zdegenerowaną, Owsiak zaś jest ilustracją zdegenerowanego społeczeństwa. Żal prawicy, ma kuku na muniu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 03/2012