Książka tygodnia: „Niemożliwe wygnanie. Koniec świata i Stefan Zweig”

„Ludzkość, zawsze ten sam błąd, całkowity brak wyobraźni” – zanotował jesienią ’39 w dzienniku. Może historia tego pisarza jest właściwą lekturą na te czasy.
Czyta się kilka minut
Książka tygodnia: Stefan Zweig i koniec świata
Książka tygodnia: Stefan Zweig i koniec świata

Czy nadchodzi koniec naszego świata? Wiele znaków zdaje się na to wskazywać, choć udajemy, że ich nie dostrzegamy. „Ludzkość, zawsze ten sam błąd, całkowity brak wyobraźni” – zanotował jesienią ’39 Stefan Zweig w dzienniku. Może historia tego pisarza, a zwłaszcza jego ostatnich lat, jest właściwą lekturą na te czasy.

Urodzony w 1881 r. w Wiedniu, w zamożnej rodzinie żydowskiej, był prawdziwym człowiekiem sukcesu. Świetne nowele psychologiczne (pisane nie bez wpływu jego przyjaciela Freuda) i biografie (m.in. Erazma z Rotterdamu, Marii Stuart i Marii Antoniny) przyniosły mu sławę i liczne przekłady. W 1934 r. wyjechał z Austrii do Wielkiej Brytanii, stamtąd, już po wybuchu wojny, przeniósł się do USA, a potem w 1941 r. do Brazylii. 22 lutego 1942 w Petrópolis wraz z żoną Lotte popełnił samobójstwo.

Przyczyną nie były ani kłopoty materialne (to on zawsze służył pomocą innym), ani poczucie obcości – Brazylia przyjęła go serdecznie, a Rio zachwyciło, nowemu krajowi zdążył zresztą poświęcić książkę – ale brak nadziei i depresja wywołana poczuciem, że jego duchowa ojczyzna, Europa, przestała istnieć, i że nie ma już miejsca, które mógłby nazwać swoim. Przemawiając wcześniej podczas kolacji wydanej z okazji nowojorskiego zebrania PEN Clubu, przyznał, że choć przez nazistów nie jest już uważany za Niemca, odczuwa „skryty i dręczący wstyd”, że pisze i myśli w tym samym co oni języku; nawet i to schronienie zostało skażone. Swoje najpiękniejsze chyba dzieło, autobiograficzny „Świat wczorajszy”, portret liberalnego Wiednia u schyłku cesarstwa, ukończył tuż przed samobójczą decyzją.

Prochnik – Amerykanin, którego przodkowie też byli austriackimi Żydami – analizuje przypadek Zweiga nie bez nuty osobistej, kończy zresztą opisem wizyty w Wiedniu i w kamienicy, w której mieszkał jego ojciec. Próbuje – nie bezkrytycznie – stworzyć portret psychologiczny swojego bohatera, wczuwa się w poczucie przegranej internacjonalisty i Żyda-wędrowca, który pomysł stworzenia państwa żydowskiego uważał za mrzonkę. Z twórcą syjonizmu Theodorem Herzlem Zweig był zresztą zaprzyjaźniony i zawdzięczał mu swój debiut prasowy. Tym, którzy dziś żonglują terminem „syjonizm” w duchu publicystów czasu Marca ’68 i z równą im kompetencją, także polecam tę lekturę. Także – bo przecież nie tylko im... 

George Prochnik, Niemożliwe wygnanie. Koniec świata i Stefan Zweig. Przeł. Jarosław Mikos. Fundacja Terytoria Książki, Gdańsk 2024, ss. 334

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 11/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Śmierć na wygnaniu