Reklama

Kronika bezwstydu

Kronika bezwstydu

12.08.2021
Czyta się kilka minut
Data 11 sierpnia 2021 r. wraz z nazwiskami Witek, Kukiz, Sachajko i Żuk przejdzie do historii. Konstruowanie większości przez łamanie kręgosłupów i podstawowych reguł demokracji nie jest u nas nowością. Nowa jest skala i bezwstyd tego procederu.
Elżbieta Witek podczas 36. posiedzenia Sejmu, 11 sierpnia 2021 r. / FOT. JACEK DOMINSKI/REPORTER
Z

Zjednoczona Prawica przyzwyczaiła nas, że to, co najważniejsze dzieje się w parlamencie w wakacje lub święta – tak, by opinia publiczna nie mogła w pełni śledzić bezprawnych działań władzy. Nic więc dziwnego, że właśnie teraz Jarosław Kaczyński przypuścił atak na TVN, a więc najsilniejsze medium w topniejącym szeregu tych niezależnych od rządu. Pod obrady trafiła ustawa, która ma odebrać stacji w obecnej formie możliwość nadawania. Bo o to przecież chodzi – darujmy sobie rozważanie opowiadanych przez Marka Suskiego, Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego bajek o obronie przed rosyjskimi hakerami, krzyżowaniu planów kartelom narkotykowym czy dostosowywaniu polskiego prawa do zachodnich standardów.

Rozbieranie Porozumienia

Nie przejmując się ostrzeżeniami z Komisji Europejskiej, Departamentu Stanu i Kongresu USA, a tym bardziej sprzeciwem polskiego i międzynarodowego środowiska dziennikarskiego czy organizacji pozarządowych typu Helsińska Fundacja Praw Człowieka, ludzie Jarosława Kaczyńskiego od tygodni pracowali nad uzyskaniem sejmowej większości w tej sprawie. Przeciągali posłów nie argumentami, lecz obietnicami osobistych korzyści. Najbardziej jaskrawy jest tu przykład posła Lecha Kołakowskiego, który wrócił do PiS w lipcu – w tym samym czasie, gdy dostał posadę doradcy zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego. Pytany w środę rano przez dziennikarkę TVN24, jak zagłosuje w sprawie lex TVN, odpowiedział: „Tak jak rekomenduje klub PiS”. Dopytywany, jak ocenia tę ustawę, zgodnie z prawdą odparł: „Ja nie jestem od oceniania”. A gdy dziennikarka chciała wiedzieć, ile poseł zarabia w BGK, odwrócił się plecami.

Najwięcej uwagi poświęcano starannemu rozbiorowi partii Jarosława Gowina – na początku kadencji dysponującej dziewiętnastoma głosami, dzisiaj – już tylko pięcioma (przy Gowinie zostali Stanisław Bukowiec, Iwona Michałek, Magdalena Sroka i Michał Wypij). Sam Gowin, sprzeciwiający się nie tylko lex TVN, ale i rozwiązaniom podatkowym Polskiego Ładu, został we wtorek wyrzucony z rządu. W środę rano jego kadłubkowa partia wyszła z koalicji, a Gowin na antenie radia RMF FM potwierdził, że każdy z posłów Porozumienia otrzymał „dzisiaj i w poprzednich dniach bardzo atrakcyjne politycznie propozycje handlowe. [...]  To jest w oczywisty sposób korupcja polityczna. Oferuje się także stanowiska ministerialne, ich zachowanie albo uzyskanie”.

Najciekawszy jest przypadek posła Marcina Ociepy, który w środowy poranek „w geście solidarności z Jarosławem Gowinem” podał się do dymisji jako wiceminister obrony, a już wieczorem odszedł z Porozumienia, rzekomo dla dobra „silnej Polski, której może służyć tylko rząd Zjednoczonej Prawicy”. W międzyczasie Jarosław Kaczyński wyszedł na sejmową mównicę tylko po to, by ogłosić: „Nie było propozycji rządowych dla członków tej grupy, która odeszła”. W odpowiedzi rzecznik Porozumienia Jan Strzeżek zapowiedział na antenie TVN24, że propozycje te ujawni.

Triumf i trwoga

Samo konstruowanie sejmowej większości poprzez łamanie kręgosłupów i najbardziej podstawowych reguł demokracji nie jest nowością w polskiej polityce. Nowa jest skala i bezwstyd tego procederu.

Bo nie można inaczej nazwać scen, jakie rozegrały się w Sejmie wczoraj między godziną 17 a 22. Zaczęło się od wniosku Władysława Kosiniaka-Kamysza o odroczenie obrad do 2 września, popartego stosunkiem głosów 229:227. Kluczowa była nieobecność na sali dwóch posłów PiS (Violetty Porowskiej i Marka Wesołego) i głos „za” czterech posłów Kukiz ’15 (Pawła Kukiza, Jarosława Sachajki, Stanisława Tyszki i Stanisława Żuka), którzy już w kilku poprzednich głosowaniach podnosili ręce razem z opozycją. Nie było mowy o pomyłce, były za to brawa posłów opozycji i wyrazy trwogi na twarzach polityków siedzących w ławach rządowych.


CZYTAJ TAKŻE

I TY, PODATNIKU, ZAPŁACISZ ZA LEX TVN. KOMENTARZ MARKA RABIJA: Nikt do tej pory nie zadał pytania o to, jak wywłaszczenie amerykańskiego inwestora z jego udziałów w tej stacji wpłynie na wiarygodność Polski na rynkach międzynarodowych. Bo że wpłynie – to pewne >>>


W największy popłoch wpadła marszałek Elżbieta Witek, która natychmiast ogłosiła przerwę i zwołała Konwent Seniorów. Od razu wiadomo było, czemu ma służyć taka przerwa – śledzący polską politykę pamiętają wypowiedź, jaka padła z sali podczas głosowania nad kandydaturami do Krajowej Rady Sądownictwa w 2019 r.: „Pani marszałek, trzeba anulować, bo my przegramy. Za dużo osób po prostu jest. Naprawdę”. Wtedy Witek, wbrew protestom opozycji, głosowanie powtórzyła, tłumacząc to zamieszaniem z kartami do głosowania. W środę żadnego zamieszania nie było.

Kiedy politycy Koalicji Obywatelskiej na konferencji prasowej triumfalnie ogłaszali, że „11 sierpnia skończył się w Polsce kaczyzm”, Marek Suski nie próżnował i zbierał wymagane regulaminem trzydzieści podpisów pod wnioskiem o reasumpcję głosowania. Możliwą tylko wtedy, gdy istnieją „uzasadnione wątpliwości” co do prawidłowości pierwszego głosowania. Wątpliwości nie było, ale nagle się pojawiły: okazało się, że marszałek Witek niejasno poinformowała posłów, do kiedy ma być odroczone posiedzenie, co sprawiło, że akurat przedstawiciele Kukiz’15 nie zrozumieli, nad czym głosują. Jeden z nich, Jarosław Sachajko oświadczył: „Pomyliliśmy się w głosowaniu nad odroczeniem. Przepraszamy. Ale czy ktoś przez to umarł?”. Potem tłumaczył: „Jak zwykle był harmider na sali, pojawiały się różne daty, i zakładaliśmy, że będzie odroczenie do jutra, a jak to ma być trzy tygodnie, to jesteśmy przeciwko przerwom”. Co zresztą nie jest zgodne z wersją Witek, ale o tym za chwilę.

Miłosz Kłeczek Media Star

Warto odnotować, jak sprawę relacjonowano i komentowano w TVP Info – będącej dla posłów PiS ideałem telewizji informacyjnej i wzorem, na którym chcieliby oprzeć TVN24, jeśli udałoby im się przejąć tę stację. Od rana prowadzący i goście w studiu — w tym Dorota Kania i Tomasz Sakiewicz – powtarzali, jak ważne dla bezpieczeństwa Polski jest przegłosowanie nowelizacji prawa medialnego. Jak wyliczył portal WP Teleshow, w ciągu półtorej godziny trzy razy wyemitowano materiał Macieja Sawickiego z „Wiadomości”, oskarżający TVN między innymi o „ohydne manipulacje”, mające na celu zrujnowanie wizerunku Polski, i szkalowanie Jana Pawła II.

W trakcie debaty sejmowej nad lex TVN telewizja Jacka Kurskiego transmitowała tylko wystąpienia władzy – gdy na mównicy pojawiali się posłowie opozycji, zagłuszała ich komentarzem niezawodnego Miłosza Kłeczka. Człowieka, który świadczy dla TVP usługi jako firma Miłosz Kłeczek Media Star, jednocześnie biorąc miliony złotych państwowej pomocy jako szef innego przedsiębiorstwa, zajmującego się handlem produktami z Chin.

W przerwie na Konwent Seniorów (czyli tak naprawdę na korumpowanie kukizowców), na antenie pojawili się publicyści „Niedzieli” Mateusz Wyrwich i Piotr Grzybowski, gotowi powtarzać przekaz dnia, czy raczej przekaz godziny, o pomyłce w głosowaniu. Ten ostatni z kamienną twarzą mówił, że na sali było za głośno i dlatego posłowie Kukiz’15 nie wiedzieli, co robią. Pojawił się też stały gość Miłosz Manasterski, poeta i propagandysta, przedstawiany jako szef „Agencji Informacyjnej” (która nie jest żadną agencją, lecz firmą PR parającą się „przygotowywaniem zleconych materiałów informacyjnych z zakresu szeroko pojętej gospodarki i kultury”). Wypowiedział odważne zdanie: „Nie ma w polityce nic gorszego od fikcji i dwulicowości”. Chodziło mu o Jarosława Gowina.

Oczywiście widzowie stacji nie dowiedzieli się tego, co w tym czasie w TVN24 podał Andrzej Stankiewicz z Onetu: że Jarosław Kaczyński negocjuje z Pawłem Kukizem powtórne głosowanie, a stawką tych negocjacji ma być stanowisko wicemarszałka Sejmu w miejsce Piotra Zgorzelskiego z PSL.

Przejście do porządku dziennego

Po dwóch godzinach przerwy marszałek Witek oświadczyła, że zasięgnęła opinii tajemniczych „pięciu prawników” i poddaje pod głosowanie wniosek o reasumpcję. Tłumaczyła, że „wyłącznie z jej winy” posłowie nie wiedzieli, czy głosują nad odroczeniem obrad do 1, 2 czy 15 września. Wniosek przeszedł 229:1. Nie głosowała opozycja, w tym Konfederacja, oraz wspomniana na początku tekstu piątka posłów Gowina – w sumie 229 posłów. Gdyby więc wszyscy, którzy zbojkotowali to głosowanie, nacisnęli przycisk „przeciw”, do reasumpcji by nie doszło.

Przy ponownym rozpatrywaniu wniosku o odroczenie trzej posłowie Kukiz ’15 – Paweł Kukiz, Jarosław Sachajko i Stanisław Żuk – wiedzieli już, jak głosować. Tak jak większość klubu PiS (bez piątki Gowina) przeciwko zagłosowali posłowie niezrzeszeni Łukasz Mejza i Zbigniew Ajchler. Co zaskakujące, tym razem nie było bojkotu ze strony opozycji. Wcześniej wielu posłów stało, tupało i skandowało „Hańba!”, ale gdy marszałek Witek powiedziała: „Kto jest za...”, usiedli i wcisnęli przycisk.

Potem na mównicę wyszedł Borys Budka z wnioskiem formalnym. Powiedział, że reasumpcja była nielegalna, wszystkie późniejsze głosowania będą nieważne, a marszałek Witek nadużyła swoich uprawnień i powinna zająć się nią prokuratura. Po Budce bez żadnego trybu, nieproszony przy mikrofonie pojawił się Przemysław Czarnek, krzycząc: „Pani Marszałek, Wysoka Izbo, wniosek przeciwny! Jeśli to, co demokratycznie zdecydował Sejm jest przestępstwem, to – zwrócił się do Budki, wymachując w jego stronę palcem – to, co pan zrobił, jest groźbą karalną, i to jest przestępstwo, i za to pan będzie siedział!”. Następnie wystąpił Krzysztof Gawkowski z Lewicy i zwrócił się do Witek: „Łamie pani regulamin Sejmu, łamie pani zasady demokracji, a przede wszystkim łamie pani swój kręgosłup moralny”. Witek odpowiedziała: „Chciałabym, żeby pan miał taki kręgosłup jak ja, panie pośle”. Po wydarzeniach tego dnia zabrzmiało to jak klątwa.

Jakub Kulesza z Konfederacji wypowiedział się zadziwiająco rozsądnie: „Głosowanie do skutku świadczy o braku szacunku do państwa polskiego, braku szacunku do prawa, do regulaminu Sejmu, a przede wszystkim do tej Izby, do wszystkich państwa”. Witek znowu postanowiła polemizować: „Proszę dostarczyć mi przepis, który mówi o tym, że nie mam prawa do reasumpcji głosowania”. Hanna Gill-Piątek z Polski 2050 mówiła o „utracie moralnego prawa do rządzenia państwem”, „próbach sklecenia śmieciowej większości kupowaniem posłów za stanowiska” i konieczności nowych wyborów. Krzysztof Paszyk z Koalicji Polskiej orzekł, że Witek „straciła możliwość, żeby zachować się przyzwoicie”. Dyskusję zamknął Czarnek, przytaczając punkt regulaminu dotyczący reasumpcji i krzycząc do opozycji: „Proszę wskazać podstawę prawną do kwestionowania wniosku o reasumpcję głosowania. Nie macie takiej argumentacji, więc uszanujcie demokrację i konstytucję!”.

Po odrzuceniu wniosku Gill-Piątek o zamknięcie posiedzenia (230:225) obradowano dalej. Opozycja – choć jej przedstawiciele mówili w Sejmie i mediach, że to bezprawie, a podjęte decyzje nie będą wiążące – bez szemrania wzięła udział w następnych głosowaniach, w tym w dotyczącym nowelizacji kodeksu postępowania administracyjnego, czyli ważkiej sprawy reprywatyzacji. Zupełnie dosłownie przeszła do porządku dziennego nad tym, co się stało. Być może posłowie opozycji za dobrze pamiętają okupację mównicy sejmowej z grudnia 2016 r. Wtedy nic nie zyskali, zapewnili za to TVP materiał do wykorzystywania przez następne pięć lat i zaliczyli kryzys wizerunkowy związany z wyjazdem Ryszarda Petru i Joanny Schmidt na Maderę. Zaś Zjednoczona Prawica bez problemu (i najprawdopodobniej bez kworum) uchwaliła budżet w Sali Kolumnowej.

Pytania od doktora nauk

Wieczorem przegłosowano lex TVN. Konfederaci się wstrzymali, za głosowało 228 posłów, w tym niezrzeszeni Łukasz Mejza i Zbigniew Ajchler, z Kukiz ’15 – Paweł Kukiz, Jarosław Sachajko i Stanisław Żuk, a z Porozumienia – Marcin Ociepa, Grzegorz Piechowiak, Wojciech Murdzek, Anna Dąbrowska-Banaszek i Mieczysław Baszko. Warto śledzić kariery tych polityków – ich awanse wskażą cenę tego poparcia.

Pod Sejmem odbyła się spontaniczna demonstracja, ale niewielka, niedługa i niepoważna. Blokowano jezdnię – niektórzy leżeli na asfalcie i w tej pozycji udzielali wywiadów, inni tańczyli poloneza. Ale media najbardziej zainteresowała agresywna grupa osób, która osaczyła wychodzącego z Sejmu posła Konfederacji Dobromira Sośnierza, krzycząc „Wyp...aj”. Ktoś go opluł, ktoś popchnął – tym samym dając władzy idealny temat zastępczy na najbliższe dni, a Jackowi Kurskiemu – propagandowy materiał na lata.

A sama nowelizacja? Senat najpewniej odeśle ją z powrotem do Sejmu. Nie można dziś powiedzieć, czy PiS znajdzie tam bezwzględną większość ani co po ewentualnym odrzuceniu senackiego weta zrobi prezydent. Najważniejsze, że szkody dla wizerunku i bezpieczeństwa Polski już się dokonały. Teraz mogą być tylko pogłębiane. Na przykład przez europosła Solidarnej Polski i doktora nauk o bezpieczeństwie Patryka Jakiego, który w nocy ze środy na czwartek wykłócał się na Twitterze z wyrażającym zaniepokojenie środowymi głosowaniami sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem, przypominając mu Jałtę i brak zainteresowania raportem Karskiego. Jeśli oczywiście o to mu chodziło, tweet brzmiał bowiem: „Who decided that communist authorities were installed in Poland? Do you remember the award that Poland received for being the most loyal ally of the USA and England? Remember who asked the U.S. for help with the Holocaust when you could really help?”. W dosłownym tłumaczeniu doktor Jaki pytał więc o „pomoc USA w Holokauście”, a nie pomoc USA dla ofiar Holocaustu.

Jeszcze jedna rzecz była tego dnia zadziwiająca: milczenie Donalda Tuska, który przed miesiącem wrócił do Polski w roli lidera opozycji i męża opatrznościowego, jedynego zdolnego do pokonania Jarosława Kaczyńskiego (w co, jak wynika z sondaży, uwierzyła spora część opozycyjnego elektoratu). W środę ograniczył się do tweeta wysłanego w czasie przerwy po pierwszym głosowaniu wniosku o odroczenie obrad: „Większość sejmowa, klejona błotem korupcji i szantażu, rozkłada się na naszych oczach. Może jeszcze jakiś czas trwać, ale nie jest już w stanie rządzić”.

Czy nie jest w stanie, okaże się we wrześniu. Ale coraz bardziej prawdopodobne jest, że rząd Morawieckiego nie dotrwa do jesieni 2023 r. Raczej prędzej niż później ostatnie wydarzenia rozliczą wyborcy. A w przyszłości – choć dziś brzmi to jeszcze naiwnie i nierealnie – także prokuratura i Trybunał Stanu.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Kalina Błażejowska
Absolwentka dziennikarstwa i filmoznawstwa, autorka nominowanej do Nagrody Literackiej Gryfia biografii Haliny Poświatowskiej „Uparte serce” (Znak 2014). Laureatka Grand Prix Nagrody...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Łojezu, łojezu! Wyłanczajom nam tevałeny! Na koń, ludziska na koń! Na tłitter i fejsbók! "Media@fridom", heeej!

No to teraz czekamy, aż poprowadzicie naród do kolejnego zwycięstwa. Dotąd wiadomo - było różnie. Ale odtąd będzie już tylko lepiej. Pis z kukizem przepchną JOW-y do sejmu, na które kraj czeka z wytęsknieniem, budyń RP klepnie, naczelna kucharka wstawi do lodówki, coby się nie zepsuło, i z poparciem wyborczym 30% prawactwo zdobędzie 51% mandatów sejmowych (a może i 67% - kto wie?). A w sumie to i zmieniać nic nie trzeba, bo przecież sami wcześniej sprezentowaliście nam "równą i proporcjonalną" ordynację do sejmu, gdzie 38% wystarcza do samodzielnych rządów, a 17% głosów wyborców wyrzuca się do kosza (wszak nie mieliście z kim przegrać). W międzyczasie pisostwo-kukizostwo jeszcze bardziej wyrówna siły medialne i będziemy mieć najrówniejszą kampanię wyborczą w historii. Kolejny raz zagracie larum (już znacznie mniej słyszalne, no bo gdzie je wygłosić?) i zaszantażowany moralnie naród ("nie można odpuścić Pisowi w tych nieuczciwych wyborach! mamy historyczną szansę ich pokonać!") gremialnie stawi się pod urną. Przebierańcy w SN ogłoszą znowu, że wybory ważne, wy kolejny raz stanowczo zaprotestujecie, a potem to już tylko sprawdzać na tabletach, czy dietki od Witkowej wpadły wreszcie na konto.

jw

@ciemek - nawet wiem, co będzie wtedy wrzeszczeć: "für Deutschland! für Deutschland! für Deutschland!" :)

jw

Bo jakie macie dowody, że "rozjechanie autem" czy "zadźganie nożem" to wynik "pisowskich metod", czyli wypracowanego schematu postępowania dla "bandytów" ? ------ Wypadek z końca pażdziernika ub.r. nie był spowodowany przez bandytę (tylko przez pracownika ABW). Na szczęście nie doszło do tragicznego rozjechania i nikt nie ucierpial poważniej, choć sugerujecie najgorsze. Jesienią 2010 r. były obrońca demokracji z PO , nie napotkawszy Kaczyńskiego - zastrzelił pracownika biura PiS a drugiemu nie zdążył poderżnąć gardła. Czy to też miałaby być metoda, tyle że Platformy, wspomagana przez najpotężniejsze media i myśliwych z PO nie kryjących marzeń "o upolowaniu Kaczyńskiego" . A jak nazwać wasze mroczne dywagacje z kręgów przemocy """"""''''' z kim będzie lepiej patryjotom z PiS pod więziennym prysznicem - z seryjnymi gwałcicielami, czy z mordercami? Z pierwszymi będą mogli kosztować tradycyjnych wartości rodzinnych i wstawać z kolan. Z drugimi zabawa nie będzie już taka przednia (czy raczej tylnia) ? """""""""""'''''itd. Jak określić wasze perwersyjne rojenia o Holeckiej (z TVP-Info) którymi sycycie się nawet publicznie "''''''''powloką wrzeszczącą Holecką za chabety ludzie wokoło będą widzieć, jak drapie posadzkę i łapie za futryny ładowana do suki"'''''''''' ?. Musicie też darować sobie innych satysfakcji np. snucia najgorszych (jak powyżej) insynuacji czy używania przymiotnika " bandycki" w odniesieniu do PiS - wtedy dopiero będziecie mogli liczyć, że "przystopuję". Wychodzę mimo to pierwszy z umiarkowaną narracją.

Jakie macie dowody? - zapytujecie. Mam załganą TVPis, która niemiłosiernie atakowała Adamowicza, tak jak teraz atakuje Tuska, i której programy dezinformacyjne morderca tego pierwszego namiętnie oglądał (ciekawe, kto ogląda je teraz?). Mam nagranie "wypadku" (nie macie wstydu, emek, ale to mnie akurat nie dziwi wcale), na którym - powtórzę - bandyta z pisich służb stoi w aucie wśród ludzi, po czym rusza, potrąca ich i odjeżdża na dużej szybkości. Inne dowody powinna wyszukać i zbadać niezależna prokuratura, ale takowej nie ma i nie będzie, póki partyjni przestępcy trzymają na niej mocno łapę. Wasze opowieści emek o jakowymś przystopowaniu i umiarkowaniu można tedy, jak widać, wsadzić między bajki. Hardość i kłamliwość, z jaką PiS łamie konstytucję i prawo europejskie tworząc miękki (póki co) autorytaryzm, zasługuje na zdecydowany odpór także retoryczny i taki będzie otrzymywać aż do swojego upadku (mimo bezlitosnej wycinki; pozdrowienia dla "moderatora"). Wiadomo, że tak naprawdę Holecka będzie mogła się zachować zaskakująco (w świetle obecnej postawy) godnie przy swoim przyszłym aresztowaniu, a wierchuszka PiS będzie mogła skrócić wyroki przez sypanie innych członków swojej grupy przestępczej (poza tym kara musi być proporcjonalna do winy, a gwałciciele i mordercy już za nią i tak płacą).

Na wideo ( https://www.youtube.com/watch?v=kUsNs_BI17o )-- zwłaszcza odtworzonym w zwolnionym tempie, widać wyraźnie, że rozjuszone dziewuchy najpierw atakują rączkami autko, bynajmniej nie po to żeby serdecznie wyściskać kierowcę, a ono dopiero potem spycha demoNstrantki na ziemię . NIe dziwota że nawet amerykański komandos by się przestraszył i chciał uciekać , niechcący potrącając co niektóre ( na szczęście niegroźnie). Można w tym miejscu sparafrazować zdziwienie marszałka sejmu Komorowskiego po wizycie prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Gruzji i ostrzelaniu jego samochodu - "co to za zamach ? z 30 metrów nie trafić ?... ------ " A co to za rozjechanie... ? Co za gamoń , ledwo cochnąć dwie protestantki "... W żadnym z waszych mediów nie nazwano kierowcy "bandytą", nawet zamachowcy rozjeżdżający śmiertelnie ludzi na Zachodzie nie są tak określani. Więc jeśli nie chcecie, Grzesiu, uchodzić za faszola to powinniście się wyzbyć brunatnej samowolki i podobnej barwy oszczerstw. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Nie piszcież Grzesiu o "odporze merytorycznym" . Taki ci on merytoryczny jak wy demokratyczny i wasze przyrównanie pracownika ABW z manify do bandyty . Musielibyście swoją erupcję co rusz studzić i oczyścić z nienawistnej lawy aby merytoryka ze smrodliwej zadymy na świat wylazła, jak przylaszczka na wiosnę.

To wy mając w 2010 r. gigantyczną przewagę medialną w szczuciu nad kaczystami , przyczyniliście się do zastrzelenia pracownika biura PiS i ciężkiego zranienia nożem - drugiego ( zapytuję ponownie czy doszło do tego zgodnie z wypracowaną przez was wcześniej metodą zabijania, jak to zarzucacie oszczerczo PiSowi?) . Niczego jednak was ten dramat nie nauczył. Przywykliście bowiem już od lat 90. ub.w. do dzielenia i podjudzania "rozumnych ludzi" na "oszołomów", propagandowo odczłowieczając tych drugich i nie żałując najstraszniejszych obelg i gróźb. Poczynając od "trupa na wrotkach" (jeszcze za życia prezydenta Kaczyńskiego) po "upolujemy Jarosława i skórę będziemy obwozić po kraju " przez "dorżnąć watachę " do "będziecie skakać przez okna", aż po najnowsze " J...ć PiS ! " i "W.......ć !". Przez wiele lat Tusk patronował kampanii pogardy a dziś osobiście judzi na PiS, przedstawiając kaczystów jako absolutne zło. Jednocześnie w pierwszej kolejności kryguje się z rodziną na ofiarę starcia z TVP, pomijając że zło ze strony "podkręcanych" m.in. przez niego fanatyków może dosięgnąć pisowców , jak już było w przypadku tragedii w biurze PiS w 2010 r. Ponadto Tusk pozujący na bezbronnego (szkoda obrońcom demokracji pieniążków na ochronę Dobra ?) występuje w komfortowych warunkach : ma za sobą większość najbardziej opiniotwórczych mediów krajowych i wielu zagranicznych, z nich dokonuje nienawistnych wypadów lub kontratakuje, korzystając z potężnego wsparcia . Dzięki temu propaganda TVP zostaje z nawiązką zrównoważona .

W jaki to sposób media nie-pisowskie niesprawiedliwie napastowały PiS w 2010 r. i zachęcały do mordu na Kaczyńskim? Może za sprawą komentarzy do autorytarnych zapędów pierwszych pisich (nie)rządów? Czy też poprzez podkreślanie oczywistej kłamliwości Kaczyńskiego, który chwilę po przegranych wyborach prezydenckich zrzucił maskę serdecznego dziadzia? Może przez ocenę skandalu, jakim było upartyjnienie narodowej nekropolii przy użyciu zwłok kontrowersyjnego prezydenta? A może poprzez krytykę chorych teorii zamachu smoleńskiego, które paranoiczna prawica produkowała tonami? *** Brzydkimi hasłami z ulicy i internetu mi dvpy nie zawracajcie, emek. Chyba, że wpierw rozprawicie się z wulgarnym ściekiem, jakim od lat są fora populistycznego prawactwa. Produkujcie kolejne pokłady kłamstw, cynizmu, rozpasanego złodziejstwa i przestępczego pseudo-prawa, to "j...ć PiS!" będzie brzmiało jak niewinna igraszka z odległej przeszłości. Pracowicie zasłużyliście, aby nazywać was patologią i złem, i bardzo mię cieszy, że osoba formatu Tuska wreszcie to publicznie oznajmia. "Absolutne zło"? - to wymysł pisiej propagandy, której tak jest łatwiej. Czyż dla absolutnego zła wystarczyłyby kilku-kulkunastoletnie wyroki więzienia, jakie przysługują pisowskiej wierchuszce?...

Wasze upajanie się obrazami pakowania pisowców do więziennych cel z mordercami i gwałcicielami , napawanie się w marzeniach - krzykiem Holeckiej podczas wleczenia do policyjnego wozu albo przypisywanie PiSowi metody "zadźgania nożem" - to typowe wizje nazistowskie. Nie pojmujecie więc także, iż nie ma w moralnym czy prawnym języku usprawiedliwionego "napastowania ", że napastowanie zawsze jest czynem występnym. Gdyby nawet bezdyskusyjnie przyjąć wymienione przez was zarzuty wobec Kaczyńskiego , to przecież nie uniewinniłyby one napaści z nożem czy rewolwerem . Wszystkie zaś przytoczone przeze mnie, nie tylko na tym wątku,nieludzkie, straszne cytaty pochodzą od postaci publicznych, polityków, dziennikarzy, celebrytów lub osób znanych we własnych np. zawodowych kręgach. To przede wszystkim ich środowisko rozpoczęlo i aprobowało po 1989 r. dzielenie Polaków na rozumnych i oszołomów a od 2005 r. po bezczelnej podwójnej wygranej PiS w wyborach, doprowadziło do coraz większego rozwleczenia po kraju wścieklizny antypisowskiej. ---------------------------------------------------------------------------------------------------- Absolutne zło ? - zapytujecie z niedowierzaniem. To macie coś przeciwko temu absolutowi? Jakieś "ale" ? Bo wasz Wybawiciel ode złego ostrzegł : tylko bez żadnych "ale" , bo dostaję furii.... A znajdziecie w jego długim katalogu pisowskiego zła ( z wystąpienia w Gdańsku ) choćby ziarnko kaczystowskiego dobra ?

Tyle trzeba było, a z zatroskanego "wypadkiem" emka robi się na powrót pisokratyczny mściciel. Zalęknionemu kaczo-komandosowi jakoś wystarczyło odwagi i hardości, żeby pakować się autem w rozeźlony pisim bezprawiem tłum - tak jak jego koledzy z ferajny znaleźli w sobie dość kurażu do okładania po cywilnemu protestujących. Sam bym odpowiedział dokładnie tak samo na tę oczywistą prowokację rajdowca. Nie ma miejsca w służbach demokratycznej Polski dla bandytów, którzy prowokują i eskalują z zagrożeniem życia zgodnie z linią swych przestępczych przełożonych.

Tak samo jak umieszczanie na murach kościołów czy innych budynków swoich znaków, wulgarnych napisów bądź skandowanie obelg i rozbijanie oszklonych gablot z antyaborcyjnymi plakatami. Nawet największy strażnik konstytucji wycedził "to hołota"... I to nie abewuowiec władował się bezprawnie na przeznaczoną dla samochodów jezdnię, niedoszacowawszy gorączkę wściekłych macic . Jednak powtórzę ,parafrazując za Komorowskim : co to za rozjechanie ? jaki bandyta - taki rozjazd ... ". Gdyby importować do Polski francuskich policjantów (sprawni we wleczeniu za włosy po asfalcie) albo amerykanskich (wszechstronni) czy niemieckich (nieźli w gazach i działkach wodnych), a naszych - wysłać do nich, to może byłoby już po Macronie i Bidenie a u nas - po rozróbach warszawskiego komsomołu.

Trafnie stwierdzenie co do Lex-TVN, warto w tym miejscu przytoczyć: "Silne demokracje chętnie przyjmują pluralizm mediów i różnorodność opinii, a nie z nimi walczą" - Vera Jourova, wiceszefowa Komisji Europejskiej. Co do sytuacji w Sejmie w dniu wczorajszym, to smutny dzień. Prześmiewcy i krytykanci opozycji- może najwyższy czas byśmy wszyscy włączyli się do obrony podstawowych zasad demokracji. Dla dobra nas i naszych dzieci. Szczególnie apeluję do tych, którzy przeżyli lata utrącania każdej inicjatywy, pustych półek, inflacji powyżej 100% miesięcznie, czekania na mieszkanie, telefon po 20 lat, wczasów "pod gruszą" z KO-wcem. Przesadzam? Spytaj krytykancie księgową, czy będzie umiała obliczyć pensje pracownika w/g nowego ładu?(limity, progi, zwolnienia, dodatki dla prawie wszystkich składowych). Spójrz, kogo uznaje się za bogacza i łupić się będzie podatkami? Jak się otrzymuje posady dobrze płatne? Otwórz oczy krytykancie i zapoznaj się z tym, co Cię czeka!

Szanowna Pani, latem zeszłego roku tyrałem od bladego świtu do godzin nocnych jako mąż zaufania w dwóch sąsiadujących komisjach wyborczych, coby nie doszło w nich do żadnych przekrętów. Członkowie komisji, całkiem nieźle opłaceni, robili sobie wolne na obiadki i sjesty, a ja latałem godzinami z jednego pomieszczenia do drugiego za free. Zrobiłem to, ponieważ tak jak miliony innych dałem się przekonać obłudnikom z opozycji, że warto wziąć udział w oszukańczych pisowskich "wyborach", bo a nuż widelec nie uda im się wypaczyć wyniku. Po wszystkim wysłałem do miejskiej komórki PO (z ich ramienia byłem MZ) mail z raportem z przebiegu głosowania i incydentów. Pies z kulawą nogą mi nie odpisał. Za to dostałem porządnego plaskacza w twarz, kiedy ten bohater Trzaskowski grzecznie przyjął "decyzję" przebierańców w SN, a potem udał się na herbatkę do Dudy, żeby mu pogratulować. Proszę tedy oszczędzić sobie opowieści o prześmiewcach i krytykantach biednej zapracowanej opozycji. Ostatnie 10 lat nauczyło mnie tego, że nie należy dawać tym ludziom kredytu zaufania in blanco, ponieważ takie postępowanie prowadzi do ich samozadowolenia i gnuśności, a w konsekwencji do jeszcze większej atrofii umysłowej i moralnej. I nie mam zamiaru podsycać ich miernoty.

Uważam jednak, że stać was na złożenie o wiele większej ofiary na ołtarzu najświętszej demokracji.

jw

Może choć adres dilera podaj.

"Największym problemem naszych czasów jest to, że ludzie przestali się wstydzić." Przypuszczam, że Ratzingerowi chodziło o inny wstyd aniżeli pani Błażejowskiej. Pewnie to co papież uważa za wstydliwe pani Błażejowska niekoniecznie. I na odwrót. Ale wracając do meritum. Jeśli wymagamy od władz aby przestrzegały prawa to warto zapytać czy prawo zostało złamane. Ja akurat byłem świadkiem wypowiedzi marszałek Witek gdy stwierdzała, że swoją decyzję konsultowała z pięcioma ekspertami sejmowymi. A co do TVN zgoda. David Zaslav, który jako szef CNN zrobił wszystko aby wykończyć Trumpa teraz zrobi jako szef TVN to samo z Kaczyńskim ( z pomocą prawdziwych chrześcijan jak panie Błażejowska czy Radzik ). Chyba, że Polacy okażą się mniej przewidywalni i bardziej odporni na sterowanie z Nowego Jorku od Amerykanów.

Przeca wiemy od was osobiście i od pisich tuzów, że to wszystko po to, coby nowojorscy aborterzy przemyceni do Polski przez kolumbijską mafię narkotykową na zlecenie rosyjskich i chińskich służb nie wyrzucali żyjących polskich płodów na śmietnik. A wy tutaj takie obrzydliwe kłamstwo, że to niby chodzi o uniemożliwienie szefowi Discovery zniszczenia Kaczyńskiego. Wstydźcie się, trollo...

''''''''''''' Biorąc pod uwagę własne tylko doświadczenia w kilku znanych liberalnych redakcjach pozwolę sobie na cierpką uwagę, że odmienianie przez decydentów tychże redakcji haseł "wolność słowa" lub "pluralizm medialny" jest co najmniej żenujące. W mediach antypisowskich nie ma miejsca na pluralizm. Taka jest smutna prawda, której sam doświadczyłem. ----- Rafał Woś 1108.21 TT '''''''''''''''''' Do środowisk organizujących dziś wsparcie dla zagrożonej stacji nie mam zaufania. Ich  ideałem jest sytuacja sprzed roku 2015, kiedy TVN, Polsat i politycznie kontrolowana przez Platformę TVP miały w zasadzie jeden, różniący się najwyżej w niuansach przekaz. Wtedy nikomu z zawodowych liberałów to nie wadziło. Przeciwnie, było to ucieleśnienie ich marzeń o ładzie medialnym ---- Piotr Zaremba, Rzeczpospolita Plus Minus 31.08.21 '''''''''''''

Już jest jeden na horyzoncie...

Czy pani też chce kandydować na stanowisko Joanna d'Arc v 2.0 aby poprowadzić lud na barykady ?

tok obrad? TYN-24, czy TV-Pis? Odpowiedź jest oczywista TVN-24, bo TV-Pis nie relacjonował obrad, po co potencjalny wyborca Pis-u, ma widzieć ten bardak, poczyniony przez tzw. dobrą zmianę. Potencjalny wyborca PIS-u ma wiedzieć tyle, ile wie, wyborca Łukaszenki, na Białorusi, czyli to co mu podają media rządowe, jedynie słuszne.Zresztą ty Pleinduncanie, dobrze o tym wiesz, ponieważ trzeba być zwykłym durniem, by tego nie wiedzieć. Problem tkwi gdzie indziej. Ty Pleinduncanie, już dawno przestałeś się wstydzić. A pewno ze Sakramentu Pokuty korzystasz. Apostoł Paweł powiada, że obłudnicy nie wejdą do Królestwa Niebieskiego. Lecz co tam? Ważne co mówi nadprezes.....

W TV PIS oglądałem panią Witek, a kilka dni temu ministra Czarnka, który mówił, ze polska szkoła będzie uczyć takich cnót jak pracowitość, sumienność, solidarność z bliznim w potrzebie itp. Zobacz sobie jak jego wypowiedź została zmanipulowana przez posłów opozycji i TVN. Ale dopóki nikt ci nie zabrania głosować na takich bohaterskich obrońców demokracji jak Tusk czy Trzaskowski, co przecież robisz to nie masz powodów do narzekań. Aha, tu się powtórzę. Jednak większym autorytetem w kwestii religii i demokracji od ciebie jest dla mnie były prefekt Kongregacji Wiary. W wywiadzie udzielonym agencji Kath.net były prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Müller skomentował spór w UE dot. tzw. mechanizmu praworządności i nacisku, z jakim spotyka się Polska ze strony innych państw, zwłaszcza Niemiec. Hierarcha zauważa, że „Polska od dawna znajduje się na celowniku finansowych i politycznych potęg prowadzących dechrystianizacyjną kampanię w Europie i Ameryce”. Jeden z najważniejszych niemieckich hierarchów zwraca uwagę na podwójne standardy, jakie panują w Unii Europejskiej. Jako przykład podaje pokojowe demonstracje w Berlinie, których uczestnicy są surowo potępiani. Jednocześnie „bohaterami wolności” nazywa się organizatorów agresywnych manifestacji „Strajku Kobiet” w Polsce, które odbywają się mimo pandemii koronawirusa, lekceważąc wszelkie środki bezpieczeństwa

A skąd Twoje przekonanie, że ten o ksywce plainduncan nie jest zwykłym durniem?

jw

choć pobożnisia strugacie - i przyrównujecie polski rynek medialny do białoruskiego ... Przecież u nas do groma mediów antykaczystowskich , tęskno wam do " ładu medialnego" sprzed roku 2015 (patrz cytat z Piotra Zaremby - mój post powyżej ) ? TV Polsat News również transmitował wczorajsze obrady Sejmu na żywo.

w polskim Sejmie. To standardowe pisowskie lanie wody w stylu a u was biją Murzynów. W demokratycznym państwie, muszą być wolne media, nawet wtedy gdy nam się to nie podoba. Wolne media przeszkadzają nadprezesowi w ogłupianiu Narodu i ty w tym uczestniczysz. Kiedyś w latach 80-tych ubiegłego wieku w moim mieście na murach wypisywane było hasło TVP łże, dzisiaj dzięki takim, jak ty to hasło wróciło.Lecz ty nawet wstydu nie masz, dlatego to moje pisanie, zwyczajnie po próżnicy.

W każdym sklepie leży Newsweek, Polityka, Przegląd, Gazeta Wyborcza itp, jest internet i różne telewizje. TV PIS uprawia propagandę rządową a pozostałe uprawiają propagandę antyrządową. A każdy z tego bierze co chce. Media antyrządowe mają jakieś 70 proc rynku. I tyle.

problem w tym, że po stronie opozycji nikt już nie krzyczy "konstytucja" nie mówiąc już o chęci umierania zań.

Pisorki już same nie wiedzą, czego chcą. Wołaliśmy głośno przez lata "KONSTYTUCJA!", to niedobrze i dalejże podcierać sobie nią tyłek. Trochę przystopowaliśmy z wołaniem, bo już tak przez prawactwo zafajdana i sponiewierana, że nie sposób jej obecnie użyć, to pretensje, że za mało wołamy. Czyżby nasze zaklinania na Konstytucję RP kiedykolwiek powstrzymały reżim przed plugawieniem Polski? Czyżby Konstytucja RP mówiła explicite, w jaki sposób należy obalać autorytarnych uzurpatorów, którzy w nią samą godzą? Trzeba więcej, niż Konstytucja RP, do przywrócenia Konstytucji RP.

Jest coś co mnie bardzo irytuje. To nieustanne wasze "Mamusiu i Tatusiu". To "Europo ratuj" i "Ameryko ratuj" bo Kaczyński nas ogrywa. To nieustanne molestowanie Niemca i Żyda. Nie myślcie sobie, że Niemiec was podziwia i że Żyd was podziwia. Jest wręcz przeciwnie. Bo czy można podziwiać nieudacznika, który nieustannie żebrze o wsparcie ? Sami sobie odpowiedzcie na to pytanie. Póki co business as usual czyli choć Nawalny się głodzi rurze to nie szkodzi. Wygląda więc na to, że czekają nas zawody My kontra Reszta Świata. Wy oczywiście należycie do tych światowych. Wygra ten co ma w sobie mniej pychy.

Cóż, będziesz musiał jakoś żyć, plainduncan, z tą swoją irytacją, bo humanitarna chęć ulżenia ci w cierpieniu to trochę za mało, żebyśmy mieli zrezygnować z tak doniosłych i skutecznych narzędzi walki z pisią mafią. Pomysł, jakobyśmy przy tym liczyli na podziw Niemca, Żyda czy kogokolwiek innego, świadczy najbardziej o twoim orbitalnym stanie umysłowym. Czy my sami możemy podziwiać póki co nieskutecznych opozycjonistów w państwie z tężejącą autokracją? Myślę, że mimo wszystko można ich podziwiać bardziej, niż pyszałkowatych autokratów, którzy przybywają z uniżoną prośbą do Wujka Sama po parę tysięcy żołnierzy, bo sami tak skutecznie wstali z kolan, że nie potrafią obronić kraju przed wschodnim zagrożeniem. Dzielnym Nawalnym będą sobie obłudnie wycierać twarz, a sami jakoś z rosyjskiej ropy, gazu i węgla dlań nie zrezygnują. Poza resztą świata macie przeciw sobie przynajmniej połowę Polaków, którzy choć wciąż przez was wyszydzani, są jednak coraz bardziej rozeźleni na wasz ideologicznie motywowany burdel. O ile jednak nasze zwycięstwo daje jakąś szansę na zbudowanie umiarkowanej, cywilizowanej prawicy z mniej fanatycznych i umoczonych stronników Pis, o tyle wasze zwycięstwo musiałoby się skończyć upadkiem siły i znaczenia Polski, jeszcze szybszym wyludnieniem i permanentnym zamordyzmem a'la Białoruś.

""""""'"" Pomysł, jakobyśmy liczyli na podziw Niemca, Żyda czy kogokolwiek innego, świadczy o orbitalnym stanie umysłowym """"""""--------- a to nie z waszej strony słychać tęskne frazy za tym, jakimiż to ulubieńcami i prymusem Europy byliśmy ( za pilne wykonywanie komend ) ? Czy to nie wy, gotowiście sprzedać się bez reszty za euro, jak wyszydzana przez was babina za 500 zł z rysunku polecanego przez Jandę ? ----- """""""" nie potrafią obronić kraju przed wschodnim zagrożeniem """""""" -------- A to ci "zarzut" , Polska nigdy nie będzie w stanie samodzielnie obronić się przed militarnym atakiem ze Wschodu. No chyba, że Moskwa będzie mieć swojego Człowieka w W-wie (jak kiedyś Tuska), to wtedy nie ma po co najeżdżać nadwiślańskiego kraju """""""""" macie przeciw sobie przynajmniej połowę Polaków, którzy wciąż przez was wyszydzani ''''''''''''''''' Pokażcie te przykłady wyszydzania połowy Polaków przez PiS bądź przez życzliwe mu media albo osoby publiczne ? """""""""""" wasze zwycięstwo musiałoby się skończyć upadkiem siły i znaczenia Polski, jeszcze szybszym wyludnieniem i permanentnym zamordyzmem a'la Białoruś """""""""""" ------ Kraczecie tak od wielu lat i apokalipsy nie widać ... To i ja zakraczę : Oj, lepiej byłoby aby demokracji z brunatnymi hasłami-pogróżkami "Je..ć PiS", "Wypier....ć !", "Będziesz siedział" - nie musiała Polska doświadczać...

'a to nie z waszej strony słychać tęskne frazy za tym, jakimiż to ulubieńcami i prymusem Europy byliśmy ( za pilne wykonywanie komend ) ?' --- Byliśmy równym i zaprzyjaźnionym partnerem, a teraz jesteśmy nielubianym chuliganem, który szczyci się swoim chamstwem, i który za chwilę wyleci z piaskownicy na zbity pysk. *** 'Czy to nie wy, gotowiście sprzedać się bez reszty za euro, jak wyszydzana przez was babina za 500 zł z rysunku polecanego przez Jandę ?' --- Nie, to nie my. *** 'A to ci "zarzut"' --- Nooo, dokładnie taki sam "zarzut", jak to, że opozycja nie potrafi się sama obronić przed przestępczą szajką. Z tą różnicą, że sformułowany arguendo. *** 'Pokażcie te przykłady wyszydzania połowy Polaków przez PiS' --- Każde kolejne przestępstwo pisowskie pokrywane tonami kłamstwa jest szyderstwem z Polaków i pluciem im w twarz. *** 'Oj, lepiej byłoby aby demokracji z brunatnymi hasłami-pogróżkami "Je..ć PiS", "Wypier....ć !", "Będziesz siedział" - nie musiała Polska doświadczać...' --- Aha.

Że wy to nie babina sprzedająca się za 500 zł. No, wy gotowiście sprzedać się za znacznie więcej - za wyszywane złotą nitką pończoszki a baba ino za skarpety byle ciepłe , a jednak to wy sprzedający się za większe luksusy i dogadzanie własnym kaprysom - wydajecie się prawdziwymi korniszonami a nie tamta kobieta (pomyślcie dlaczego?). Następnego dnia wywiesicie wymowną karteczkę " Pończoszki zafundował dobrodziej z Brukseli"... ----------------------------------------------------------------------- Mniemacie, że połowa rodaków sypia z konstytucją pod głową a orzeczenia True (od tzw. trucia) odczytuje przed podaniem niedzielnego rosołu, pobożnie niczym Stary Testament ? Że prawne spory, przekomarzania konstytucyjne i interpretacje europejskich specjalistów dopasowujących państwa do unijnego prawa - połowa Polaków obserwuje z czerwonymi wypiekami na buzi, jak mecz z ruskimi? Że tej połowie dotkliwie ubyło coś z darów PO-PSL ? I tak przywykła do szlachetności i moralnej czystości poprzedniej koalicji, że od obecnej nie jest w stanie przyjąć nawet cukierka ? Że demokracja dla nich to nazywanie drugich szmatą , gnojem , ch... itd . albo szarańczą i grożenie wyrzucaniem przez okna ? No to połowa amatorów tych ostatnich rozrywek mogłaby z powodzeniem służyć w ząbek czesanemu panu a nie - cieszyć poczciwego Grzesia .

Z naszej dwójki, emciu, to nie ja chędożę budżet państwa, udając bezstronną służbę cywilną. Powiedzcie no, ile płaci wam dojna Ojczyzna za wasze nieocenione usługi, a nie wykręcajcie się biedną babiną, to zobaczymy, kto za co się sprzedał. Moja cena? Nie chcę teraz ani w przyszłości nawet grosza dla siebie, rodziny czy znajomych, który pochodziłby z partyjniackiego, kolesiowskiego nadania. Z trollami twojego pokroju walczę pro bono - dla czystej satysfakcji wspomagania dobrej strony mocy. I tako mi się widzi, że połowa Polaków faktycznie zasypia z potrzebą praworządności w zakamarkach umysłu. Bo gdyby było inaczej, to czyż mogliby się oprzeć takiej cudownej, wrażliwej emanacji Narodu, jak PiS?...

I to wy, nikczemnie pełzający od 2015 r. zamachowcy stanu, judzicie aby wypłatę kasy z UE połączyć z przestrzeganiem praworządności - według waszego lokajskiego upodobania . A po cóż mielibyście należeć do dzisiejszej Unii jak nie dla kasy , za którą sami chętnie się do reszty oddacie (sprzedacie) i za którą skutecznie kupicie nie tylko szaraków ? Choć śnicie niczym parobas o dłoni hrabiny - to samym głaskaniem i poklepywaniem po plecach przecie się nie zadowolicie ? A wasz lud, do czego miałby wznosić nabożnie rączęta ? Do wartości dla naiwnych gości ?

Że masy pisich koneserów (z waszą szacowną sempiterną włącznie) tak do niej lgną? Bo chyba nie w nominale wartości rodzinnych i patriotycznych szopek dostają ze spółeczek i urzędzików przyjemne pensyjki wasi wybitni specjaliści w koligacjach rodzinnych i towarzyskich? Widzicie, emek, Unia nie pozwoli nam rozkraść ani euro (gdybyśmy nawet chcieli i próbowali), tak jak wasz niepowstrzymany zamach na ustrój i instytucje RP pozwolił wam bezkarnie (póki co) napychać swoje mafijne kabzy pieniędzmi Polaków. Za wszystkie te przestępstwa wasza wierchuszka odpowie karnie, a pomniejszy narybek odda ukradzione sakiewki z odsetkami. To zwykłe (po waszemu: faszystowskie) ostrzeżenie i przygotowanie Polaków na nieuniknione czyszczenie ze zgnilizny. Jak znacie inne (pasujące do waszej świeżej cnotliwej wrażliwości) metody na skuteczne komunikowanie pisim bandytom, co ich czeka, to zapodajcie je bez dalszej zwłoki - a nuż wyjdziemy wam naprzeciw nie tylko z kajdankami. Tymczasem zróbcie sobie emuś podczaszkową reasumpcję w temacie, kto tutaj usprawiedliwia napastowanie, a kto stara się dać odpór bezprawnemu odbieraniu swoich praw. Wam też wszak przysługuje "ius Witek" do pomyłek.

"""""""" To zwykłe (po waszemu: faszystowskie) ostrzeżenie i przygotowanie Polaków na nieuniknione czyszczenie ze zgnilizny """""" Po naszemu, to nie wszystko co wyrażacie niesie faszystowskie klimaty . Choć w przypadku ogrodników z brunatnego ogródka - używanie określeń w rodzaju zgnilizna, bandyci itp. przystoi tak, jak wysłużonej k..... biały kwiatuszek we włosach . """""""" dostają ze spółeczek i urzędzików przyjemne pensyjki wasi wybitni specjaliści w koligacjach rodzinnych i towarzyskich """"""" nie dacie rady, Grzesiu, nieco bardziej pomysłowym być ? Myślicie że za władzy PO-PSL czy SLD-PSL , to kto tam dostawał przyjemne pensyjki m.in. dzięki partyjnym zasługom i znajomościom - pisowcy? Że jak przyjdzie nowa władza, to w owych spółeczkach i urzędzikach zasiądą wybitni apolityczni specjaliści, a wygłodniały aparat i aktyw antypisowski będzie się oblizywał ? """"""" Unia nie pozwoli nam rozkraść ani euro """""" skarżycie się jak gamonie ... to z was teraz takie się dupki zrobiły ? Ale zostanie złocisz w użytku , to nim se krzywdę wynagrodzicie i faszystowskie mieszki napchacie. """"" kto tutaj usprawiedliwia napastowanie """"" - zapytujecie z głupia frant . W tym akurat wpisie - nikt nie usprawiedliwia , ale zajrzyjcie sobie wyżej do własnego postu --- """"""" gregg84 w środa, 18.08.2021, 00:12 W jaki to sposób media nie-pisowskie niesprawiedliwie napastowały PiS w 2010 r. i zachęcały do mordu na Kaczyńskim? """"""" -- Czyli jak przystało na naziola, uważacie że można napastować (!) byle sprawiedliwe (?!) ... I nie przyjmujecie do wiadomośći, że każde napastowanie jest naganne.

Nie mam odpowiedniego instrumentu aby sie doszukać u was cnoty męstwa. A trzeba było słuchać gdy minister Czarnek mówił o cnotach .....

nie masz odpowiedniego instrumentu, aby się doszukać czegokolwiek, co choć z grubsza przypominałoby prawdę. Gdyby męstwo nasze było jak ocean, to znalazłbyś sobie inny powód do pyszałkowatego szydzenia. Tym chętniej zamienię twój tani podziw na roztropność i skuteczność w zmaganiach z mafią.

Toporny angielski Jakiego na poziomie PAD-a. Brr!
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]