Konserwatyści przeciwko antysemityzmowi

Grupa konserwatywnych publicystów, intelektualistów i polityków podpisała się pod ,„Listem do patriotów”, opublikowanym na portalu wpolityce.pl. Redaktor portalu apeluje o poparcie „listu konserwatystów przeciwko antysemickim ekscesom”, z każdą godziną pod tekstem pojawiają się kolejne podpisy.
Czyta się kilka minut
Michał Okoński / / Fot. Grażyna Makara
Michał Okoński / / Fot. Grażyna Makara

Ten, kto pali kukły albo niszczy mury antysemickimi napisami, nie może być uważany za patriotę”... Nie, to nie początek kolejnego tyleż słusznego, co bezsilnego tekstu, który opublikowała „Gazeta Wyborcza”, i nie streszczenie tez ostatniego numeru „Tygodnika Powszechnego”. To fragment „Listu do patriotów”, opublikowanego na portalu wpolityce.pl, a podpisanego przez grupę konserwatywnych publicystów, intelektualistów i polityków, m.in. Dariusza Gawina, Dariusza Karłowicza, Roberta Kostrę, Pawła Milcarka, Andrzeja Nowaka, Wojciecha Roszkowskiego, Piotra Semkę czy Tomasza Terlikowskiego. Przypominając spalenie podczas antyimigracyjnej manifestacji we Wrocławiu kukły Żyda, piszą oni: „Palenie wizerunku człowieka musi być rozumiane jako symboliczny akt agresji wobec bliźniego, przez co jest radykalnym zerwaniem zarówno z konstytucyjną zasadą ochrony godności człowieka, jak i chrześcijańskim etosem naszego narodu”. Przypominają: „Palenie kukły ludzkiej przebranej za Żyda, musi się kojarzyć z rasistowskimi zbrodniami niemieckimi dokonanymi na Żydach na okupowanym terytorium Polski w okresie II wojny światowej”. I deklarują: „Nie mamy najmniejszych wątpliwości, że zachowania antysemickie trzeba całkowicie wyrugować z polskiego życia społecznego. Jak uczył św. Jan Paweł II »Antysemityzm, jak również wszelkie inne formy rasizmu, są ‘grzechem Przeciwko Bogu i ludzkości’ i jako takie muszą być odrzucone i potępione«”.

Owszem, pewnie można by w tym momencie zapytać, dlaczego autorzy tego dokumentu milczeli w tylu innych przypadkach zaśmiecania polskiej przestrzeni publicznej retoryką antysemicką. I można by znaleźć teksty, w których ironizowali na temat nadprodukcji listów otwartych przez drugą stronę dzielącej Polskę ideowej barykady. Byłoby to jednak małostkowe. Każde zdanie w ich krótkim, ale przez to tym mocniejszym tekście jest przecież na swoim miejscu. Niczego nie brakuje. Może również dlatego, że dotąd w sprawie polskiego antysemityzmu wypowiadali się tak rzadko, ich głos brzmi teraz wyjątkowo donośnie.

Formuła apelu jest otwarta – redaktor portalu wpolityce.pl apeluje o poparcie „listu konserwatystów przeciwko antysemickim ekscesom”, z każdą godziną pod tekstem pojawiają się kolejne podpisy. Gdybym uważał się konserwatystę, pewnie chętnie bym dołączył. A że konserwatystą nie jestem, chciałbym tylko wyrazić ogromną wdzięczność dla autorów. W tak trudnym dla naszej demokracji tygodniu dobrze sobie uświadomić, że nie wszystkie polskie mosty zostały spalone.
 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 49/2015