Koniec protestu osób z niepełnosprawnościami

Protest po raz kolejny wywindował problemy niepełnosprawnych na czołówki portali, ale na tym sukcesy sejmowej grupy się kończą.
Czyta się kilka minut
Koniec protestu w Sejmie / JACEK DOMINSKI/REPORTER

Czujemy się zlekceważeni, ale nie uważamy tego, co się stało, za porażkę. Dostaliśmy się znowu do budynku Sejmu, co wcale nie jest takie łatwe, udało się też po raz trzeci sprawić, że o naszych problemach dyskutowała cała Polska – mówi przebywająca do niedawna na Wiejskiej Alicja Jochymek, mama niepełnosprawnej intelektualnie Kingi, których historię, w tym także trzy kolejne wizyty w Sejmie (w 2014 r., cztery lata później i teraz) opisywaliśmy w ostatnim czasie na łamach „Tygodnika”. Kilkanaścioro pikietujących opuściło w piątek Sejm z powodu narastających problemów zdrowotnych (zasłabły m.in. dwie matki).


ZANIEDBANI W STOPNIU ZNACZNYM. Polska systemowo wpędza tę grupę w toksyczną zależność od innych >>>>


Rzeczywiście, protest po raz kolejny wywindował problemy niepełnosprawnych na czołówki portali, ale na tym sukcesy sejmowej grupy, na czele z posłanką Koalicji Obywatelskiej Iwoną Hartwich, się kończą. Władza, reprezentowana przez wiceministra rodziny i polityki społecznej Pawła Wdówika, ograła protestujących, lekceważąc postulat podniesienia renty socjalnej z ponad 1,5 tys. brutto do prawie 3,5 tys. brutto, za to obiecując po rozmowach z innymi przedstawicielami tego środowiska tzw. świadczenie wspierające – ci z największymi potrzebami, uzależnieni od innych, mają dostać między ok. 800 a 3 tys. (czy świadczenie obejmie dorosłe dzieci protestujących do niedawna w Sejmie, nie wiadomo).

– Zrobiliśmy krok w tył, by w odpowiednim momencie wykonać dwa do przodu – podsumowuje Alicja Jochymek, zapowiadając kolejne akcje. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 14/2023