Komorowski musi dopiero wygrać

W wyborach prezydenckich wygrała, jakkolwiek zabrzmi to banalnie, demokracja. I to wygrała podwójnie. Po pierwsze, większość wyborców zdecydowała, kto będzie prezydentem kraju.
Czyta się kilka minut

Ale ważniejsze jest to, że Jarosław Kaczyński chcąc nawiązać walkę z Bronisławem Komorowskim, musiał zatańczyć do melodii, przed którą wcześniej się wzbraniał. Nie trzeba wierzyć w szczerość jego metamorfozy, by docenić to zjawisko. Na tym właśnie polega siła liberalnej demokracji, że nawet ludzie, którzy są wobec jej mechanizmów nieufni, postępują zgodnie z jej zasadami.

Kampania Kaczyńskiego pokazała zarazem, że blisko połowa Polaków w jakiejś formie wciąż odrzuca III RP. Dzieje się tak mimo doświadczenia rządów PiS, Samoobrony i LPR. Nie da się zbyć pogardą tych milionów ludzi, nie da się ich wyśmiać ani potraktować jak watahę. To niezadowolenie z III RP liderzy Polski liberalnej - nie tylko politycy, ale także ci, którzy mają wpływ na opinię publiczną - muszą rozładować. W pierwszej kolejności muszą znaleźć z tymi Polakami wspólny język.

Komorowski wygrał niedzielne głosowanie, ale - by mógł poczuć się prawdziwym zwycięzcą - musi przekonać wszystkich, którzy na niego zagłosowali, że dobrze zrobili. Wyborcy niebędący zwolennikami PO pozwolili mu wygrać mimo publicznych mediów, mimo postawy części Kościoła, i okazali się lepszym sojusznikiem niż PSL Waldemara Pawlaka. Ale ci wyborcy mają swoje oczekiwania i trochę inne spojrzenie na świat niż konserwatysta Komorowski. Tym razem zjawili się przy urnach na wezwanie. Jeśli Komorowski i PO ich zawiodą, drugi raz im nie pomogą.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 28/2010