Kim jest Jezus? I skąd bierze się Jego wolność

.Ewangelia stawia pytanie o to, kim jest Jezus. Odpowiedzi nie trzeba jednak szukać w Jego ziemskim pochodzeniu, lecz w najgłębszej relacji z Ojcem.
Czyta się kilka minut
Kardynał Grzegorz Ryś // Fot. Grażyna Makara
Kardynał Grzegorz Ryś // Fot. Grażyna Makara

Niemal cały miniony tydzień kolejne fragmenty Ewangelii (zaczerpnięte z reguły ze św. Jana) stawiały nas wobec pytania o Jezusa. Kim jest? Co o Nim wiadomo, a co pozostaje jakąś tajemnicą? Skąd pochodzi? Gdzie się urodził? Co wiemy o Jego rodzinie? 

I skąd ma taką wiedzę o Bogu? Czy kończył jakieś szkoły? Jakim wykształceniem się legitymuje? Ludzie gorączkowo szukają klucza do zrozumienia Jego Osoby. Rozumiemy to. Oczywiście. Także i dla nas – Jego uczniów – nie ma ważniejszego w życiu pytania od tego: kim jest Jezus?

Nie pochodzenie, lecz więź z Ojcem

Liturgia piątkowa przyniosła nam odpowiedź: tajemnicą-kluczem do poznania i zrozumienia Jezusa nie jest (!) ani Jego ziemskie pochodzenie, ani Jego edukacja; jest nią Jego pochodzenie od Ojca – Jego zakryta przed ludzkimi oczyma, najbardziej intymna i zażyła relacja z Ojcem: 

„I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem. Ja jednak nie przyszedłem sam z siebie… Ja od Niego [tzn. od Ojca] jestem i On Mnie posłał” (J 7, 28-29). Jedynie więź z Ojcem objaśnia, kim jest: „Od Niego jestem”. I jedynie więź z Ojcem objaśnia wszystko, co robi: „On Mnie posłał”.

Ona też czyni Go całkowicie wolnym Człowiekiem. Ta wolność dochodzi do głosu w ostatnim akapicie piątkowej Ewangelii

„Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła” (zob. J 7, 30). Najwyraźniej to nie Jego wrogowie zadecydują o „godzinie” Jego śmierci. Nie współziomkowie; nie faryzeusze i uczeni w Piśmie; nie coraz bardziej wrogi tłum. Także nie Piłat; nie Rzymianie. I nie Herod.

Nikt Mu życia nie odbierze

To będzie decyzja, która ostatecznie zapadnie właśnie między Nim a Ojcem. Nikt Mu życia nie odbierze; On sam je odda, stając się szafarzem własnej śmierci.

Jego śmierć nie będzie (!) rezultatem zdrady, knowań i nienawiści. Będzie owocem miłości. „Ja życie moje oddaję, aby je [potem] znów odzyskać. Nikt mi go nie zabiera, lecz Ja sam od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać” (J 10, 17-18).

Skąd ma tę moc? Skąd bierze się aż taka Jego wolność? Odpowiedź brzmi: od Ojca! Z tajemnicy życiodajnej relacji z Nim.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 13/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Kim On jest