Jest solidna nadzieja dla Bliskiego Wschodu. Chociaż do pokoju daleko

Nagły zwrot dyplomatyczny w stronę zawieszenia broni w Gazie to efekt nowego podejścia USA do bliskowschodniej łamigłówki. USA z jednej strony wspierały Izrael, a z drugiej zbudowały dobre relacje z krajami arabskimi, które mają przełożenie na Hamas.
Czyta się kilka minut
Zgromadzeni na Placu Zakładników w Tel Awiwie oczekują na uwolnienie izraelskich zakładników przetrzymywanych w Strefie Gazy. 13 października 2025 r. // Fot. Emilio Morenatti / AP / East News
Zgromadzeni na Placu Zakładników w Tel Awiwie oczekują na uwolnienie izraelskich zakładników przetrzymywanych w Strefie Gazy. 13 października 2025 r. // Fot. Emilio Morenatti / AP / East News

Prezydent Donald Trump i jego otoczenie osiągnęli największy jak dotąd sukces w polityce międzynarodowej: doprowadzili do wstępnego porozumienia o zawieszeniu broni w wojnie Izraela z terrorystyczną organizacją Hamas.

Krwawy bilans wojny Izrael–Hamas

Dwuletnia wojna, której przyczyną stał się największy akt terroru przeciw obywatelom Izraela (7 października 2023 r.), a następnie izraelski odwet na Strefę Gazy, przyniosła ogromne cierpienia zarówno Izraelczykom, jak i Palestyńczykom. W chwili, gdy piszę te słowa – w poniedziałek 13 października rano – do Izraela wracają ostatni żywi zakładnicy (20 osób) i szczątki tych, którzy zginęli.

Z kolei Izrael przygotowuje się do uwolnienia 2 tys. Palestyńczyków, w tym 250 skazanych za akty terrorystyczne w przeszłości. Walki w Gazie ustały, armia izraelska wycofuje się z oblegania miasta Gaza, a do Strefy ma być dostarczana w dużych ilościach pomoc humanitarna.

Mówienie o pokoju jest jeszcze na wyrost

Uroczyste podpisanie umowy w obecności Trumpa – przewiduje ona m.in. zarząd międzynarodowy nad Gazą – skupia uwagę przywódców i mediów całego dosłownie świata. Zaskakującym obrazem obecnej sytuacji jest fakt, że identycznie w Izraelu, jak i Gazie to Trump jest postrzegany jako ten, który przyniósł zakończenie koszmaru.

Porozumienie o przerwaniu walk w Gazie ma 20 punktów, na razie są realizowane wstępne etapy. Trump i jego otoczenie już mówią o „porozumieniu pokojowym”, choć to określenie na pewno jest na wyrost.

Po katastrofalnej wojnie, w której na terenie Gazy zginęło ponad 67 tys. ludzi, w tym ok. 18 tys. dzieci (kontrolowane przez Hamas władze Gazy nie podają liczby zabitych, którzy walczyli w palestyńskich formacjach zbrojnych), brak działań wojennych i tak jest wielką zmianą na lepsze.

Kluczowa rola USA na Bliskim Wschodzie

Nagły zwrot dyplomatyczny w stronę zawieszenia broni to efekt nowego podejścia USA do bliskowschodniej łamigłówki. Waszyngton z jednej strony osłaniał dyplomatycznie Izrael przed wielką falą krytyki, intensywnie wspierając militarnie państwo żydowskie

Oczekiwanie na autobusy z uwolnionymi palestyńskimi więźniami. Chan Junis w Strefie Gazy, 13 października 2025 r. // Fot. Doaa Albaz / AFP / East News

Szczególnie ważne dla Izraela było wsparcie USA w wojnie z Iranem, w której zneutralizowano zagrożenie irańskie dla państwa żydowskiego, eliminując też wsparcie Iranu dla Hamasu i libańskiego Hezbollahu. Z drugiej jednak strony Waszyngton zbudował ścisłe relacje z państwami Zatoki Perskiej, w tym z Katarem, którego dyplomatyczna waga ogromnie dziś wzrosła. 

Trump zmusił przy tym premiera Beniamina Netanjahu do wyrażenia ubolewania z powodu próby zabicia dowódców Hamasu, przebywających w katarskiej stolicy. Amerykanie przekonali też inne ważne kraje Bliskiego Wschodu i Turcję, by wymusili na Hamasie zgodę na wypuszczenie izraelskich zakładników.

Tworząc tak rozległą międzynarodową koalicję, Stany sprawiły, że z jednej strony Izrael nie czuje się izolowany (a wręcz może mówić o osiągnięciu celów wojny), z drugiej strony zaś kraje arabskie i szerzej islamskie dostały gwarancje USA, że nie ma zgody na izraelską aneksję lub ponowną okupację Gazy.

Determinacja Trumpa, by zaprowadzić trwały pokój

W historii Bliskiego Wschodu było wiele porozumień, które prowadziły donikąd i szybko o nich zapomniano. W zasadzie wszystkie ważne układy pokojowe, które przetrwały, także te zawarte przez Izrael z sąsiadami, to umowy gwarantowane przez USA.

Determinacja Trumpa i jego ekipy, by zaprowadzić trwały pokój, daje solidną nadzieję, że wojna w Gazie dobiegła końca i zaczyna się mozolny proces jej demilitaryzacji i odbudowy. Natomiast w Izraelu zaczyna się odbudowa poczucia bezpieczeństwa i leczenie głębokiej traumy narodowej po ataku z 7 października 2023 r.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 42/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Solidna nadzieja