Jerzy Hausner, czyli widok z góry

Można zaryzykować stwierdzenie, że w rozmowie z Bartłomiejem Sienkiewiczem Marek Belka wystawił mu swoiste świadectwo moralności:
Czyta się kilka minut

Prezes omawiał z ministrem polityczny przekręt i wymieniał „piwotalnego” członka RPP jako główną przeszkodę na drodze realizacji tego przekrętu.


Jego nazwisko kojarzy się nam z „planem Hausnera”. Program Uporządkowania i Ograniczania Wydatków Publicznych został wymyślony przez ówczesnego wicepremiera, ministra gospodarki i pracy w lewicowym rządzie Leszka Millera. Przyjęty w 2004 r., plan polegał na drastycznych oszczędnościach w administracji i sprawach socjalnych. A także na uporządkowaniu wydatków na pomoc publiczną, wojskowość, górnictwo i kolej – dziedziny łatwo zmieniające się w worki bez dna. Cała operacja miała uratować finanse publiczne, ograniczyć niebezpiecznie rosnący deficyt.

Słabnące rządy lewicy nie były w stanie zrealizować planu. Ambitny program miesiąc po miesiącu rozmywał się i był zmieniany. Przeciwko wydłużaniu wieku emerytalnego głosowali np. posłowie rządzącej lewicy – wyczuwając, że ograniczanie wydatków socjalnych będzie dla nich politycznym samobójstwem.

Hausner, gdy ustępował z rządu, oceniał, że udało się wprowadzić tylko 50 procent rozwiązań, które proponował. Plan składał się z rzeczy koniecznych, których realizację politycy stojący u steru wolą zazwyczaj zostawiać swoim następcom.

Kiedy w rozmowie na chwilę wróciliśmy do tamtych czasów, były wicepremier rzucił ciekawą uwagę: „Doświadczyłem wówczas bolesnego uczucia, że będąc w strukturze władzy tak wysoko, byłem w stanie zrobić tak mało. Doświadczyłem słabości państwa jako niezdolności do przeprowadzenia rzeczy koniecznych. Na tym właśnie słabość państwa polega”.

Działalność naukową i publiczną zaczynał w PRL. Doktorat i habilitację uzyskał w latach 80. Był członkiem ZSMP i PZPR, pełnił m.in. funkcję sekretarza ds. nauki i oświaty komitetu partii w Krakowie.

W III RP funkcje ministerialne pełnił w rządach lewicy: był m.in. pełnomocnikiem rządu ds. reformy (1997, gabinet Włodzimierza Cimoszewicza), ministrem pracy i polityki społecznej (2001-03, w rządzie Leszka Millera), a następnie ministrem gospodarki, pracy i polityki społecznej oraz wicepremierem (2003-05). Doradzał Grzegorzowi Kołodce i prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu. Ostatnio – wraz z zespołem naukowców – opracował raport „Konkurencyjna Polska” mówiący o najważniejszych wyzwaniach stojących w długiej perspektywie przed naszym krajem.

Leszek Miller mówił mi kiedyś, że w obecnych rządach Platformy Obywatelskiej za pieniądze odpowiada minister finansów, który działa jak księgowy. A w jego gabinecie wicepremierem odpowiedzialnym za całą gospodarkę (w tym kasę) był Hausner. Nie odpowiadał za bilanse, ale za całość. Do jego obowiązków nie należało liczenie słupków, ale posiadanie wizji rozwoju kraju.

Jerzy Hausner ma prawo być dumny ze swojej niezależności. Trzyma się z dala od bieżącej polityki. Jego nazwisko powraca zazwyczaj wówczas, gdy trwają „poszukiwania” kandydata na premiera rządu fachowców. Jest uznanym profesorem ekonomii, kieruje Katedrą Gospodarki i Administracji Publicznej Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

Rozmawialiśmy w domu położonym na górskim stoku, w Gorcach. Tam profesor zamyka się, żeby pracować. Rzadko przyjmuje w tym miejscu dziennikarzy. Kategorycznie odmówił prawa do przyjazdu z fotoreporterem. „Wie pan, to mój azyl” – tłumaczył, parząc kawę. Perspektywa górskiego stoku jest ciekawa.

Hausner należy do nielicznej grupy osób, które mogą wiele, ale nic nie muszą.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 29/2014