Jaka praca, taka płaca

Przeciętna płaca w Polsce, jak wylicza GUS, wynosi ok. 2400 zł brutto (bez obciążeń - 1600 zł), jednak prawie 65 proc. zatrudnionych otrzymuje pensję mniejszą niż ta stawka. Lekarze, tak przynajmniej wynika ze statystyki, do tej grupy się nie zaliczają: zarabiają 2,5-4,5 tys. zł brutto, ale wówczas, gdy pracują po 12 godzin na dobę, kosztem odpoczynku czy życia prywatnego.
Czyta się kilka minut

Jeśli nie chcą za wysokie zarobki płacić takiej ceny, mogą wyjechać - w Szwecji czy Wlk. Brytanii czeka się na nich (podobnie jak na pielęgniarki) z otwartymi ramionami i pensjami cztery-pięć razy wyższymi niż w Polsce. Albo brać łapówki, "zapraszać" klientów publicznej opieki zdrowotnej na prywatną praktykę, współpracować z firmami farmaceutycznymi. Tak można zakończyć wieloletnie targi o podwyżki pensji, przeznaczanie większych sum na opiekę zdrowotną w Polsce czy o konsekwentne przeprowadzenie reformy służby zdrowia.

Kiedy jednak jest się młodym medykiem bez większych szans na szybkie rozpoczęcie prywatnej praktyki albo pracuje się na wsi, kiedy na dodatek nie ma się ochoty czy możliwości, by wyjechać za granicę - co można zrobić, by zarabiać więcej niż 1300 zł? Zapraszać Brytyjczyków i Niemców do "turystyki medycznej", lecząc ich za polskie ceny? Nie każdy chce być traktowany jak tania siła robocza, nawet jeśli mu się to opłaca. Poza tym, patrząc na sprawę z szerszej perspektywy: robimy wiele, by kształcić młodych lekarzy (długie i raczej kosztowne studia są przecież opłacane z budżetu), ale grzeszymy brakiem zapobiegliwości, nie stwarzając im odpowiednich do aspiracji możliwości na czas po zakończeniu studiów. Tym samym, dajemy ich w prezencie krajom, które zrobią dużo, by młody, wykształcony człowiek pracował na ich dochód narodowy.

Piątkowy strajk służby zdrowia można nazwać nieodpowiedzialnym - ograniczono przecież opiekę do najpilniejszych przypadków, przesunięto terminy wizyt. Nim jednak zaczniemy potępiać lekarzy i pielęgniarki, zastanówmy się, od ilu lat pojęcie płacy godziwej, czyli adekwatnej do wartości wykonywanej pracy, jest w służbie zdrowia nieobecne.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 16/2006