Jak założyć partię, która się przebije

Przepis jest prosty i odzwierciedla trend dominujący na całym świecie. Poezja wygrywa z precyzją. Liczą się pomysł, emocje i efekt świeżości, a nie program, historia i skład osobowy.

Reklama

Jak założyć partię, która się przebije

19.08.2019
Czyta się kilka minut
Przepis jest prosty i odzwierciedla trend dominujący na całym świecie. Poezja wygrywa z precyzją. Liczą się pomysł, emocje i efekt świeżości, a nie program, historia i skład osobowy.
Otwarcie XV sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży pod hasłem „Młodzi wobec wydarzeń roku 1989”. Warszawa, 1 czerwca 2009 r. JERZY DUDEK / FORUM
D

Dobry wieczór, witam serdecznie. Proszę usiąść, trochę wolnych miejsc jeszcze zostało. Widzę sporo nowych twarzy, choć kilka znajomych też rozpoznaję. A pan to chyba trzeci raz w ciągu ostatnich kilku lat wpada!

Chcą państwo założyć własną partię polityczną i odnieść spektakularny sukces? Trafili państwo pod właściwy adres, chociaż od razu powiem, że nie ma najmniejszych szans, żeby zdążyć na jesień – kalendarz nie jest z gumy. W tym roku zresztą mamy ciekawą sytuację i może właśnie od tego zacznę.

Polska to nie USA, gdzie nie istnieje życie polityczne poza dwiema partiami. U nas zawsze jest miejsce na jokera – niezgraną kartę spoza układu; nowego gracza, który wejdzie do Sejmu na fali antysystemowych nastrojów, skanalizuje bunt, zbierze głosy sprzeciwu. W roku 2001 jokerem była Samoobrona, w 2011 – Ruch Palikota, cztery lata później – drużyna Pawła Kukiza. W tym roku...

21000

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]