We wrześniu 1884 roku Jacek Malczewski, wówczas już uznany malarz, wyruszył z Wiednia w kierunku Bliskiego Wschodu. W podróży towarzyszyli mu dwaj uczeni: profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, historyk sztuki Marian Sokołowski oraz filolog klasyczny z Uniwersytetu Wiedeńskiego Wilhelm Hartel. Ich celem była Azja Mniejsza – a dokładnie tereny starożytnej Pamfilii i Pizydii.

9 września wsiedli na pokład parowca „Argo”, który zabrał ich do Smyrny (dzisiejszego Izmiru). Stamtąd, po przesiadce na statek „Venus”, w pierwszych dniach października dotarli do Adalii (współczesnej Antalyi). Tak rozpoczęła się jedna z najciekawszych wypraw archeologicznych końca XIX wieku – zorganizowana i sfinansowana przez Karola Lanckorońskiego.

Ekspedycja miała na celu dokumentację i inwentaryzację zabytków starożytności rozrzuconych po górzystych i często trudno dostępnych rejonach Anatolii. Malczewski, zafascynowany krajobrazem i dziedzictwem antycznego świata, nie tylko towarzyszył badaczom, ale także uwieczniał ich pracę i odwiedzane miejsca w swoich szkicach i obrazach – tworząc unikalny wizualny zapis tej naukowej przygody.

Otwarta właśnie (29 maja 2025) na Wawelu kameralna wystawa rysunków Jacka Malczewskiego prezentuje dzieła, które są wynikiem tej podróży. To niemal reporterski zapis codzienności, podróżniczych scenek rodzajowych, nocnych obozowisk.
Jednak zanim prace trafiły na wystawę, poddane zostały starannej konserwacji. Akwarela, tusz, atrament należą do najbardziej nietrwałych ze względu na ich wrażliwość na światło i ryzyko wyblaknięcia pigmentów. Delikatne prace na papierze wymagają szczególnych warunków: kontrolowanego światła, odpowiedniej temperatury i zabezpieczeń.
Mogliśmy podglądać montaż prac tuż przed otwarciem wystawy. Nad warunkami czuwała Ewa Pietrzak z Pracowni Konserwacji Papieru i Skóry.
Wystawę można zwiedzać do 17 sierpnia 2025 r.

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.


















