Irlandzkie weto, prestiż Polski

Nie należy udawać, że irlandzkie "nie" wobec traktatu lizbońskiego nic nie zmienia, a już z pewnością nie należy używać argumentu, że jeden mały kraj nic nie znaczy wobec pozostałych 26. "Nie" Irlandii trzeba uszanować.
Czyta się kilka minut

Nie oznacza to jednak, że Polska powinna pod wpływem decyzji Irlandczyków zmienić zdanie. Jesteśmy po wyczerpującej debacie na temat traktatu, w wyniku której obie izby parlamentu uchwaliły ustawę ratyfikacyjną.

W trosce o prestiż naszego kraju, nie powinna się powtórzyć sytuacja po odrzuceniu traktatu konstytucyjnego w 2005 r., kiedy prezydent Lech Kaczyński zaraz po objęciu urzędu oświadczył, że "traktat jest martwy". Takie podejście świadczyło o zamiarze nierespektowania wcześniejszych zobowiązań Polski. Nasz kraj parafował traktat konstytucyjny w 2004 r. i miał obowiązek poddać go procesowi ratyfikacji (dopiero polscy wyborcy lub parlamentarzyści mogli go odrzucić). Dzisiaj sprawy zaszły dalej, bo Polska już prawie zakończyła procedurę ratyfikacyjną. Brakuje tylko podpisu prezydenta.

Gdyby go definitywnie zabrakło, oznaczałoby to, że Polska parafowała traktat w grudniu 2007 r. w złej wierze, i to niezależnie od tego, co myśleli wtedy składający swe podpisy w Lizbonie premier Donald Tusk i minister Radosław Sikorski.

Fobie nie są dobrym doradcą w polityce. A już z pewnością w polityce zagranicznej.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 25/2008