Reklama

Ładowanie...

Ihor został na straży. Korespondencja z Charkowa

z Charkowa
01.08.2022
Czyta się kilka minut
Mieszkańcy najbardziej zniszczonego osiedla w mieście próbują na nowo tchnąć w nie życie.
Ihor pokazuje balkon, na którym spał z żoną po tym, jak spłonęło jego mieszkanie.
W

W Sałtiwce Północnej wciąż panuje przeraźliwa cisza. Zdarzy się, że przerwie ją gruchanie gołębi, szum gałęzi, skrzypiące drzwi, sunący samochód rozjeżdżający szkło i gruz; częściej łomot artylerii, rzadziej kroki lub rozmowa.

Wśród opustoszałego blokowiska najmniejszy szmer wkrada się do uszu tych, którzy wrócili lub bez przerwy pozostawali w tej okolicy.

– Ktoś coś gdzieś z oddali mówi, a tobie się wydaje, jakby był w twoim mieszkaniu. Okien nie ma, więc wszystko słychać. Wyglądasz na podwórko, a tam nikogo nie ma – mówi 57-letni Ihor.

Ihor z Inną, swoją młodszą o trzy lata żoną, jako jedyni wrócili do ośmiopiętrowego bloku z wielkiej płyty, gdzie wcześniej mieszkało kilkaset osób. Trudno się dziwić, że prócz nich nikt się nie spieszy z powrotem. W budynek trafiła rakieta. Oprócz wielkiej dziury, wyglądającej tak, jakby ktoś wybebeszył cały blok, widać czarną...

15851

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 


https://www.tygodnikpowszechny.pl/atak-na-ukraine

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]