Reklama

Dom na wulkanie. Jak żyć w Charkowie?

z Charkowa
21.03.2022
Czyta się kilka minut
Nie wszyscy chcą opuścić ostrzeliwane miasto, nawet mimo błagań rodzin. Dopiero gdy wojna się skończy albo gdy wyjadą, poczują, co tu przeżyli.
W zniszczonej szkole średniej w Merefie, obwód charkowski. 17 marca 2022 r. / FOT. ANDREA CARRUBBA / ANADOLU AGENCY / ABACA / EAST NEWS
W

W ciągu trzech kwadransów ­telefon dzwoni ponad czterdzieści razy. Do tego 24-letnia Tetiana Hołubowa otrzymuje niezliczone wiadomości w komunikatorach. To wszystko osoby proszące o pomoc.

Jej numer rozszedł się po sieci, gdy opublikował go jeden z portali. Sytuacja wymknęła się spod kontroli. W półtoramilionowym Charkowie we wschodniej Ukrainie oraz w okolicach tego miasta liczba potrzebujących jest gigantyczna. Choć znaczna część mieszkańców wyjechała, stacje metra i piwnice są pełne ludzi, których domy znajdują się w ostrzeliwanych dzielnicach.

Tetiana postanowiła zostać, by pomóc im, a także żołnierzom broniącym jej miasta i kraju. Ma też inny powód: – Cała moja rodzina została w Charkowie. Jeśli coś się, nie daj Boże, stanie, nie mogę w żaden sposób im pomóc – mówi.

Z siostrą pisze co godzinę. Gdy na niebie pojawią się samoloty, od razu pyta ją, czy wszystko...

16687

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]