Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Horror zwyczajności

Horror zwyczajności

09.07.2018
Czyta się kilka minut
Wojciech Chmielarz to twórca sugestywnie opisujący mroczną podszewkę polskiej rzeczywistości skrywaną zazwyczaj pod poczciwą maską.
Spotkanie Kiełbasa i sznurek: Jerzy Bralczyk w rozmowie z Michałem Ogórkiem. Zamość, Rynek Wodny, 6 sierpnia 2017 r. GRZEGORZ WINNICKI / FESTIWAL STOLICA JĘZYKA POLSKIEGO
N

Nikogo już chyba nie trzeba przekonywać o wartości literatury zwanej gatunkową. Gombrowiczowska drwina z Sienkiewicza „pierwszorzędny pisarz drugorzędny” brzmi już bardziej pretensjonalnie niż błyskotliwie (ostatecznie to Gombrowicz stwierdził, że literatura piękna jest dla mięczaków). Nawet jeśli podział na literaturę pierwszorzędną i drugorzędną kiedykolwiek obowiązywał, twórcy horrorów, kryminałów, romansów i powieści obyczajowych w ostatnich latach zręcznie się z owej „drugorzędności” wyemancypowali.

Jednym z nich jest Wojciech Chmielarz. Trzydziestoczteroletni autor dziewięciu już powieści, wielokrotnie nominowany do Nagrody Wielkiego Kalibru (którą otrzymał w 2015). To bez wątpienia solidny i zręczny rzemieślnik słowa. Może o tym świadczyć fakt, że w przeciwieństwie do innych popularnych autorów obca jest mu beletrystyczna egzaltacja. Nie musi też posiłkować się żadnymi metafizycznymi rekwizytami. Trudno też szukać u niego pretensjonalnych symboli czy nachalnych kulturowych aluzji. Jego proza w pełni za to realizuje gatunkowe konwencje, jest konsekwentna i zdyscyplinowana i nie rości sobie pretensji do jakiejkolwiek „wyższej” instancji. Podobnie jak Katarzyna Puzyńska, Gaja Grzegorzewska czy Katarzyna Bonda Chmielarz koncentruje się przede wszystkim na konstruowaniu gęstej i misternie zaplecionej fabuły, w której co rusz powracają typowe dla polskiego społeczeństwa problemy: rasizm, ksenofobia czy szowinizm.

Chmielarz stworzył dwa cykle: pierwszy o komisarzu Jakubie Mortce i drugi, zwany „cyklem gliwickim”, w którym bohaterem jest detektyw Dawid Wolski. Te dwie postaci zdecydowanie więcej dzieli niż łączy: Mortka jest poczciwym i rzetelnym policjantem, zmagającym się od czasu do czasu z problemami egzystencjalnymi, zaś Wolski to śledczy amator – postać bardziej komiksowa, momentami wręcz przerysowana. Gdyby chcieć pokusić się o ryzykowne psychoanalityczne śledztwo, można by powiedzieć, że w ten sposób autor daje ujście dwóm skrajnym typom osobowości, które gdzieś w głębi duszy przechowuje. Jednak zręczność, z jaką od lat operuje on fikcją, zdaje się tej tezie przeczyć.

Śląsk w prozie gliwickiego pisarza pojawia się często – na jego podstawie tworzy wręcz typowe dla kryminalnych serii uniwersum. Tę konsekwencję przełamuje jednak wydana niedawno powieść „Żmijowisko”. Choć akcja dzieje się na głębokiej prowincji między jeziorami i lasami, obecne są tu wszystkie dobrze znane u Chmielarza wątki polityczne i społeczne, ze szczególnym naciskiem na kwestie rasizmu i emancypacji kobiet. Język, konsekwentnie stosowany przez autora od początku twórczości, jest prosty, pełen poczucia humoru i charakterystycznej autoironii.

Co ważne, problemy te osadzone w pełnokrwistej prozie kryminalnej nabierają innej siły oddziaływania niż ma to miejsce w typowej prozie społecznie zaangażowanej.

Autor z dystansu przygląda się temu, jak w gwałtownie przeobrażającym się polskim społeczeństwie rodzą się niespotykane wcześniej wynaturzenia i powstają nowe marginesy. Obnaża kruchość naprędce budowanych ról społecznych, a także komiczną, bo często nieporadną polską seksualność. U Chmielarza pojawia się także wiele niebanalnych portretów ludzi z najniższych warstw społecznych. W „Farmie lalek” czytelnik zapoznaje się z życiem wspólnoty romskiej i dziwnymi motywacjami, które nią rządzą. W tej powieści znajduje się wstrząsające w swojej szczegółowości studium pedofilii. Język psychopatów, choć brzmi momentami nieprawdopodobnie, wydaje się być autentyczny – jak zresztą cała procedura śledztwa.

Jeśli więc szukać polskiego autora, którego można by postawić obok Jo Nesbø czy Philipa Kerra, Wojciech Chmielarz jest idealnym kandydatem. To twórca sugestywnie opisujący mroczną podszewkę polskiej rzeczywistości, zazwyczaj skrywaną pod maską poczciwości. A łagodny, nienastawiony na tanią efektywność język tylko uwypukla ten horror dziejący się często w nieoczekiwanych miejscach. ©

Wojciech Chmielarz / FOT. MATEUSZ SKWARCZEK / AGENCJA GAZETA
Wojciech Chmielarz / FOT. MATEUSZ SKWARCZEK / AGENCJA GAZETA

WOJCIECH CHMIELARZ jest prozaikiem i dziennikarzem, autorem dziewięciu powieści kryminalnych, ostatnia z nich to wydane w 2018 r. „Żmijowisko”. W 2015 r. za powieść „Przyjęcie” otrzymał Nagrodę Wielkiego Kalibru.

Galeria zdjęć
  • Wojciech Chmielarz / FOT. MATEUSZ SKWARCZEK / AGENCJA GAZETA

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]