Henryk, główny bohater serii „Kingdom Come: Deliverance”, jest trochę jak Franek Dolas z „Jak rozpętałem drugą wojnę światową”. Na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale w interesujący sposób prowadzi nas przez zawirowania czeskiej historii. Na skutek najazdu Zygmunta Luksemburskiego Henryk traci rodzinę, po czym brawurowo pnie się po całej drabinie feudalnej, by osadzić na tronie czeskim brata Zygmunta, Wacława. Następnie, na skutek szalonych zdarzeń, w Czechach rozpoczyna się długi i krwawy okres, najpierw kryzysu gospodarczego, religijnego i politycznego, a potem wojen husyckich.
W tym wszystkim próbuje się odnaleźć i nasz bohater. Wspólnie ze swoim przyjacielem – historycznym Janem Ptaszkiem – staje w centrum wydarzeń, by dać grającym spróbować wszystkich uroków życia w średniowieczu, łącznie z walką, romansami, pańszczyzną i, oczywiście, grą o tron. „Kingdom Come: Deliverance II” wzbudziło ogromną sympatię odbiorców podobnie jak część pierwsza gry, która, choć ukazała się w 2018 r., wciąż przyciąga fanów. To wielka, zrobiona z niezwykłym rozmachem pierwszoosobowa gra RPG, pełna wspaniałych widoków, rycerskich pojedynków i czeskiego humoru.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















