Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Gmina jak świat

Gmina jak świat

02.04.2017
Czyta się kilka minut
Pisałem już tu o tym, ale napiszę raz jeszcze. Z tych wszystkich jałowych dyskusji o pieniądzach redemptorysty oraz o upartyjnianiu Ewangelii przez biskupa może człowieka wyleczyć tylko jedno: doświadczenie zdrowego, lokalnego Kościoła.
D

Doskonale rozumiem tych, co zapowiadają dziś walkę o niezależność samorządów, na które chce ponoć zasadzać się centralna władza. Polska z Wiejskiej i Traktu Królewskiego ma galopującą próchnicę, i procesu tego nie zatrzymali ci, co przekonywali, że takich jak oni dentystów nad Wisłą nikt do tej pory nie widział. Od machania sztandarami w gabinecie, okrzyków i upamiętniania pionierów stomatologii sprzed pół wieku dziura w ósemce nikogo dziś boleć nie przestanie.

Dlaczego piszę o samorządach, skoro zacząłem o Kościele? Bo mechanika procesu zdaje się być taka sama: ludzie, których łączy droga, podwórko, kościelne ławki, ludzie, którzy widzą się nawzajem (a nie tylko wyświetlają sobie na ekranach), zachowują dziś dużo więcej przytomności i rozsądku niż ci, którzy wspięli się na piedestał, a rozrzedzone na tych wysokościach powietrze wywołało u nich majaki, złudzenia, że przeszli...

5723

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Czy aby czasem sam nie wpadłeś w pewnego rodzaju otępienie poznawcze? Tak się składa, że ja owe małe wiejskie, sielankowo anielskie klimaty reprezentuje i obserwuje codziennie. Na prawdę nie jest tak przyjemnie jak piszesz, oczywiście nie wykluczam, że gdzieś się jeszcze uchowało co nieco. Zresztą prawie dwadzieścia lat temu uciekłem z wielkiej aglomeracji na wieś, rzeczywiście jest różnica i to znaczna z tym co się dzieje w miastach. Z jednej strony wieś to dość skonsolidowane środowisko, tu wiele rzeczy robi się na pokaz, słowem liczy się to co ludzie mówią i to wymusza pewien porządek. Dzieciaki pędzą na rekolekcje bo pilnują ich katecheci, księża. Są rozpoznawalne, więc nie da się uniknąć dekonspiracji. Owa rozpoznawalność determinuje zachowanie się nie tylko w kościele, nie znaczy to wcale,że owe dzieciaki to takie aniołki. Wystarczy wyjazd do miejskich szkół a skrzydełka na różki zamieniają. Zauważyłeś, że młodzieży licealnej, studenckiej w kościółku już nie ma? Oczywiście starych babć i dziadków nigdy tam nie zabraknie, no i moje pokolenie jeszcze dopisuje. Miastowy przyjechał, to i go obejrzeć przyszli, a on zachwycony bo w mieście nikt go już nie ciekaw. Wieś to coraz rzadziej takie zatęchłe zadupie, gdzie ludziska z jednej michy jedzą. Telewizor to jeszcze bawi starsze pokolenie, ale młodzi ciągną do świata i wszystkich jego pokus. Zadupia sielskie anielskie się wyludniają, a tam gdzie gmina na poziomie, jak grzyby po deszczu rosną nowe domy, a ksiądz już nie jest pierwszym po Bogu.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]