Reklama

Ładowanie...

Franciszek z podziwem wobec Ukraińców

Franciszek z podziwem wobec Ukraińców

25.11.2022
Czyta się kilka minut
W dziewiątym miesiącu rosyjskiej inwazji papież pisze list do narodu ukraińskiego z wyrazami solidarności. List przecina wszelkie spekulacje i podejrzenia o niezrozumienie przez Watykan sytuacji Ukrainy czy wręcz sympatię do agresora.
FILIPPO MONTEFORTE/AFP/East News
N

Nie ma dnia, bym nie był przy Was sercem i modlitwą. Wasz ból jest moim bólem – napisał Franciszek do narodu ukraińskiego w 90. rocznicę Hołodomoru. W prostym, serdecznym liście papież zapewnia Ukraińców o swoim podziwie dla ich odwagi i godności, z jaką przeciwstawiają się agresji i chronią swoich bliskich. Bodaj po raz pierwszy mówi w ten sposób o żołnierzach, którzy „odważnie bronią Ojczyzny, chwytając za broń i porzucając marzenia”. Wspomina ofiary: zabitych, rannych, osierocone dzieci, gwałcone kobiety, żony, które straciły mężów, osoby starsze, które „zamiast spokojnego zachodu słońca, doświadczają ciemnej nocy wojny”. Przywołuje imiona zamordowanych dziewczynek, wraz z którymi „została zabita cała ludzkość”: Kiry z Odessy i Lisy z Winnicy.

Wspomina ludzi wypędzonych z domów, uchodźców i wolontariuszy, którzy „z narażeniem własnego bezpieczeństwa pozostawali blisko ludzi”, przywożąc im żywność, otwierając dla nich swoje domy i klasztory. Składa wyrazy podziwu i solidarności władzom, „które muszą rządzić krajem w tragicznych czasach zniszczenia ważnej infrastruktury i podejmować dalekowzroczne decyzje”.


PRZECZYTAJ TAKŻE:

OMYLNY. CO SIĘ DZIEJE Z PAPIEŻEM? Jest uparty, przekonany o własnej racji, a przecież nie zawsze ją ma. Na przykład gdy mówi o sprawach wojny i polityki >>>>


„Świat poznał lud silny i odważny, który cierpi, modli się, płacze, stawia opór i żyje nadzieją. Obyście nie zostali pozostawieni samym sobie dzisiaj, a przede wszystkim jutro, gdy być może pojawi się pokusa, by zapomnieć o Waszych cierpieniach”.

List papieża jest odpowiedzią na prośbę arcybiskupa Swiatosława Szewczuka, zwierzchnika Kościoła greckokatolickiego w Ukrainie, który odwiedził Watykan w pierwszym tygodniu listopada. Metropolita Kijowa zauważa, że słowa Franciszka wybrzmiewają szczególnie mocno na tle „wypowiedzi przedstawicieli państwa agresora, którzy odmawiają narodowi ukraińskiemu prawa do istnienia, tożsamości, języka i Kościoła”. Ale też, dziękując papieżowi za „gest ojcowskiej troski”, przypomina, że były one potrzebne, by „uspokoić naród ukraiński i zapewnić go o miłości i bliskości Kościoła”, o której wiele osób zaczynało już wątpić, słuchając nie zawsze przemyślanych słów Franciszka, nawołującego do kompromisu, zrozumienia racji obu stron, czy zrównującego śmierć żołnierzy broniących się i dokonujących agresji. Tym razem Franciszek nie pozwala sobie na górnolotne nawoływania do pojednania i przebaczenia, a jego list przecina wszelkie spekulacje i podejrzenia o niezrozumienie przez Watykan sytuacji Ukrainy czy wręcz sympatię do agresora.

„Jesteśmy wdzięczni, że papież wspomina o dramacie narodu »miażdżonego bombami, pod gradem pocisków, które niosą śmierć i ból, głód, zimno i zniszczenie«, dramacie często zapomnianym i tłumionym przez geopolityczną logikę” – napisał metropolita Kijowa chwilę po publikacji papieskiego listu. Współczucie Franciszka przychodzi w chwili, gdy każdy gest solidarności jest ważny –  w 90. rocznicę wielkiego głodu Ukraina, pozbawiona prądu, wody i ogrzewania, stoi znów u progu humanitarnej katastrofy. Każde słowo, niepozwalające światu o tym zapomnieć, jest ważne.

 

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz i fotoedytor „Tygodnika Powszechnego”. Absolwent teatrologii UJ, studiował też historię i kulturę Włoch w ramach stypendium przyznanego przez konsorcjum ICoN zrzeszające kilka...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]