Reklama

Epifania

Epifania

06.01.2020
Czyta się kilka minut
Komu się Bóg objawia? Magom. Ludziom, którzy nie zadowalają się naskórkiem życia i nie zatrzymują tylko na powierzchni zjawisk.
Guido da Siena "Adoracja Magów”, 1280r r. / EAST NEWS
S

Szukającym przyczyn, powiązania rzeczy, sensu, który skrywa się przed nieuważnym okiem. Potrafiącym zauważyć gwiazdę. 

Magom, którzy wyruszyli w drogę. Potrafili wyjść poza to, co już im znane. Podjęli ryzyko pozostania z niczym. Meandry tej drogi (tych dróg?) do Miasta Pokoju są bardzo różne. Nie da się ich spisać w jednym zdaniu, ani nawet w jednej książce. Jedno, właściwie, jest im wspólne: trzeba utrzymywać pytający umysł.

Wówczas można znaleźć dom. Wejść do środka i zobaczyć Dziecko.

Jego jeszcze bezsłowny uśmiech daje wolność. Za ten uśmiech warto oddać wszystko. Złoto, co zdobyte przemyślnością, albo nawet ciężką pracą; rzeczy wygodne, dające przyjemność posiadania i społeczny prestiż. Kadzidło pobożności, wypracowanych cnót, dobrego mniemania o sobie i szacunku bliźnich. W końcu – gorzką mirrę świadomości przemijania, lęku przed utratą tamtych drogocennych bogactw.

Co zostaje? Czysta radość świeżego Życia, które teraz właśnie ma wszystko przed sobą. 


CZYTAJ TAKŻE

NADZIEJĄ SIĘ CIESZĄ: W styczniu Orszak Trzech Króli przejdzie ulicami już po raz dwunasty. Jest wielomilionowym świętem, przekraczającym granice Polski. Przekształcił wzniosłość Epifanii w bliskość spotkania i narzędzie pedagogiki społecznej.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Teolog i filozof, publicysta, bloger, redaktor działu „Wiara”. Doktor habilitowany, adiunkt w Katedrze Filozofii Boga i Religii w Akademii Ignatianum w Krakowie. Członek Krakowskiej Grupy...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

i tyle

Każde nawrócenie cieszy ツ

na szczęście,jeszcze krótszy komentarz. Pa

Piotrek w tym roku, poszło ci lepiej niż w zeszłym, roku. Widzę, że trzech królów nie nazwałeś głupcami w tym roku. Czyżby kryzysik wiary mijał. Pamiętaj jedno nadzieja umiera ostania. A to jaką realną Chrystus jest nadzieją wiemy doskonale. I kryzys to normalna sprawa (link- to mam ci do powiedzenia, bo nie chce mi się produkować). =====>https://www.youtube.com/watch?v=p3ox8vzXyb0

Kościół mieszał przy czymś co nazywał prawdą. Mędrców zastąpił królami. I tak się często zastanawiam po co te zabiegi. I czy można ufać instytucji, która bawi się faktami. Potem pojawia się w człowieku kryzys. Bo człowiek wie, że jest prawda, półprawda albo gówno prawda. I nawet ja nie wiem w co mam wierzyć. Wiara zmieniła się w interes dobrze prosperujący wśród zdesperowanych staruszków szukających nadziei. Ile w tym jest prawdy a ile kłamstwa dowiemy się bądź nie dowiemy. Co jest bardziej prawdopodobne wiemy wszyscy. Pewne jest jedno, że wszyscy pójdziemy do piachu. I jeśli kłamstwa nazwaliśmy sobie prawdą (dla interesu określonej grupy i próbujemy tym zwieść innych) to marnujemy czas i życie. Kościół ma do zagwarantowania tylko nadzieje. Tylko czy w tych czasach to wystarczy? Za to chce sięgać do kieszeni? Czy jest to realna nadzieja? Czy na tą nadzieje są jakieś dowody?

Piotr powiem ci szczerze. Podejrzewam kościół o to że pierze ludziom głowy. I o tym wie każdy. Według Światowej Organizacji Zdrowia co 10 osoba jest chora psychicznie. Tylko nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Mózg potrafi oszukiwać wszystkie zmysły. I potrafi sobie kpić z własnego ciała. I wkręcać człowiekowi filmy, że ktoś zetkną się z Bogiem. A jest to wyłącznie wytwór podświadomości. Wiara każe człowiekowi wierzyć w rzeczy widzialne i niewidzialne. I człowiekowi wydaje się to realne i prawdziwe. Bo uczy się człowieka zaufania do takich spraw. Kościół często te doznania podsyca, bo są to łatwi ludzie do manipulacji, dają świadectwa (ułatwiają manipulacje innymi) i są to hojni dobroczyńcy i z reguły bardzo dobzi i uczciwi ludzie. Bardzo wartościowi. Czasem przez doznania mogą być trochę fanatyczni. Część ludzi porywają kosmici a część rozmawia z Bogiem (jedno czego na tym świecie nie zabraknie to szaleńców). Wiara nazywa ich mistykami, wizjonerami (itp.). Często dla wyższego celu ci ludzie faktycznie pchają się do oszustw. Bo uważają to za wyższy cel. Często urządzają dla kościoła szopki. Wiara jest tak napisana że piętnuje tych, którzy się nie nawrócili. Ewangelia to bardzo przebiegle napisany tekst. Ewangelia uczy podawania się szaleństwu. To ludzkie szaleństwo zawsze pchało ten pociąg zwany kościołem. W zamian za ludzkie szaleństwo kościół ma do zagwarantowania, ogłoszenie kogoś świętym. I zrobi na tym biznes. Tak jak na przykład siostra Faustyna. Najpierw ogłosili ją wariatką i posłali w pole do rwania marchwi. A po jej śmierci ogłoszono ją świętą i zrobiono na niej interes. Za życia była niczym a po śmierci (kiedy poszła do piachu) ci dżentelmeni (co posłali ją jak śmiecia w pole) zrobili z niej wielką apostołkę, żeby papież mógł odeprzeć ataki, że kościół straszy Bogiem. I zrobili na tym kolejny interes. Bo świętość to dobrze prosperujący interes. Ja dla tego do Boga zachowuje dystans i oczekuje od Boga dowodów. I w życiu nie chciałbym zostać ogłoszony świętym. Bo oni będą chcieli na tym zrobić tylko interes. I myślą , że my umiłowani będziemy mówili im to co chcą usłyszeć.

W życiu, to ogłoszenie na razie nie grozi nikomu. Co nie znaczy, że nie możemy być święci (tzn.inni, oddzieleni dla Boga. Czego Panu i nam wszystkim życzę. Pozdrawiam.

...w samo sedno シ

Ta instytucja mnie rozczarowała. Zresztą każdy człowiek to rozczarowanie. I staram się tą organizacje rozumieć. Zresztą sam jestem jednym wielkim rozczarowaniem. Więc sam się często zastanawiam jak mogę od nich wzmagać , kiedy od siebie nie wymagam. Najłatwiej jest wymagać od innych. I moje pretensje do KK nie są w porządku. Wiem, że wybrali drogę. Tylko się zastanawiam czy oni sami wierzą w to co głoszą. Chodź odpowiedz znam. I się tak szczerze zastanawiam czasem patrząc na KK i inne kościoły i tego co głoszą czy ja za przypadkiem nie należę do jakieś cywilizowanej sekty. Bo historia KK pokazuje że potrafią być niebezpieczną sektą. Wiem że jestem w tym wychowany. Tylko się zastanawiam czy my nie karmimy się jakimiś głupotami. Bo raczej w życie wieczne powątpiewam. Bo jest to nie możliwe. Przy obecnym stanie wiedzy i technologi sądzę , że mielibyśmy na to jakieś dowody naukowe. Bo z stamtąd nikt nie wrócił. I raczej nie wróci. I można w tym kłaść ludziom każdy syf do głowy. Może ludzie po prostu potrzebują nierealnych nadziei, żeby spokojnie odejść a inni chcą na tym w spokoju zrobić pieniądze.

Tym którym chce. Nie tym którzy chcą.

i takie podejście jest przynajmniej uczciwe wobec PB ㋡
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]