Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Edukacja

Edukacja

03.12.2018
Czyta się kilka minut
Dzieci powinny wychowywać się na wsi. Najlepiej na takiej, jaką pamiętam z dzieciństwa, czyli wsi lata i wczesnej jesieni.
M

Małe dziecko powinno wchodzić w sad, wdychać zapach krów i rozcierać w palcach kwiaty dziurawca. Powinno chodzić boso po trawie i obrośniętych kamieniach w strumieniu. Nieco większe powinno wspinać się na drzewa, chodzić po gorący chleb do piekarni i kręcić kołem przy siekaniu pokrzyw dla świń. Kto nauczy się wtedy czułości do zwierząt, nigdy nie będzie okrutny.

Dobrze by było, żeby dzieci, zanim pójdą do szkół, najadły się zielonych porzeczek i śliwek-robaczywek. Powinny jeść jak najwięcej owoców prosto z drzew lub z ziemi pod drzewami. Niech piją wodę z aluminiowego wiadra obok studni i sikają, gdzie chcą. Powinny pomagać rodzicom, ilekroć tego zażądają, ale też starać się spędzać dzień poza zasięgiem ich głosów. Dzieci należy uczyć modlitwy pod krzyżem w polu, a historii w miejscu, gdzie pospiesznie zakopano poległych, by po wojnie wykopać ich i przenieść na nieznany...

2838

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Niemal jak moje dzieciństwo... Bardzo bym chciał sprawić chociaż jedno takie lato moim wnukom ... ale gdzie znajdę taką wieś? Stodołę, wiadro przy studni...

No i z tym szacunkiem dla hałdy węgla też jakoś nie na bazie i nie po linii ;)

Piękny tekst, takie miałam dzieciństwo. Pomimo wielu niedogodności szczęśliwe....

Moja Ex w pieczy nad niemowlęciem przestrzegała wszelkich zasad tzw. higieny jak ortodoksyjny Żyd szabatu. Butelki, smoczki etc. były gotowane dwukrotnie etc. Co z tego, dzieciak często miał a to problemy gastryczne, a to jakieś infekcje. Kiedy miał tak z 9 miesięcy, został wywieziony na wieś, gdzie hodował się z psem, kotem myszami, muchami i co tam jeszcze było lub psię pojawiało. Raczkował po piasku, czasem suchym, czasem nie, po trawniku w sadzie - tu skosztował sfermentowanego jabłuszka, tam kupki psiej albo kurzej, ówdzie jeszcze innej jakiejś pyszności, i co - i pomogło :)))

małe arcydzieło, w kinie 6D lepiej by tego nie pokazali - gratulacje dla Autora

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]