Reklama

Dyskont i dyshonor

Dyskont i dyshonor

02.08.2015
Czyta się kilka minut
Siedem milionów. Tyle ponoć jest wart chwilowy skok obecności w mediach marki pewnego dyskontu.
Fot. Kamila Zarembska
A

A spowodowało go oburzenie na wieść, iż rząd nadał namiestnikowi lokalnej odnogi owej sieci order zasługi. Dla Polski, ma się rozumieć, nie dla kieszeni właścicieli.

Zabawna jest atawistyczna skłonność nieprawych wnucząt Wokulskiego do tytułów i orderów. Pośród zniewag, jakie znosi Silvio Berlusconi, jedną z najboleśniejszych było odebranie tytułu „kawalera pracy” – namiastki szlachectwa wymyślonej jeszcze za faszyzmu dla nowych elit wyrosłych z szeregów drobnomieszczaństwa. Tytuł cavaliere to było jedyne, co wyróżniało go z tłumu szaraków bez herbu, bo zbyt był od młodości zajęty kręceniem lodów z władzą, żeby studiować, a więc zdobyć tytuł dottore (jeśli chcecie uniknąć we Włoszech gaf, nazywajcie tak każdego, kto wygląda na zamyślonego, ma dobry garnitur i nosi okulary).

Uhonorowanie dyskontów tłumaczono tym, że sieć jest jednym z największych w...

5617

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]