Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Drogi do wiernych

Drogi do wiernych

18.11.2008
Czyta się kilka minut
"Boga prawdopodobnie nie ma. Nie martw się i ciesz się życiem" - to hasło już za parę tygodni ma się pojawić na londyńskich autobusach, a może także na innych środkach lokomocji w całej Wielkiej Brytanii. "Ateistyczną kampanię autobusową" finansują zwykli ludzie niewielkimi, przeważnie kilkufuntowymi datkami.
A

Ale nie tylko oni. Poparcie zadeklarowały również niektóre organizacje chrześcijańskie. Znany think-tank Theos, założony przed dwoma laty przez zwierzchników dwóch brytyjskich Kościołów - arcybiskupa Canterbury Rowana Williamsa, duchowego przywódcę Kościoła anglikańskiego, i kardynała Cormaca Murphy-O’Connora, prymasa Kościoła katolickiego Anglii i Walii - nie tylko kampanii nie skrytykował, ale wsparł ją kwotą 50 funtów. Dlaczego? Działacze chrześcijańscy uważają, że wszystko, co kieruje myśli ludzi ku sferze duchowej, zasługuje na uznanie. Cóż z tego, że zdaniem ateistów Boga "prawdopodobnie" nie ma? Jeśli to stwierdzenie skłoni kogoś do refleksji, czy rzeczywiście go nie ma, akcja przyniesie dobre rezultaty. - "Kiedy poznaliśmy treść przesłania, nie mogliśmy wprost uwierzyć. Takie wyczyny pokazują, że wojujący ateiści to często wielka reklama wiary" - powiedział...

7975

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]