Reklama

Domostroj

13.02.2017
Czyta się kilka minut
Jelena Mizulina ma na zdjęciach bardzo poważne spojrzenie. Siwiejące blond włosy spina w ciasny kok, na szyi często nosi piękne perły. Wygląda trochę jak sroga nauczycielka z liceum, może matematyczka, może pani od historii.
U

U takiej na pewno nie byłoby łatwo dostać czwórkę, piątka byłaby zarezerwowana tylko dla geniuszy.

Dzięki Jelenie Mizulinie, członkini Rady Federacji, poznałam właśnie nowe rosyjskie słowo „побои”. W wolnym tłumaczeniu ów „poboj” to takie pobicie, które nie zostawia uszczerbku na zdrowiu. Czyli normalne, swojskie, znane i od lat tak chętnie stosowane lanie. Można je będzie w końcu zupełnie bezkarnie sprawić niegrzecznemu dziecku, można będzie na odlew przylać gderliwej małżonce, można będzie wreszcie uciszyć tym sposobem także męczącego starego rodzica. Słowem – każdego, kto sobie na to zasłużył. Na razie niestety tylko w Rosji, ale wyglądajmy zmian i u nas.

Rosyjska senator Jelena Mizulina znana jest światu dobrze, głównie dzięki walce, jaką toczyła np. ze środowiskami homoseksualnymi. To także ona poparła projekt zakazujący obcokrajowcom adopcji rosyjskich dzieci,...

4714

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]