Doktryna ważniejsza od rzeczywistości. Biskupi zadecydowali za osoby transpłciowe

Katolickiej służbie zdrowia nie wolno przeprowadzać zabiegów chirurgicznych lub chemicznych, które mają na celu przekształcenie cech płciowych ciała ludzkiego na cechy płci przeciwnej” – postanowiła Komisja Doktrynalna episkopatu USA.
Czyta się kilka minut
Zebranie plenarne amerykańskiego episkopatu / The Baltimore Sun/Associated Press/East News

Katolickiej służbie zdrowia nie wolno przeprowadzać zabiegów chirurgicznych lub chemicznych, które mają na celu przekształcenie cech płciowych ciała ludzkiego na cechy płci przeciwnej” – postanowiła Komisja Doktrynalna episkopatu USA. Kościół katolicki w Stanach to największa organizacja non-profit patronująca służbie zdrowia, prowadzi ponad 600 szpitali i 1600 placówek zdrowotnych, więc ograniczenie nowoczesnej pomocy dla osób z dysforią płciową jest znaczące. Krytycy zarzucają biskupom, że nota nie była konsultowana z osobami, których dotyczy.

Magisterium Kościoła bagatelizuje tzw. płeć psychologiczną (odczuwaną). Papieska Rada ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia już w 1995 r. stwierdziła, że „nie można naruszać integralności fizycznej osoby w celach leczenia zła o pochodzeniu psychicznym lub duchowym”. Jeśli występuje niezgodność między płcią biologiczną a odczuwaną, zawsze właściwa jest ta pierwsza. Skąd to wiadomo i dlaczego tak łatwo przychodzi Kościołowi ignorowanie cierpienia osób transpłciowych?


GDY TWOJE DZIECKO JEST TRANS. Coraz więcej młodych Polaków identyfikuje się z płcią przeciwną niż metrykalna. Jak im pomóc, nim przygniecie ich stres mniejszościowy? Jak nie skrzywdzić za szybko przystawioną pieczęcią: „transpłciowy”? >>>>


Ważniejsza od rzeczywistości okazuje się doktryna. Nie jest ona jednak dana „z góry” – jej historyczne źródła pokazuje nota: to pochodząca sprzed 24 wieków metafizyka Arystotelesa, za którą biskupi powtarzają, że „dusza nigdy nie może być w niewłaściwym ciele”. To ujęcie jest oczywistym anachronizmem, ale Kościół – uwikłany w wojnę kulturową – nie ma czasu na uaktualnienie wiedzy o człowieku.©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 14/2023