Czy transpłciowe nastolatki będą mogły w USA dokonywać korekty płci?

Kościół katolicki jest jednym z głównych uczestników tego światopoglądowego sporu. Oliwy do ognia dolewa Donald Trump.
Czyta się kilka minut
Brian i Samantha Williams ze swoją córką L.W przed Sądem Najwyższym USA w dzień przesłuchania przez sędziów w sprawie z zmiany płci. Waszyngton, 2 grudnia 2024 r. // Fot. Craig Hudson / Washington Post / Getty Images
Brian i Samantha Williams ze swoją córką L.W przed Sądem Najwyższym USA w dzień przesłuchania przez sędziów w sprawie z zmiany płci. Waszyngton, 2 grudnia 2024 r. // Fot. Craig Hudson / Washington Post / Getty Images

L.W. – transpłciowa mieszkanka stanu Tennessee – pierwszą ważną decyzję podjęła w wieku trzynastu lat. Chcąc zatrzymać tymczasowo zmiany związane z dojrzewaniem płciowym, za zgodą rodziców i lekarzy zaczęła brać leki. Paraliżowała ją myśl, że jeśli się z tym nie pospieszy, niebawem przejdzie mutację głosu, a jej twarz pokryje zarost. Kolejnym ważnym krokiem w życiu L.W. była terapia hormonalna, dzięki której jej ciało zaczęło przechodzić zmiany typowe dla dojrzewających nastolatek.

Amerykanka mogła to wszystko zrobić, bo w stanie Tennessee nie obowiązywał wtedy zakaz korekty płci u nastolatków. O tym, czy L.W. będzie mogła znów korzystać z takiej opieki w swoim rodzinnym stanie, zadecyduje Sąd Najwyższy USA, przed którym toczy się dziś jedna z najgłośniejszych batalii światopoglądowych.

Kościół i prawa transpłciowych nastolatków w USA

Pierwsza odsłona sporu w Waszyngtonie, gdzie znajduje się siedziba sądu, miała miejsce 4 grudnia. Dziewięcioro sędziów przysłuchiwało się argumentom prawników reprezentujących m.in. rodziców L.W. oraz administrację Bidena, która złożyła w tej sprawie osobny pozew. Obie strony przekonują, że ustawa podpisana przez gubernatora Tennessee w marcu 2023 r. dyskryminuje ze względu na płeć, co narusza amerykańską konstytucję. Prawnicy podkreślają, że przepisy są niekonsekwentne. Transpłciowi nastolatkowie nie mogą dostawać leków obniżających poziom hormonów płciowych, ale ich rówieśnicy, którzy rozwijają się zbyt szybko jak na swój wiek i utożsamiają się ze swoją płcią biologiczną – już tak.

Od tego, czy sędziowie przychylą się do tej argumentacji, na co nie wskazują ich pierwsze reakcje, zależy nie tylko los przepisów w Tennessee, ale także podobnych restrykcji w 25 innych stanach.

W tej grze o dużą stawkę spolaryzowana Ameryka podzieliła się na dwa obozy. Walkę o zniesienie zakazu w Tennessee poparła szeroka koalicja prokuratorów generalnych z 20 stanów, a także kongresmenów, senatorów, naukowców i lekarzy. Po drugiej stronie barykady są m.in. chrześcijańskie organizacje medyczne i Kościół katolicki. Ten ostatni w opinii prawnej złożonej przed SN argumentuje, że restrykcje z Tennessee trzeba utrzymać w mocy, by... uchronić Kościół od kolejnych problemów prawnych. Episkopat twierdzi, że wcześniejsze orzeczenia sądu, jak np. legalizacja małżeństw jednopłciowych, nie zabezpieczyły w pełni interesów Kościoła. Owszem, katoliccy księża mogą odmówić pobłogosławienia ślubu ze względu na wolność religijną, ale nie chroni ich to przed procesami, jeśli ktoś złoży przeciwko nim pozew.

„Kościół katolicki i inni chrześcijańscy wierni mierzą się z nawałem pozwów wykorzystujących orzeczenia [Sądu Najwyższego – red.] do ataków na prawo organizacji religijnych do obstawania przy fundamentalnych naukach dotyczących małżeństwa, seksualności i ciała ludzkiego” – napisano w opinii. Amerykański Episkopat tłumaczy też w niej, że dokonywanie korekty płci jest niemoralne i niezgodne ze „stworzonym przez Boga porządkiem”. Jednocześnie biskupi przekonują, że nauczanie katolickie nikogo nie dyskryminuje, ponieważ nie opiera się na „uprzedzeniach”, lecz na „objawionych antropologicznych i metafizycznych zasadach”.

Katolickie szpitale w USA odmawiają korekty płci

W Stanach zdarzały się już pozwy przeciwko katolickim placówkom medycznym, które odmówiły wykonania zabiegu korekty płci. W marcu 2019 r. głośno było o Olivierze Knighcie, transpłciowym mężczyźnie, który pozwał szpital św. Józefa w kalifornijskiej miejscowości Eureka za to, że w ostatniej chwili odwołano mu zabieg usunięcia macicy. Według pozwu, którego treść cytuje dziennik „Los Angeles Times”, Knighta nie wpuszczono na salę operacyjną, bo „nie spełniono kryteriów koniecznych do przejścia sterylizacji”. W praktyce, jak przekonują prawnicy Knighta, chodziło o obowiązujące placówkę wytyczne amerykańskiego Episkopatu. Według nich zabieg usunięcia macicy jest dopuszczalny jedynie w przypadku zmian patologicznych w tym organie.

Szerokim echem w USA odbił się także przypadek 35-letniego transpłciowego Evana Mintona, któremu odwołano zabieg w katolickim szpitalu w Sacramento. Władze placówki tłumaczyły potem, że leczenie wbrew przekonaniom religijnym byłoby pogwałceniem pierwszej poprawki do konstytucji zakazującej ograniczania wolności religii. Szpital zwrócił się nawet do Sądu Najwyższego, by rozstrzygnął spór, ten jednak odesłał sprawę do sądu niższej instancji.

Po serii pozwów wymierzonych w katolickie szpitale amerykański Episkopat w czerwcu 2023 r. podjął decyzję o sporządzeniu wytycznych w zakresie leczenia osób z dysforią płciową. To duża reforma, bo według danych cytowanych przez „The Washington Post” aż co siódme szpitalne łóżko w USA znajduje się w placówkach zarządzanych przez Kościół. Zmiany mają opierać się na przyjętym trzy miesiące wcześniej dokumencie komitetu ds. doktryny. Mowa w nim, iż katolickie placówki medyczne nie powinny przeprowadzać zabiegów korekty płci, gdyż nie są one zgodne z „fundamentalnym porządkiem”, co szkodzi istocie ludzkiej.

Dokument wzbudził w amerykańskim środowisku katolickim gorącą dyskusję. Stanowisko biskupów skrytykowała m.in. pracująca ze wspólnotami osób transpłciowych dominikanka s. Luisa Derouen. „Oświadczenie biskupów może mieć negatywne i poważne konsekwencje dla osób transpłciowych i ich rodzin w każdym aspekcie życia” – mówi cytowana przez National Catholic Reporter siostra Derouen. Z kolei w geście aprobaty dla stanowiska biskupów zabrała głos s. Mary Haddad, prezeska Catholic Health Association of the United States. W swoim oświadczeniu przypomniała, że placówki katolickie są chronione przez federalne i stanowe przepisy gwarantujące im prawo do stosowania się do katolickich zasad etycznych.

Klinika wstrzymuje zabiegi korekty zmiany płci u nastolatków

Kościół wkłada kij w mrowisko w momencie, gdy sprawa osób transpłciowych stała się w USA mocno polityczna. W ostatnich latach głównie republikańskie stany nie tylko zakazały im przechodzenia zabiegów korekty płci, ale także odmówiły korzystania z toalet lub gry w drużynach sportowych zgodnie z tożsamością płciową. Niektóre stany z różnym skutkiem próbowały również zakazać transpłciowym mieszkańcom zmiany płci w akcie urodzenia.

To, jak wojny kulturowe prowadzą do wprowadzania restrykcji, pokazuje przykład stanu Tennessee. Kontrolowany przez Partię Republikańską parlament uchwalił przepisy dotyczące leczenia nastolatków po tym, jak jesienią 2022 r. komentator prawicowego serwisu „The Daily Wire” wziął na celownik klinikę dla osób transpłciowych w Nashville. W serii postów w mediach społecznościowych sugerował, że placówka funkcjonuje wyłącznie dla pieniędzy i przekonywał, że pracujący w niej lekarze chętnie wykonują podwójną mastektomię na nastoletnich, „nafaszerowanych lekami” dziewczynkach.

Kliniką szybko zainteresowali się prominentni Republikanie, w tym gubernator stanu Bill Lee, nawołujący do wszczęcia śledztwa w jej sprawie. Niedługo później placówka zawiesiła wykonywanie zabiegów u nastolatków. Politycy nie odpuścili jednak tematu służącego im do mobilizacji elektoratu tuż przed midterms, czyli wyborami połówkowymi do Kongresu i legislatur stanowych. Na październikowym wiecu w Nashville zatytułowanym „W walce z okaleczaniem dzieci” obiecali przygotowanie projektu ustawy zakazującej korekty płci u nastolatków. Niecałe pięć miesięcy później parlament stanowy uchwalił reformę, która zmusza dziś transpłciowych nastolatków, takich jak L.W., do podróżowania do klinik w stanach, gdzie leczenie jest legalne.

Donal Trump wspiera zwalczanie „transpłciowego obłędu"

W dyskusji dotyczącej osób transpłciowych oliwy do ognia dolewa Donald Trump. W trakcie kampanii prezydenckiej obiecywał, że w przypadku zwycięstwa ograniczy dostęp do zabiegów korekty płci. Już jako prezydent elekt podczas grudniowej konferencji w Arizonie zarzekał się wręcz, że pierwszego dnia rządów skończy z „transpłciowym obłędem”, podpisując rozporządzenia zakazujące „okaleczenia dzieci” oraz startowania mężczyzn w dyscyplinach sportowych dla kobiet. Wreszcie, prezydent elekt wypalił, że według oficjalnej polityki rządu federalnego obowiązywał będzie podział na dwie płci: żeńską i męską. Tę ostatnią obietnicę z zadowoleniem przyjął cytowany przez Catholic News Agency katolicki bioetyk Joseph Meaney. „To przekreśli radykalną agendę, którą administracja Bidena próbowała wdrożyć na korzyść transideologii” – powiedział Meaney.

Powrót Trumpa do Białego Domu może także oznaczać rewolucję w batalii sądowej dotyczącej zakazu korekty płci w Tennessee. Choć złożono w tej sprawie dwie apelacje, Sąd Najwyższy zgodził się rozważyć tylko tę przedstawioną przez administrację Bidena. Oznacza to, że po objęciu władzy przez Trumpa Departament Sprawiedliwości może zmienić stanowisko i stanąć po stronie pozwanych władz Tennessee. W takiej sytuacji sędziowie nie będą mieli już czego rozstrzygać, chyba że zdecydują się pochylić nad apelacją złożoną przez bliskich L.W. i inne rodziny transpłciowych nastolatków.

Autorka jest dziennikarką „Press”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 0.00 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 4/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Batalia o korektę płci