Reklama

Dodajmy Rosjanom odwagi

18.01.2011
Czyta się kilka minut
Rosyjska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie kwietniowej katastrofy samolotu w Smoleńsku, to jej ustalenia będą wiążące i to one mogą zaciążyć na relacjach między Polską a Rosją.
O

Ogłoszony w ubiegłym tygodniu raport MAK można traktować jako balon próbny - test na reakcje Polaków. Co przegięto w raporcie, śledztwo może wyprostować, choć pewnie nie będzie żadnych radykalnych zwrotów, skoro rosyjskie władze dokument autoryzowały.

Czego więc Rosjanie dowiedzieli się po publikacji raportu? Że tanim kosztem można w Polsce wywołać burzę polityczną. Nie jest to wiedza zupełnie odkrywcza, ale wciąż aktualna i użyteczna. Dowiedzieli się również, że rząd polski potrafi do problemu podejść racjonalnie, wytknąć błędy i przedstawić konkretne propozycje. Dobrze by było, gdyby polska strona dowiedziała się o rosyjskiej tyle, że poważnie traktuje jej zastrzeżenia - a w każdym razie poważniej niż do tej pory. Że stać Rosję na to, by uwzględnić postulaty innych. Dotychczasowe dzieje wyjaśniania przyczyn katastrofy pokazują, że Moskwa ma z tym kłopot....

3367

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]