Dancing, salon, ulica, przebój

Jan Młynarski, muzyk: Dopiero w Stanach nabrałem odwagi: zobaczyłem oryginalnych ludzi, których nikt za to nie gnoi. Przeciwnie, są doceniani. A u nas, szczególnie w szkole, jak jesteś twórczy, to…

Reklama

Ładowanie...

Dancing, salon, ulica, przebój

18.10.2021
Czyta się kilka minut
Jan Młynarski, muzyk: Dopiero w Stanach nabrałem odwagi: zobaczyłem oryginalnych ludzi, których nikt za to nie gnoi. Przeciwnie, są doceniani. A u nas, szczególnie w szkole, jak jesteś twórczy, to…
MARCIN OBARA / PAP
J

JAN MŁYNARSKI: Co właściwie znaczą punkty zwrotne, o których chcesz rozmawiać?

KATARZYNA KUBISIOWSKA: Sytuacje, które gruntownie Ciebie odmieniły.

Rozumiem, więc, po pierwsze: porzucenie dziennego liceum i zamiana go na wieczorowe, na słynną warszawską „Sorbonę”. Dla mnie ulga i wyzwolenie, choć mama uważała, że tam chodzi tylko patologia.

Dlaczego wieczorowe?

Bo mi brakowało czasu na perkusję, w której zakochałem się jeszcze jako szczeniak. Wieczorówkę polecam każdemu, kto ma jakąś pasję – szkoda, że sam tak późno to zrobiłem. Dyrektor był bardzo mądrym człowiekiem – muzyczną młodzież grupował w jednej klasie. Tam odżyłem, wreszcie zacząłem spać normalnie. Krzywdę robiły mi teksty, których nasłuchałem się w szkole dziennej: „nie zdasz”, „nic nie umiesz”, „ty tumanie”, „ty pajacu”. W „Sorbonie” tego nie było. Dwa razy w tygodniu miałem...

19947

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]