Czy papież wiedział, do jakiego kraju przyjeżdża?

Skonsternowany pałac królewski, rząd, teologowie i zwykli katolicy. To owoce wizyty Franciszka w Belgii.
Czyta się kilka minut
Papież Franciszek w Belgii: wizyta w zamku w Laeken i spotkanie z parą królewską, królem Filipem i królową Matyldą. Belgia, 27 września 2024 r. // Fot. Olivier Hoslet / East News
Papież Franciszek w Belgii: wizyta w zamku w Laeken i spotkanie z parą królewską, królem Filipem i królową Matyldą. Belgia, 27 września 2024 r. // Fot. Olivier Hoslet / East News

Sztormowa pogoda, witająca Franciszka w Belgii, była dobrą prognozą trzydniowej wizyty, której pretekstem było 600-lecie powstania uniwersytetu w Leuven. Uczelnia jest dziś (jak wszystko w Belgii) podzielona na francuskojęzyczny UC w Louvain-La-Neuve, które papież odwiedził w sobotę, i flamandzkojęzyczny UL w Leuven, które odwiedził w piątek.

To ważny ośrodek katolickiej myśli z czasów Soboru Watykańskiego II i do dziś jeden z najsilniejszych teologicznych wydziałów na świecie. Działa w kraju, który powstawał odróżniając się katolicyzmem od Północnych Niderlandów, po wojnie przeżył entuzjazm otwarcia się Kościoła na świat, a potem szybką sekularyzację. Dziś 57 proc. społeczeństwa jest ochrzczone, Kościół katolicki zachował przywileje, finansowanie parafii, księży i pracowników duszpasterskich, ale liczba Belgów uczestniczących w mszy waha się między 6 a 10 proc.

Belgijscy katolicy w niedosycie zmian w Kościele trwają do dziś, co może tłumaczyć, dlaczego na obu katolickich uniwersytetach przywitano papieża, nawołując do otwartości Kościoła na równość kobiet i prawa osób LGBT+.

W KU Leuven rektor Luc Sels apelował o prawa właśnie tych dwóch grup. Z kolei w UCLeuven papieża witali studenci, apelując o zmianę miejsca kobiet w Kościele. W odpowiedzi papież powiedział m.in., że „kobieta jest płodnym przyjęciem, troską, życiodajnym poświęceniem”, co komentowali jako brak dialogu. Uczelnia wydała błyskawiczne oświadczenie o „braku zrozumienia i dezaprobacie” dla „konserwatywnego stanowiska papieża na temat roli kobiet w Kościele i społeczeństwie”. Głośno było o spotkaniu Franciszka z ofiarami przestępstw seksualnych i wezwaniu premiera Alexandra de Croo, że słowa to za mało. Podczas mszy papież wzywał do sądu nad sprawcami, choć sam dopiero w marcu tego roku, po 14 latach, usunął ze stanu kapłańskiego belgijskiego biskupa, który wykorzystywał własnego siostrzeńca.

Wyjeżdżając, papież zostawił biskupów z innym konkretnym zadaniem: kazał przypilnować procesu beatyfikacyjnego króla Baldwina I, który w 1990 r. złożył urząd na dwa dni, by uniknąć podpisania ustawy legalizującej aborcję. To zaskoczyło pałac królewski, rząd, jak i samych biskupów i stało się ostatnim, dość konserwatywnym przesłaniem tej pielgrzymki.

Czy papież wiedział, jaką Belgię odwiedza? Bo nie wygląda, by się z nią naprawdę spotkał.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 40/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Papież w Belgii