Przed Sądem Okręgowym w Warszawie ruszył proces z pozwu zbiorowego o ustalenie odpowiedzialności państwa polskiego – zwłaszcza instytucji nadzorujących banki – za dopuszczenie do obrotu umów kredytu walutowego zawierających klauzule niedozwolone. Wygrana otworzy frankowiczom drogę do odszkodowań od Skarbu Państwa.
Co najmniej od 2002 r., jak piszą pozywający, „organy państwowe w pełni identyfikowały wysokie ryzyko związane ze sprzedażą umów objętych ryzykiem walutowym, wiedząc równocześnie o tym, że kredytobiorcy tych ryzyk nie identyfikują, a kredyty objęte ryzykiem walutowym masowo sprzedawane są jako produkty bezpieczne i atrakcyjne”. Ich zdaniem ani ówczesna Komisja Nadzoru Finansowego, ani inne instytucje państwowe nie zareagowały na to zagrożenie w adekwatny sposób. Umowy frankowe na masową skalę unieważniają teraz polskie sądy dzięki orzeczeniom Trybunału Sprawiedliwości UE, który niejako wszedł w rolę, której unikało państwo.
Według szacunków stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu w okresie przed serią orzeczeń TSUE, gdy sądy w Polsce z reguły nie uwzględniały punktu widzenia kredytobiorców, ok. 30 tys. klientów niespłacających kredytu, którego obsługa przerosła ich możliwości, zostało zlicytowanych przez banki. Odszkodowanie od Skarbu Państwa pozwoliłoby im odzyskać stracone pieniądze. Pozywający twierdzą też, że chodzi im o wywarcie nacisku na instytucje państwowe i same banki, aby w przyszłości respektowały prawa konsumentów.
Po ogłoszeniu terminu rozprawy frankowicze, którzy zaciągnęli kredyty walutowe w latach 2002-2006, będą mieć ok. 90 dni na dołączenie do pozwu zbiorowego.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















