Santiago Roncagliolo miał przynajmniej kilka powodów, by zainteresować się złem. Peruwiański pisarz średniego pokolenia dorastał w czasach krwawej rewolucji jako syn emigranta politycznego, wychowywany tak, by „czuł się winny za wszystko”. W jego prozie znajdziemy ślady tych doświadczeń, lecz autor zmierza zwykle do przekroczenia własnej i narodowej perspektywy.
Poszukując uniwersalizacji, pozwala swoim bohaterom konfrontować się z nikczemnością rozmaitego kalibru, pełzającą po różnych czasach, miejscach i szczeblach drabiny społecznej. Polscy czytelnicy mogą znać Roncagliolo z przesiąkniętej seksualnymi obsesjami opowieści o rozkładzie dobrze sytuowanej rodziny („Wstyd”, polskie wyd. 2007), thrillera politycznego „Czerwony kwiecień” (2008) czy osadzonej w XVII-wiecznej Limie powieści historycznej „Rok, w którym narodził się diabeł” (2025).
W wydanym niedawno „Czwartym mieczu” autor porzuca fikcję, dając tym samym kolejny dowód swojej pisarskiej wszechstronności. Jedyna w jego dorobku książka reporterska jest próbą odpowiedzi na pytanie, kim był Abimael Guzman – peruwiański filozof i rewolucjonista, którego terror doprowadził w latach 80. i 90. do śmierci około 69 tys. ludzi. Poszukując przyczyn żądzy krwi przywódcy Świetlistego Szlaku, wędrujemy aż do lat 30. Bazując na skąpych źródłach, Roncagliolo odtwarza obraz opuszczonego przez rodziców chłopca, który z konieczności uczy się dystansu wobec rzeczywistości.
„Czwarty miecz” pozwala zobaczyć skalę okrucieństw, które dotknęły Peru, stroniąc jednocześnie od sensacji i pornografii. Z punktu widzenia polskiego czytelnika zaletą książki jest swego rodzaju „przesunięcie mapy”, którego doświadczamy podczas lektury. Urodzony w Peru autor spogląda na wydarzenia oraz fenomeny (reżim Mao czy Husajna) drugiej połowy XX w. z perspektywy radykalnie innej niż ta, do której przywykliśmy w środku Europy.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















