Reklama

Czas eksperymentu

Czas eksperymentu

02.05.2013
Czyta się kilka minut
We wstępie do swej książki przyszłości Lautréamont, francuski symbolista z końca XIX wieku, wizjoner i genialny wichrzyciel, dziś nieco zapomniany, odwraca bieguny naszego myślenia...
Okładka dodatku
.

...– zmienia sens prawd na temat człowieka i świata, przypisując im przeciwstawną wartość.

Jeśli komunałem jest przyrodzone zło istnienia, Lautréamont z naciskiem podkreśla, że owo istnienie jest dobre, melancholię zastępuje odwagą, zwątpienie pewnością, rozpacz nadzieją etc. Mówiąc inaczej: poeta eksperymentuje z potencjalnością, sprawdza, co wydarzy się w języku, gdy sformułuje zdanie, które uchodzi za niezwyczajne lub nawet nieprawdziwe. Więcej jeszcze: poszerza granice naszego doświadczenia, czyniąc możliwym to, co do tej pory było niemożliwe, niedostępne, nieosiągalne, a wreszcie – niewyobrażalne.
Jorie Graham, wybitna amerykańska poetka, podczas swej niedawnej wizyty w Polsce zasugerowała, że zadaniem poezji jest dziś znów praca z ograniczeniami, które wprowadza do naszego życia rozwijająca się społeczna i polityczna (czyli także ekonomiczna) technologia. Pewne istotne doświadczenia znikają z pola naszej percepcji. Przytępione zmysły, skarlała wyobraźnia, jednowymiarowa myśl – oto narzędzia, za pomocą których odnosimy się do siebie, do innych i do świata. Wiersz pozwala nam odzyskać dostęp do sfery potencjalności, zadaniem poezji jest umożliwienie doświadczenia, także – a może nawet przede wszystkim – doświadczenia samej możności.
W tym roku do najważniejszego w Polsce konkursu poetyckiego Silesius zgłoszonych zostało blisko 150 książek, więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Najciekawsze – co nie znaczy, że najlepsze – były te tomy, które eksperymentowały z językami potencjalnymi, badając granice, do których poezja wcześniej nie dotarła, zderzając ze sobą różne środki wyrazu (język i dźwięk, słowo i obraz), łamiąc prawidła gramatyki, by wyjść poza wpisaną w nie – porządkującą rzeczywistość i nasz stosunek do niej – logikę języka. Zaryzykuję następującą tezę: samopowtarzalność językowej maszynki, która codziennie daje nam się we znaki, jest tak duża, że musi dojść do przełamania. Wbrew powszechnie panującemu przekonaniu, nigdy wcześniej nie było tak dogodnej sytuacji dla wszelkiego rodzaju poetyckich eksperymentów i nowości.

Więcej informacji na temat Silesiusa: www.silesius.wroclaw.pl

Autor artykułu

Urodzony w 1978 roku. Filozof literatury, eseista, redaktor, krytyk i tłumacz. Dyrektor programowy Festiwalu Conrada. Redaktor działu kultury „Tygodnika Powszechnego”. Dyrektor programów...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]