Reklama

Conrad Festival 2017: dzień VII

Conrad Festival 2017: dzień VII

30.10.2017
Czyta się kilka minut
Ostatni dzień Festiwalu to rozmowy o literaturze, która, niczym wystawa Jean-Ulricka Déserta, zabiera nas w nowe regiony świata.
Festiwal Conrada, dzień VII / KBF
K

Kim są damy, dziewczyny i dziewuchy, bohaterki najnowszej książki Anny Dziewit-Meller? To silne, odważne i pomysłowe kobiety, które mogą stać się wzorcami osobowymi zarówno dla dziewczynek, jak i chłopców. Autorka, która była gościem porannego spotkania dla młodszych czytelników, pokazała, że literatura może jednocześnie uczyć, bawić i rozwijać empatię – i to już od najmłodszych lat.

Popołudnie otworzyło spotkanie „Nowe prowincjałki” z udziałem Weroniki Gogoli i Wioletty Grzegorzewskiej. Czytaj relację ze spotkania

Joseph Conrad to jeden z najważniejszych pisarzy nowoczesnej literatury światowej. Postać tego formatu musi budzić jednak pewne kontrowersje. Kim był Józef Korzeniowski zanim zdecydował się zamieszkać w innej przestrzeni języka? Czy wątek polski ma znaczenie w jego biografii i prozie? I na czym tak naprawdę polegał ten niezwykle oryginalny projekt pisarski? Na te pytania próbowali odpowiedzieć uczestnicy spotkania „Za co (nie) lubię Josepha Conrada?”, czyli Agata Bielik-Robson, Ryszard Koziołek oraz prowadzący dyskusję Michał Paweł Markowski.

Wątek relacji między życiem a twórczością powrócił w kolejnym spotkaniu poświęconym biografistyce. Monika Piątkowska, autorka książki „Prus. Śledztwo biograficzne” oraz Klementyna Suchanow, której „Gombrowicz. Ja, geniusz” właśnie się ukazał, rozmawiały o doli i niedoli wiązania na wiele lat swojego życia z życiem innego człowieka. Obie przyznały, że to sytuacja ekstremalna, ale dająca wiele satysfakcji. W dalszej części spotkania dyskusja zeszła na kwestię wpływu biografii na nasze rozumienie literatury. Choć przełożenie życia na tekst nie jest nigdy oczywiste, to jednak instynktownie czujemy wagę tej relacji.

Ostatnim gościem festiwalowej niedzieli był Jean-Ulrick Désert, haitański artysta, który w swojej twórczości stara się na nowo pokazać to, co tylko pozornie oczywiste i znane. Przez cały festiwalowy tydzień można było oglądać w Bunkrze sztuki jego wystawę zatytułowaną „Nowy region świata”, w której pokazuje mechanizmy działania starych i nowych wykluczeń i hierarchii (Festiwal Conrada był jej współorganizatorem). „Kiedyś mówiło się o różnicy biologicznej, dziś o kulturowej” – stwierdził artysta.

Wieczorem przyszedł czas na galę wręczenia Nagrody Conrada. Jednak zanim dowiedzieliśmy się, że trzecią laureatką Nagrody została Anna Cieplak za debiut „Ma być czysto”, rozstrzygnięto także dwa inne bardzo ważne konkursy – na najlepszego tłumacza oraz moderatora (to jedyne w Polsce nagrody, które w ten sposób doceniają pracę ludzi obsługujących wydarzenia kulturalne). Po raz pierwszy w historii tego wyróżnienia przyznano je zarówno prowadzącej (Anna Goc), jak i tłumaczkom (Magdalena Sipowicz i Renata Szpilska) tego samego spotkania zatytułowanego „Głusza”. Było one poświęcone kulturze osób głuchych i stanowiło pierwszy krok do przekraczania sztucznych i krzywdzących barier między tymi dwoma światami. To wyróżnienie, o którym zdecydowała w głosowaniu festiwalowa publiczność, pokazuje z jednej strony wagę i skalę problemu, z którym mierzą się na co dzień osoby głuche, z drugiej, daje dużą nadzieję na przyszłość.

Grzegorz Jankowicz, dyrektor programowy Festiwalu, zapytany o największy sukces tegorocznej edycji bez wahania wymienił to właśnie wydarzenie. „Gdyby chcieć streścić ideę naszego Festiwalu w jednym spotkaniu, to należałoby wskazać właśnie na debatę o kulturze głuchych, gdyż od początku staramy się pokazywać, że literatura to miejsce przekraczania barier i płaszczyzna komunikacji poza podziałami” – mówił podczas gali.

Wieczór zakończył wykład mistrzowski wygłoszony przez Siri Hustvedt, która próbowała zdefiniować, czym jest pisanie – zarówno dla piszącego, jak i dla reszty świata. „Literatura może przekazać prawdę, której żadna nauka nie jest w stanie uchwycić. To prawda przez małe »p«, ale dotykająca rzeczy fundamentalnych dla naszego zrozumienia człowieczeństwa i budowania relacji z innymi ludźmi” – podsumowała amerykańska pisarka.


Czytaj wszystkie relacje z Festiwalu Conrada 2017 >>>

Galeria zdjęć

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Krytyk literacki, stale współpracuje z Tygodnikiem Powszechnym. Redaktor literacki Conrad Festival, doktorant na Wydziale Polonistyki UJ. Prowadzi podkast literacki „Book’s not dead”.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]