Tytuł „Gender w gabinecie. Rozmowy o ciele, płci i relacjach” sygnalizuje, na jakich problemach społecznych w obliczu kryzysu zdrowia psychicznego koncentrują się w wywiadzie rzece dziennikarka Katarzyna Sroczyńska oraz prof. Barbara Józefik – ceniona psycholożka i psychoterapeutka z Krakowa. Nadmieńmy, że prawie połowa mieszkańców Europy (46 proc.) w ciągu ostatnich 12 miesięcy doświadczyła poważnych problemów emocjonalnych lub psychospołecznych, takich jak depresja lub niepokój. Wśród osób wierzących – a takich mamy w Polsce wciąż dużo – problemy te wiążą się także z konfliktogennym przeżywaniem religijności.
Kulturowe tło zaburzeń odżywiania i postrzegania ciała
Początkowo miała to być „seria rozmów o kobietach widzianych z perspektywy gabinetu terapeutycznego, w dodatku oczami psychoterapeutki wrażliwej na kwestie wnoszone przez nurt feministyczny i studia genderowe”, a kolejne ich spotkania „miały być poświęcone córkom, siostrom, partnerkom, przyjaciółkom, żonom, matkom i babciom”. Ten schemat nie zadziałał. Choć jest to książka o doświadczeniu kobiet opowiadanym przez kobiety, nie jest to ich monolog.
Ostateczny kierunek rozmów wyznaczyły tytułowe hasła: ciało, płeć i relacje. „Ciało, które bywa uprzedmiotawiane, i ciało czujące, z którym jest się w kontakcie. Płeć, która budzi dziś tyle emocji i sporów definicyjnych – która stała się też przestrzenią wolności i wyboru, w jakiej młodzi ludzie rozgrywają coraz częściej kryzysy dojrzewania. I relacje, za którymi – w dobie epidemii samotności i powoływania ministerstw, które mają z tym problemem walczyć – tylu tęskni. Więzi, które nie stają się więziami, lecz doświadczeniami przynoszącymi bezpieczeństwo, bliskość i zrozumienie”.
Książka podejmuje więc kwestie zaburzeń odżywiania oraz postrzegania ciała, zaburzeń więzi i regulacji emocji, temat tożsamości płciowej i jej zaburzeń, problematyczne zachowania dzieci i nastolatków oraz trudności relacyjne osób dorosłych – rodziców, opiekunów, małżonków i partnerów. Poruszając różne kwestie medyczne i psychologiczne, prof. Józefik unika żargonu terapeutycznego, co sprawia, że o ludzkich problemach mówi się ludzkim językiem. Z drugiej strony w przekonujący sposób pokazuje, jak kultura tworzy tło dla rozwoju zaburzeń.
Stereotypowe wyobrażenia o psychoterapii
Większość Polaków ma na temat psychoterapii stereotypowe wyobrażenie, wykreowane przez media, widząc w niej rozmowę z psychoterapeutą, który mniej lub bardziej przypomina freudowskiego analityka. Jedną z najsilniejszych stron tej książki jest pokazanie podejścia systemowego, identyfikującego problemy nie tyle w jednostce, co w grupie. Systemowa terapia rodzin jest bowiem nie tylko mało znaną społecznie formą terapii, ale też metodą stosunkowo rzadko praktykowaną przez samych terapeutów. Powody tego stanu rzeczy są różne i trafnie wskazuje je prof. Józefik, pokazując również, jak można je przezwyciężyć.
Przerzucanie odpowiedzialności za rozwiązanie systemowych problemów na jednostkę czy na rodzinę nie tylko nie pomaga w radzeniu sobie z kryzysem psychicznym, który w naszej części świata ma dziś postać epidemii społecznej, ale go pogłębia. Rozmówczyni oddaje głos dzieciom, nastolatkom i ich pierwszoplanowym opiekunom, a czytelnicy sami ocenią, na ile trafne są stwierdzenia tych pierwszych, że ich rodzice zachowują się, jakby nigdy nie byli dziećmi albo jakby nigdy nie dorośli. Ocenią też, na ile za kiepskim samopoczuciem młodych osób i ich problemami stoją kiepsko czujący się rodzice i opiekunowie, przytłoczeni płynną rzeczywistością, nad którą nie mają kontroli i nie wiedzą, jak się mają do niej adaptować.
Czy psychoterapia zastępuje religię?
Drugim walorem książki jest przedstawienie „kultury terapeutycznej” z jej silnymi i słabymi stronami – dostrzeganymi zarówno w obrębie gabinetu, jak i w dyskursie społecznym. Europejczycy są chyba najlepiej przebadaną pod względem zaburzeń psychicznych społecznością. Z drugiej jednak strony hasła takie jak „samorozwój”, „samorealizacja” i „odkrycie autentycznego »ja«” są w tej części świata adresowane szczególnie do kobiet, zmuszając je do kreowania i sprzedawania własnego wizerunku, a nie dbania o siebie. W takim wypadku dyskurs terapeutyczny staje się dyskursem opresyjnym, a psychoterapia – rynkową strategią późnego kapitalizmu.
W czasach, w których coraz więcej ludzi nie ma się na czym oprzeć, bo wszystko jest kwestionowane – autorytety, wartości, a nawet płeć – „kultura terapeutyczna” wypełnia miejsce po religii albo wchodzi z nią w konflikt. Nie było więc możliwości, by i w tej rozmowie, tak silnie uwzględniającej moc przekazu międzypokoleniowego i kulturowe dziedzictwo patriarchatu, nie pojawiły się odniesienia do religii – zwłaszcza chrześcijaństwa.
Zniuansowane analizy prof. Józefik, która nie powiela prostych „rozwiązań” głoszonych z ambon czy wygłaszanych w trakcie wieców politycznych takiej czy innej partii, mogą być olbrzymią pomocą dla osób religijnych w wyjściu poza lęki motywowane wiarą, a dotyczące „zjawisk genderowych”, przede wszystkim zaś dysforii płciowej. Rozmówczyni dzieli się wieloletnim doświadczeniem klinicznym i szeroką wiedzą, wykraczającą poza kanon studiów psychologicznych i szkoleń psychoterapeutycznych, nie zapominając, że za procesami społecznymi stoją konkretne jednostki i ich cierpienie.
Stereotypowa sfera grzechu
Mówiąc o ciele jako „fundamencie naszego ja”, krakowska terapeutka wzięła pod lupę poglądy Platona i św. Augustyna, sprowadzając opinie tego ostatniego do stwierdzenia „ciało to źródło grzechu”. Jako klinicystka z dużym stażem, dodaje: „Jest to wątek wciąż obecny w psychoterapii, szczególnie w przypadku osób wierzących: trudność w traktowaniu ciała jako źródła przyjemności i pozostawania z nim w harmonii; trudność w myśleniu o przyjemności jako o czymś, co jest naturalne. Wciąż wiele osób przeżywa poczucie winy lub wstydu, konfrontując się z seksualnością swojego ciała”.
Czy w takim razie wszystkiemu jest winien św. Augustyn? Czy chodzi o odosobnione problemy chrześcijan, którzy zmagają się z „nerwicą eklezjogenną” w psychoterapii, nawet jeśli nikt im nie postawił takiej diagnozy?
Nie ma wątpliwości, że św. Augustyn wywarł negatywne piętno na rozumieniu ludzkiej cielesności i seksualności wśród chrześcijan na Zachodzie (bo nie w prawosławiu). Trzeba jednak pamiętać, że jego poglądy były polemiką ze stanowiskami jeszcze bardziej skrajnymi, a więc manicheizmem i gnostycyzmem, a jego samego znacząco ukształtowały własne problemy z seksualnością. Nie zmienia to faktu, że chrześcijaństwo zmaga się z kwestiami cielesności i seksualności, ale jak to ostatnio wykazał wybitny historyk chrześcijaństwa i emerytowany profesor Uniwersytetu Oksfordzkiego Diarmaid MacCulloch („Lower than the Angels. A History of Sex and Christianity”, Penguin Books, 2024), nie istnieje coś takiego jak „chrześcijańska teologia seksu”, a św. Augustyn nie jest jej głównym bohaterem. Sama Biblia też nie dostarcza ostatecznych odpowiedzi w kwestii seksu, płci i tożsamości, tylko je jeszcze problematyzuje.
Naukowiec z Oksfordu zwraca również uwagę, że Michel Foucault, francuski myśliciel, często zresztą przywoływany przez prof. Józefik, odwoływał się w swoich pracach dotyczących zmian społeczno-ideologicznych do jednoczynnikowych wyjaśnień (represja-regulacja-definiowanie) i typowego dla kultury frankofońskiej „obsesyjnego” zainteresowania katolicką spowiedzią. Nie był więc w stanie dostrzec transformacyjnego potencjału samego chrześcijaństwa.
Książka „Gender w gabinecie” nie jest jednak rozmową o teologii czy historii chrześcijaństwa, więc nie jest to zarzut pod adresem autorek. To tylko „drobny” kontrapunkt dla tych czytelników, którzy nie sięgają po odpowiednią literaturę teologiczną.
Cielesność jako dogmat
Na zakończenie warto też przypomnieć, że cielesność – jako podstawa osobowości – to chrześcijański dogmat wiary. Chrześcijanie muszą sobie go wciąż przyswajać na nowo i głębiej rozumieć, a w tym może im pomóc zapis rozmów o ciele, płci i relacjach. Pokazują one, jak można mówić o złożonych zjawiskach w sposób prosty, ale nie upraszczający i redukujący. Kultura konsumpcyjna zastawia pułapkę, czyniąc z wiedzy towar, a z psychoterapeuty sprzedawcę usług albo „guru” dla poszukiwaczy „czegoś więcej” – w gabinecie, który zastąpił świątynię. Lektura tych rozmów pomaga to dostrzec.

Gender w gabinecie. Rozmowy o ciele, płci i relacjach, prof. Barbara Józefik, Katarzyna Sroczyńska, Więź, Warszawa 2024
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















