Reklama

Historia naszej seksualizacji

Historia naszej seksualizacji

29.06.2020
Czyta się kilka minut
Przez 35 lat czwarta część słynnej „Historii seksualności” Michela Foucaulta była niedostępnym obiektem pożądania. Ukazując się właśnie w Polsce, trafiła na swój czas.
Michel Foucault / OZKOK / SIPA / EAST NEWS
Z

Zdążyliśmy przyzwyczaić się do tego, że wielcy zmarli regularnie wydają pośmiertne płyty i powieści, grają w filmach albo występują na scenie jako hologramy. Najsławniejsi filozofowie i humaniści XX w. również kontynuują karierę z zaświatów.

Jacques Derrida „wydał” po śmierci już przeszło dwadzieścia tomów pism, esejów i materiałów seminaryjnych. Ściga się z nim Roland Barthes, którego krewni systematycznie przekazują do druku to, co planował i czego nie planował upubliczniać – do tej drugiej grupy należy najpewniej intymny „Dziennik żałobny”, wydany we Francji w 2009 r. (u nas w 2013). Sześć lat temu wiele zamieszania zrobiły „Czarne zeszyty” Martina Heideggera, jego zapiski z czterech dekad (do tej pory ukazało się siedem tomów z dziewięciu planowanych), w których doszukiwano się koronnych dowodów na antysemityzm niemieckiego filozofa.

W 2018 r. uwagę intelektualnego...

17778

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Żeby się dowiedzieć tych "rewelacji" nie trzeba było czekać z niecierpliwością kilkadziesiąt lat, tylko wystarczyłoby przeczytać np. "Genealogię moralności".

Ciekawy tekst do książki, której już w tym krótkim życiu nie przeczytam i szkoda że nie jest dłuższy o takich sprawach można dłużej poczytać, a nie 10 minut. Doktrynalna prawda o sobie samym jest pojęciem, które trzeba czytać kilkakrotnie zanim zrozumie się, że prawda pojawia się tu tylko na "specjalnych warunkach" i wprowadza zamiast prawdy podróbkę. Tak na marginesie jestem nadal zaskoczony taką wypowiedzią, którą można znaleźć w sieci (nie wydaje się podróbką). Zaczynasz czytać, wydaje ci się że to będzie przełom, po sekundzie wiesz, że to znowu ta sama atrapa. Ksiądz Mirosław Milewski, biskup pomocniczy diecezji płockiej: Przyznał, że jest wdzięczny papieżowi Franciszkowi, że podjął decyzję o odsunięciu biskupa Janiaka od kierowania diecezją kaliską. - Lepiej późno niż wcale. Mamy przełom w tej sprawie. Tak dalej być po prostu nie mogło - dodał. - To, co tam [w diecezji kaliskiej - przyp. red.] się działo, to jest klasyczny przykład działania "lawendowej mafii" w Kościele. Homoseksualiści kryją homoseksualistów, tuszują afery i udają, że nic się nie dzieje. Żyją w innym świecie. Nie jest to świat Kościoła - skomentował." No i błyskotliwie sprawę zamknął.

Mnie zastanawia coraz bardziej niezwykle wysoka aktywność biskupa Milewskiego w tropieniu tzw. lawendowej mafii. Czasem bywa tak, że taka aktywność to przykrywka dla tych, którzy chcą ukryć swój homoseksualizm. Często atakują oni gejów, ruch LGBT, małżeństwa jednopłciowe itp. Jest znanych wiele przypadków biskupów i księży homofobów, którzy swoją prawdziwą naturę ukrywali sprytnie i przewrotnie za maską homofobii i moralizatorstwa.

@Grzegosław w poniedziałek, 06.07.2020, 23:29. Interesująca hipoteza. Ciekawe, czy dotyczy ona tylko tropicieli gejów, czy tropicieli w ogóle. Na przykład tropiących pedofilię w kościele i gdzie indziej. "Gdzie indziej" to nawet można wskazać konkretne przykłady [https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Lowca-pedofilow-okazal-sie-pedofilem.-Namawial-dzieci-na-seks]. Co Grzegosław na to?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]