Co to wszystko znaczy?

Zamknij oczy. Wyobraź sobie ulicę, przy której mieszkasz. Codziennie wychodzisz rano po bułki i mleko do pobliskiego sklepiku. Pracuje tam uśmiechnięty Palestyńczyk, zabraniający swojej żonie rozmów o polityce i religii. Po drodze mijasz zakład szewski, gdzie Hindus w turbanie zajmuje się reperacją twoich znoszonych sandałów. Kiosk osiedlowy prowadzi Murzyn z Nigerii. Po drugiej stronie ulicy mieszka stary Żyd, krawiec, wyrabiający zarówno chałaty, jak prałackie sutanny. W niedzielę do parafialnego kościoła zmierza razem z Tobą rudy Irlandczyk. I jakby tego było mało, do Mszy świętej, ramię w ramię z chłopcami, służy skośnooka Chinka niedawno za­adoptowana przez Twoich sąsiadów. Wszyscy oni mówią różnymi językami. Warto się przyzwyczajać do takich obrazów, bowiem prędzej, niż nam się zdaje, wpiszą się one w pejzaż kraju nad Wisłą.
Czyta się kilka minut

Opis Zesłania Ducha Świętego, nakreślony piórem św. Łukasza, zawiera szczegóły, które powinny intrygować nas w takim samym stopniu, co dar glosolalii udzielony uczniom Jezusa. Wydarzenie ma miejsce w dniu Pięćdziesiątnicy, czyli w jednym z najważniejszych świąt żydowskich. To święto zakończenia żniw, radosna celebracja daru życia i ziemi gromadząca pielgrzymki rolników z całego Izraela. To święto ukoronowania, wyzwolenia z utrapień i oddania się radości. Tego dnia świętuje się także nadanie Tory, Prawa Bożego wyrytego palcem Bożym, w którym to palcu św. Augustyn widział figurę Ducha Świętego, otwierającego umysły wiernych na Słowo Boże. Zupełnie naturalnym jest zatem, że właśnie tego dnia uczniowie Jezusa otrzymali niezwykły dar. Duch Święty jest dany wierzącym jako pierwszy owoc długiego żniwa samego Boga.

Najczęściej Zesłanie Ducha Świętego jawi się nam jako jednokierunkowy proces wylania darów na grupkę uczniów Jezusa. Jednak tego dnia nie tylko coś niezwykłego stało się udziałem dumnych Galilejczyków, ale także coś się stało z tłumem stojącym wobec tego wydarzenia. Nie tylko uczniom Jezusa, ale także cudzoziemcom, którzy znaleźli się tego dnia w Jerozolimie, Bóg udzielił coś ze swojego Ducha. Niektórzy, zebrani z całego świata żydowscy pielgrzymi byli oszołomieni i dziwili się temu, co widzieli. W przeciwieństwie do prześmiewców, nie wzruszyli ramionami w geście lekceważenia, ale dosłyszeli, że głoszone są wielkie dzieła Boże. Tam gdzie dla jednych nie było wątpliwości ("są pijani"), dla drugich zrodziła się nowa jakość. Z pokorą serca i umysłu pytali: "Co to wszystko znaczy?". Dla jednych kształt życia religijnego był ustalony raz na zawsze, bo umieli stworzyć sobie Boga na swoją miarę. Drudzy umieli wznieść się ponad uprzedzenia i uznali, że Bóg może przekroczyć granice zakreślone przez ludzi.

Obie postawy na stałe wpisane są w historię świata i naszą historię osobistą. Ocena rzeczywistości z perspektywy jedynie tego, co pozwala na dominację nad innymi, prowadzi do zdławienia działania Ducha Świętego. To nic innego, jak zgaszenie języka ognia nad własną głową. Duch Święty zaczyna działać dopiero wtedy, gdy nie unika się stawiania trudnych pytań nawet za cenę przewrócenia naszego spokojnie ułożonego świata do góry nogami. Pozwala, aby w naszym świecie i w Kościele Boga wyrastały nowe rzeczywistości. Czasem bardzo nowe.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 21/2007