Co sześć palców, to nie pięć

Jedno na pięćset dzieci rodzi się z sześcioma palcami u ręki lub nogi. Przypadłość ta – określana jako polidaktylia – uznawana jest za wrodzoną wadę, a „nadliczbowe” palce najczęściej są amputowane.
Czyta się kilka minut

Ma to niekiedy medyczne uzasadnienie, gdyż mogą być zdeformowane, ale u części osób funkcjonują zupełnie normalnie. Carsten Mehring i współpracownicy z Uniwersytetu we Fryburgu postanowili sprawdzić, jak dodatkowe palce (znajdujące się pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym prawej ręki) wpływają na wykonywanie różnych zadań u dwójki osób – 52-letniej kobiety i jej 17-letniego syna. Wyniki eksperymentu opisane zostały w „Nature”.

W przypadku tej dwójki okazało się, że „nadliczbowe” palce obsługiwane są przez dodatkowe mięśnie i nerwy – posiadają też specyficzne reprezentacje neuronalne w korze ruchowej. Badani byli w stanie poruszać nimi niezależnie od pozostałych palców. To wszystko przełożyło się na świetne wyniki uzyskane w testach sprawnościowych. Na przykład w grze komputerowej, która wymagała kontrolowania sześciu przycisków przez graczy, osoby badane uzyskały takie same wyniki grając jedną ręką, jak gracze, którzy używali obu rąk.

Już teraz eksperymentuje się z wyposażaniem ludzi w dodatkowe, sztuczne palce. Opisane badanie może pomóc w zrozumieniu, jak mózg radzi sobie z takimi sytuacjami. Autorzy publikacji są optymistami. Wygląda na to, że przyszłość ma sześć palców – albo więcej. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 25/2019